Obserwatorzy

piątek, 24 października 2014

New in po raz drugi w tym tygodniu...

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię oglądać posty zakupowe na innych blogach. Właściwie to chyba mój ulubiony rodzaj postów :) Sama kiedyś często takie wstawiałam, później rzadziej, a teraz znowu częściej :P Poza tym to fajna "zapchajdziura" jak człowiek przychodzi do domu zmęczony i nie ma siły na myślenie o pisaniu czegoś ambitniejszego :D Zatem ostatnie zakupy :D
  • Kosmetyki pielęgnacyjne i higieniczne

- Dwa wielkie (750ml) żele pod prysznic Be Beauty. Zdecydowałam się na czekoladowy i o zapachu ciasta cytrynowego :D  7,99zł sztuka.
- Odżywka do włosów Revlon, kosztowała mnie 2,99zł. Miałyście?
- Ulubiony żel do higieny intymnej aloesowy Venus. Ostatnio podrożał :/
- Oliwka dla dzieci marki własnej Real. Dwie sztuki za 5zł :D Wiecie o tym, że oliwka świetnie impregnuje i odświeża skórzaną odzież? Kupiłam ją z myślą o mojej skórzanej kurtce, ale na ciele jest równie mile widziana, ma świetny skład, w przeciwieństwie do drogich oliwek...


- Balsam ze złotymi drobinkami Lirene. Uwielbiam takie balsamy! A ten był na grubej wyprzedaży w Rossmannie, kosztował 8zł z groszami...
- Krem do stóp Neutrogena, 5zł na wyprzedaży w Biedronce. Jeszcze nigdy nie miałam kosmetyku tej firmy, są stosunkowo drogie...
- Pasta wybielająca Blend-a-med również 5zł w Biedronce. Jak nie będę miała obiecanych białych zębów w tydzień...
W Biedronce wyprzedają jeszcze inne kosmetyki oraz pędzle za 5zł. Pędzle polecam!
  • Koloróweczka

- Puder z limitki Hello Autumn Essence. Kupiłam go już dwa tygodnie temu...Jeszcze nie używałam, bo blogerka najpierw musi zrobić zdjęcia :P Jest piękny!


- Balsam do ust, chyba W7...Wybrałam truskawkowy, kosztował 4,09zł na wyprzedaży w Rossmannie. Zgadnie któraś dlaczego się na niego skusiłam :P ?
- Grzebyk do rzęs Inglot. Stosunkowo drogi - 16zł, ale ma metalowe ząbki, przez co powinien być trwalszy. Nie wiem tylko po co jest składany...Jeśli będziecie go kupować to sprawdzajcie na miejscu czy nie jest felerny...
  • Testuję...

- Wczoraj otrzymałam do testów chusteczki do zmywania lakieru Jelid. Uważam, że to świetna sprawa. Jedna chusteczka ma starczyć na zmycie 10 paznokci. W opakowaniu jest ich aż 50! Zmywałam nimi lakier piaskowy, ale jeszcze się taki zmywacz nie narodził, który by sobie szybko z piaskami poradził :)
  • Domowe

- Herbata sypana Earl Grey Green Hills, 2,99zł. Kupiłam druga na zapas, bo jest prze pyszna. Polecam! Ma bardzo intensywny aromat earl gray.
- Zestaw kaw latte na zimno + szklanka za 5,99zł w Kauflandzie. Te kawy są ohydne, ale szklanka mi się przyda :) Jednak kawa to koszt około 2zł, więc inwestycja jest opłacalna :D


 - Podgrzewacz do kubków chodził za mną już od dawna. W zimne miesiące się przyda, zwłaszcza mnie, bo często zapominam o kawie czy herbacie, a ona robi się zimna :/ Kupiłam go w Biedronce, ostatni się ostał :D 14,99zł. Ma dwa porty usb i wygląda całkiem solidnie. Można zamówić na Allegro, ale z przesyłką wychodzi drożej i wyglądają na liche. Poza tym jak ten mój się zepsuje to Biedronka bez problemu zwraca kasę :D

- Kolejne podgrzewacze, tym razem pomarańcza z wanilią. Kaufland 6,99zł/30sztuk. Jak widać słynne woski nadal mnie nie interesują...No, chyba że ktoś da mi za free to się zastanowię :P
- Piękne serwetki w dokładnie moim stylu :D


- Słodka mini torebeczka, której utnę pasek i będzie maleńką kosmetyczką :) 3zł
- Etui na telefon, bardzo mi się podoba motyw skóry strusia, oczywiście sztuczny! 3zł

No, to tyle :P Wpadło Wam coś w oko? Na co fajnego skusiłyście się ostatnim czasem?

