Obserwatorzy

środa, 20 stycznia 2016

DIY: Czapeczka beanie

Podejrzewam, że większość osób odwiedzających mój blog, już dawno postawiła na nim krzyżyk...Nazwa bloga zobowiązuje i wygrywa po raz enty :P Nie obiecuję poprawy, jestem leniwym leniem :D

Wrzucam dzisiaj pomysł (nie odkryłam nim Ameryki ani żadnego innego lądu) na przeobrażenie nudnej czapeczki beanie na nienudną czapeczkę beanie :D

Potrzebujemy trzy nudne czapeczki beanie po 0,90zł sztuka


Nabijamy je ćwiekami i mamy trzy nienudne czapeczki beanie :D


Każda inna, piękna i niepowtarzalna. Fajne, co nie?

poniedziałek, 14 grudnia 2015

O secondhandach

Jeszcze parę lat temu wstydziłam się zaglądać do takich przybytków...Teraz wstydzę się jak za coś sromotnie przepłacę...Ceny w sieciówkach i normalnych sklepach coraz wyższe i niczym nie uzasadnione. Już pomijam fakt, że wszędzie to samo, wszystko z Chin i co gorsza na ulicy atak klonów. A ja jakby nigdy nic udaję się do któregoś z ulubionych lumpów i mam za prawie darmo worek ciuchów, które jak się zniszczą to nie będzie żal wyrzucać. W moim mieście niestety lumpeks na lumpeksie. Niestety, bo zaburza to nasz piękny deptak...Plus tego jest taki, że w paru z nich raz w tygodniu można kupić ciuchy już od 1zł.


Koc z rękawami z uroczą Betty Boop, nowy :)
Na co zwracać uwagę robiąc zakupy w sh?
  • Jeśli kupujemy za małe kwoty np. za 1zł, to nie ma co szczegółowo oglądać towaru, najwyżej pójdzie do kosza, na szmaty lub nada się do chodzenia po dom. Z drugiej strony szkoda dźwigania, więc jednak staram się dokładnie obejrzeć daną rzecz.
  • Czy dana rzecz nie ma plam. Tłustych z pewnością się nie pozbędziemy.
  • Czasem jest coś fajnego, ale rozprutego na szwie, wystarczy zaszyć, anie odrzucać fajny ciuch.
  • Swetry czy kurtki często są zmechacone, ale od czego mamy golarki do swetrów? To podstawowy sprzęt łowcy :P
  • Popruta czy rozerwana podszewka w kurtce czy płaszczu. Z tym niewiele da się zrobić.
  • Nie ma co kupować za dużych ciuchów z myślą o przeróbce. Przynajmniej u mnie to się nie sprawdza...
  • Brak guzików. Pal licho jeśli ubranie ma jeden guzik i można go zastąpić innym, ale jak to płaszcz czy kurtka z niespotykanymi guzikami, ciężko będzie je dokupić.
  • Zapach, zwłaszcza torebek. Kupiłam kiedyś torebkę w sh, ale w domu okazało się, że jest zatęchła, a takiego smrodu nie da się pozbyć :/
  • Warto w sh poszukiwać ciekawych guzików czy ćwieków. Kiedyś za 2zł kupiłam zniszczony pasek cały nabijany ćwiekami 2x2cm i z klamrą w kształcie czaszki. A teraz policzcie ile musiała bym dać za taką ilość ćwieków...6 sztuk kosztuje 3zł...Guziki, zwłaszcza duże, metalowe, też do tanich nie należą.
  • Warto poszukać naturalnej skóry czy zamszu. Zawsze coś takiego może się przydać :)
  • Warto kupować w sh ciuchy po domu, ciuchy robocze i dla dzieci, które rosną z dnia na dzień wiec nie warto inwestować w ubrania dla nich. Zwłaszcza do zabaw w błocie...
Długie ciepłe swetry, 1zł/szt.
Jednak nie będę w tym chodzić...Nie podoba mi się, jest za małe/za duże...
  • Sama jeśli nie jestem pewna czy będę w czymś chodzić, wystawiam ciuch na tablicy.pl. Można sprzedać z zyskiem :)
  • Spotykam czasem ciuchy w nie moim rozmiarze, ale na tyle fajne, że biorę i również sprzedaję :) 
Topy
Czego nie kupować w sh?

Osobiście nigdy nie kupiłabym bielizny i butów, chyba że byłyby nowe z metkami. 

Chusty, uwielbiam chusty :)

Co warto mieć jeśli często kupujemy w sh?
  • Golarka do swetrów
Zdecydowanie podstawowym sprzętem jest tutaj golarka do swetrów! Szybko i bezproblemowo ogolimy zmechacone swetry, kurtki i inne ubrania z grubej dzianiny. Cienkiej nie polecam golić, bo można zrobić dziury. Mnie parę razy się udało...Sama mam golarkę na baterie, która ma bardzo słabą moc i słabo goli. Kupiłam ją w Rossmannie za 12zł.  Druga golarka to golarka sieciowa duża, ciężka, ze sporym pojemniczkiem na farfocle oraz dużą mocą. Kosztowała tylko 25zł w Biedronce. Przeważnie koszt takiej golarki oscyluje w granicach 60zł...Co prawda to moja druga golarka, bo pierwsza po 3 dniach przestała golić, ale bez problemu otrzymałam zwrot pieniędzy i nowa działa już rok bez zarzutu :)

Spódniczki, których również mam multum :)

Jakie jest wasze zdanie na temat zakupów w secondhandach? Chodzicie, kupujecie, macie jakieś własne patenty na zakupy?

wtorek, 17 listopada 2015

Podsumowanie Rossmannowych zakupów oraz wyniki rozdania

Z roku na rok, coraz mniej cieszą mnie kosmetyczne promocje takie jak np. -49%  na kosmetyki kolorowe w Rossmannie. Dlatego też moje zakupy są coraz skromniejsze i bardziej przemyślane. Nie bez znaczenia jest fakt, że od paru miesięcy maluję się bardzo oszczędnie i wyrzuciłam ostatnio sporo zapasów kosmetycznych.

Tak wiec oto co zakupiłam podczas promocji:

  • Oczy 
- Kredka do oczu Lovely
- Tusz Big Volume Lash Waterproof Eveline
- 2 x tusz Pump Up Lovely
 

  •  Paznokcie
- Peeling do paznokci Wibo
- Odżywka do paznokci Iron Hard Wibo

  •  Twarz
- Puder rozświetlający Wibo
- Zestaw do konturowania Wibo


Rozdanie wygrywa:

Zwycięzca ma 3 dni na wysłanie danych do wysyłki na adres ernestyna44@gmail.com

Gratuluję :)

niedziela, 15 listopada 2015

Soczewki ColourVue BigEyes 15mm w kolorze Party Green

Jakiś czas temu, tj. pod koniec sierpnia zwróciła się do mnie Pani Jolanta ze sklepu domsoczewki.pl z zapytaniem czy aby nie jestem zainteresowana przetestowaniem soczewek kontaktowych. Jako że nie mam wady wzroku chętnie przystałam na przetestowanie kolorowych soczewek.

Sklep internetowy domsoczewki.pl ma w swojej ofercie całą masę soczewek korekcyjnych i kolorowych. Jeśli chodzi o  soczewki ColourVue BigEyes, to do wyboru są cztery kolory:

- Cool Blue
- Party Green
- Sweet Honey
- Evening Grey

Długo się wahałam nad kolorem - niebieskie czy zielone. Za namową pani Jolanty, zdecydowałam się na soczewki ColourVue BigEyes w kolorze Party Green. Jest to seria soczewek, które są w stanie zmienić kolor ciemnych oczu, a takie posiadam.

Przesyłkę otrzymałam w ciągu kilku dni. Oto co w niej znalazłam:


- Soczewki ColourVue BigEyes 15mm w kolorze Party Green
- Płyn do soczewek Biotrue 300ml
- Pęsetę do soczewek
- Pojemnik na soczewki

Więcej uroku, więcej seksapilu! ColourVue BigEyes 15mm – soczewki kontaktowe zwiększające oko do kwartalnej wymiany o średnicy 15 mm.

Z soczewkami ColourVUE BigEyes oczy wyglądają optycznie powiększone i na bardziej wyraźne. Są bardzo popularne na Łotwie i w Estonii. Efekt dużych oczu tworzy mieszanka kolorów w soczewce, duża średnica oraz specjalna konstrukcja soczewki.

Soczewki kolorowe ColourVUE BIG EYES powiększające oczy są opracowane z opatentowanego materiału hydrożelowego, który charakteryzuje się doskonałą przepustowością tlenu w porównaniu z innymi soczewkami kolorowymi. Są wytwarzane przy użyciu metody trójwarstwowego nakładania kolorów – kolor jest nakładany nie na zewnętrznej stronie soczewki, a na wewnętrznej. Cechy te zapewniają komfort w noszeniu soczewek kolorowych.

Soczewki ColourVUE BigEyes pasują dla jasnych i ciemnych oczu. Są dostępne w czterech naturalnych kolorach: Cool Blue (niebieski), Party Green (zielony), Sweet Honey (miodowy), Evening Gray (szary).

Rownież mamy takie same soczewki, ale o mniejszej średnicy -  ColourVUE BigEyes 14mm. Przykładowe zdjęcia możesz przejrzeć tutaj.