Przypominam o rozdaniu, do którego do tej pory zgłosiło się skandalicznie mało chętnych. Jak mam to rozumieć?! Bierta udział, bo się obrażę :P - KLIK



czwartek, 23 października 2014

Liebster Blog Award

Dzisiaj odpowiadam na Tag Liebster Blog Award, do którego zostałam nominowana przez Kaję z bloga kajatestuje.blogspot.com. Kaja dopiero zaczyna blogować, dlatego też zapraszam na jej bloga. Nie jestem taka jak inne blogerki, które jak zdobędą po 1000 obserwatorów to olewają inne blogi...
 
1. Jaka jest twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Każda pora roku ma w sobie coś pięknego. Lubię późną wiosnę, kiedy jest bardzo ciepło i wszystko wokół pięknie kwitnie. Lubię ciepłe letnie wieczory. Lubię piękną, słoneczną, złotą jesień. A zimę lubię tylko i wyłącznie w domu pod kołdrą :P
 
 
2. Ulubiony kosmetyk jesieni?
Czy ja wiem...Może jakiś balsam do ciała o smacznym zapachu.
 

3. Jeżeli miałabyś polecić kosmetyk z niższej półki, jaki to by był?
Ja chyba w ogóle używam kosmetyków z niższej półki...Jest mnóstwo tanich i dobrych kosmetyków np. tusz do rzęs Gigantic Volume Eveline


4. Ulubiony kosmetyk z Rossmana?
Rozumiem, że chodzi o marki własne Rossmanna? Bardzo mi przypadł do gustu krem do ciała z granatem i masłem shea Alterry :)

5. Moje ostatnie wakacje spędziłam....(gdzie?)
Niestety w tym roku nie było wakacji :/ Ale jeśli tylko jest okazja, zawsze wybieram morze <3
 

6. Co myślisz o vblogach?
Nie oglądam, nie mam czasu...Poza tym nawijanie przez 15 minut o szmince jest jakieś dziwne...
 Szminka jaka jest każdy widzi...Po co drążyć :P

7. Ulubiony serial?
Bardzo lubię "Gotowe na wszystko", swego czasu "Skazany na śmierć", "Świat według Bundych", pewnie coś by się jeszcze znalazło...
 
8. Jeżeli miałabyś pieniądze i możliwości na remont tylko jednego pomieszczenia w domu, które by to było?
Gdybym miała pieniądze to bym sobie najpierw kupiła mieszkanie :P
 
9. Jaki olejek do masażu polecasz?
Nie masuję się :)
 
10. Żel pod prysznic czy mleczko?
Nie miałam okazji stosować mleczka pod prysznic. To w ogóle są takie?

11. Ulubiony kosmetyk?
Lubię pachnące balsamy do ciała, kolorowe cienie i w ogóle wszystkie ładne kosmetyki typu ciekawe limitki czy jakieś wymyślne opakowania i tłoczenia :) Jednak najlepszym przyjacielem kobiety jest tusz do rzęs, reszta może nie istnieć :P


Nie nominuje nikogo, bo mi się nie chce :P A tak poważnie to brałam już udział w tym tagu, więc nie będę się powtarzać :P

Glory Day!!!

W końcu się doczekałam!
500 obserwatorów!

Dziękuję :)

wtorek, 21 października 2014

Puder rozświetlający Lady Code by Bell

Pudrów rozświetlających mam dużo. Dużo za dużo...Obecnie moim ulubieńcem jest Lady Code, kupiony na wyprzedaży w Biedronce za 3zł :)

 Puder rozświetlający Lady Code by Bell


Puder zamknięty jest w bardzo skromnym, plastikowym opakowaniu. Na szczęście zamykany jest na takie przekręcenie i nie otwiera się nieproszony. Pojemność pudru jest dość spora, bo aż 11g.

Już po otwarciu pudru widać, że to dobry produkt - idealnie gładka struktura, piękny srebrzysty kolor w sam raz na zimę.


Puder jest dość miałki, jednak nie osypuje się nadmiernie. Dzięki tej strukturze łatwo rozprowadza się na skórze dając piękną lśniąca taflę.


Kosmetyk zawiera maleńkie drobinki, jednak tylko podkreślają jego piękno, lśniąc dumnie na licu :P


Lubicie rozświetlacze? Jaki jest Wasz ulubiony?

Przypominam o moim rozdaniu, które trwa do 12.11.2014r. KLIK