Uwaga! Soczewki z dodatkową warstwą koloru mogą wchodzić w obszar źrenicy, co wywołuje ograniczenie pola widzenia, zamglenia itp. To jest zupełnie normalna reakcja osób, które nigdy nie nosiły kolorowych soczewek. Jednak nie wszystkie oczy dostosowują się do takich ograniczeń. W takim przypadku nie zaleca się nosić kolorowych soczewek. Po założeniu kolorowych soczewek kontaktowych, efekt może się różnić od ukazanego na załączonych zdjęciach, gdyż każda tęczówka różni się od siebie. Przed użyciem soczewek należy skonsultować się ze specjalistą.


Pisałam już kiedyś o kolorowych soczewkach kontaktowych. Wtedy zamówiłam je na własną rękę i zdecydowałam się na mój wymarzony kolor - niebieski. Mam bardzo ciemne oczy (nad czym ubolewam...) toteż zawsze obawiam się czy takie kolorowe soczewki są w stanie je przykryć i dać z siebie 100% koloru. Od razu po otrzymaniu soczewek musiałam je przymierzyć i sprawdzić czy dadzą radę. Dały. Soczewki ColourVUE Big Eyes całkowicie przykryły moją tęczówkę dając jej intensywny szmaragdowy kolor. Jestem nowym oczami po prostu zachwycona! Soczewki mają naprawdę piękny kolor, który współgra z moim typem urody. Z przykrością stwierdzam, że z zielonymi oczami bardziej mi do twarzy niż z wymarzonymi niebieskimi. ColourVUE Big Eyes są soczewkami powiększającymi oczy, maja aż 15mm. Dostępne są również 14mm i nie wiem czemu ich nie zamówiłam...Soczewki o średnicy 15mm, które otrzymałam znacznie powiększają oczy, co wygląda dość niesamowicie i nienaturalnie. Wszystko to jednak współgra z moją urodą i osobowością :) Przyznam jednak, że sam kolor wygląda bardzo naturalnie. Gdyby soczewki były mniejsze można by pomyśleć, że to moje własne oczy :)


Soczewki są wykonane z materiału hydrożelowego, przepuszczającego powietrze. W porównaniu z moimi pierwszymi soczewkami, które również są wykonane z hydrożelu, te są bardzo "plastyczne". Są bardzo cienkie i nie trzymają sztywnego kształtu, co trochę utrudnia współpracę...

Wiele osób pewnie obawia się zakładania oraz wyjmowania soczewek. Przy odrobinie wprawy i determinacji da się to zrobić w kilka sekund. Tutaj bardzo pomocna, a na pewno bardziej higieniczna od palców, jest pęseta do soczewek, którą wyjmujemy soczewki z pojemnika.


Następnie nakładamy soczewkę na palec wskazujący, delikatnie rozszerzamy powieki i wkładamy. Zamykamy oko i układamy nim soczewkę tak aby była wygodna. Dobrze założoną soczewkę poznamy po tym, że nie uwiera w oko i nie ogranicza widoczności. Czasami podczas zakładania może się dostać pod soczewkę pęcherzyk powietrza. Wtedy należy ją wyjąć, przepłukać płynem do soczewek oraz założyć ponownie.


A jak jest z wygodą soczewek? Do noszenia soczewek trzeba się przyzwyczaić. Po paru godzinach zaczynam odczuwać dyskomfort. Tak jakby suchość oczu. Dlatego zawsze noszę ze sobą pojemnik na soczewki, żeby w razie czego móc je ściągnąć. Soczewki mają dla mnie jedną poważną wadę - ale to chyba każde kolorowe - mają bardzo dużą dziurę na źrenicę, przez co widać mój naturalny kolor oczu. Nawet przy maksymalnie rozszerzonej źrenicy, dziura i tak jest zbyt duża.


Płyn do soczewek Biotrue dedykowany jest wrażliwym oczom, takim jak moje. Występuje w dwóch pojemnościach - 120ml oraz 300ml. Zdatny do użytku przez trzy miesiące od otwarcia. Płyn służy do przechowywania soczewek. Należy codziennie zmieniać płyn w pojemniku z soczewkami. Zapobiega to namnażaniu się bakterii. Płyn nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Bardzo podoba mi się w nim otwarcie - otwierany korek, a pod spodem dzióbek, dzięki któremu precyzyjnie nalewamy płyn do pojemnika z soczewkami.  To o wiele bardziej higieniczne niż odkręcane butelki. Do płynu dołączony był pojemnik na soczewki, mam więc dwa :)


Co myślicie o soczewkach zmieniających kolor oczu? Miałyście z takimi do czynienia? Jakie wrażenia?