Obserwatorzy

niedziela, 23 grudnia 2012

Jak o siebie dbam: twarz - pielęgnacja

Dzisiaj kolejna odsłona "Jak o siebie dbam". Jako że idę po kolei od góry dzisiaj mowa będzie o pielęgnacji twarzy.

Jaką mam cerę?

Mimo iż cera moja jest już posunięta w wieku - 27lat - to ciągle pojawiają mi się na twarzy niespodzianki. Częste wypryski, czarne zaskórniki w strefie T i inne zamknięte na czole i po bokach twarzy. Skąd u mnie takie niespodzianki, pewnie nigdy nie ustalę. Z tego też powodu nie lubię recenzować podkładów czy kremów, bo nie jestem w stanie ustosunkować sie co do zapychania nimi cery. Przecież moja cały czas jest zapchana! Mam również skłonność do rumienienia się. Chociaż nie wiem skąd, bo raczej bezczelny ze mnie typ i wstydu to ja nie mam :)

Jak wygląda moja codzienna pielęgnacja?

  • Rano po przebudzeniu obowiązkowe mycie buźki przeznaczonym do tego żelem.
  • Następnie nakładam krem przeznaczony do mojej cery, a jak mi sie wspomni nakładam również krem pod oczy.
  • Wieczorem zmywam twarz mleczkiem przeznaczonym do mojej cery, a oczy płynem dwufazowym.
  • Następnie powtórka z rana (mycie żelem + krem)
  • Staram sie nie zapominać o peelingu - wykonuję go dwa razy w tygodniu.
  • Raz w tygodniu - w niedzielę staram sie nakładać maseczkę, przed jej nałożeniem obowiązkowo peeling.
  • Gdy zmaltretuję twarz wyciskaniem dziadostwa przemywam ją tonikiem.
 Moi ulubieńcy w pielęgnacji twarzy
  • Żel do mycia twarzy
1. Nawilżający Żel do Mycia Twarzy do skóry normalnej i mieszanej Be Beauty (klik) 

To jeden z moich ulubionych żeli do codziennej pielęgnacji - tani, wydajny, łatwo dostępny. Służy mojej skórze, która wymaga nawilżenia.

2. Antybakteryjny żel do mycia twarzy AcneLine firmy SI Świt (klik)

Też żel to mój wybawiciel! Kiedy parę lat temu dostałam wręcz ataku pryszczy tylko on był w stanie mi pomóc. Gdy mam z cerą większe problemy sięgam właśnie po niego.Niestety ze święcą go szukać. Dawno go nie miałam, ale swojego czasu widziałam go w Rossmannie.

  • Demakijaż
1.  Dwufazowy płyn do demakijażu ust i oczu firmy Delia (klik).

Na całym świecie nie ma nic lepszego do zmywania oczu niż dwufazowiec Delii. Zmywa moje trudne makijaże bez większego trudu, no może czasem bardziej opornie. Tylko on radzi sobie z wodoodpornym tuszem do rzęs. Mam go w swojej łazience nieprzerwanie odkąd go odkryłam. Nie zmienię na nic innego.

2. Mleczko do Demakijażu Podstawa Pielęgnacji Garnier Skin Naturals (klik).

W tym momencie istnieją już trzy mleczka do demakijażu, które nie szczypią mnie w oczy. Garnier jest jednym z nich. Obecnie mleczka używam tylko i wyłącznie do zmywania pudru, bo z oczami żadne sobie nie radzi.

3. Mleczko łagodzące do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu Be Beauty (klik).

Mam to mleczko od niedawna, ale już bardzo je lubię. Bardzo podobne do mleczka Garnier. Również nie szczypie w oczy, ale nie zmywa wodoodpornego makijażu.

4. Mleczko & Tonik Kasztanowe Bieledna.

Ktokolwiek widział ktokolwiek wie...Było i zniknęło jak wszystko co dobre. Zdążyłam go mieć dwa razy i było świetne. Moje ulubione mleczko. I kosztowało niewiele. Co prawda Bielenda ma w ofercie jakieś nowe kasztanowe mleczko, ale to chyba nie to samo. I cena dwa razy większa...W ogóle Bielenda lubi wycofywać świetne kosmetyki...


  • Peeling
Peeling ważna rzecz, wiadomo. Staram sie wykonywać regularnie, ale różnie z tym bywa. Na pewno robię peeling przed nałożeniem maseczki.

1. Żel peelingujący do ciała firmy Marion o zapachu białej czekolady z pomarańczą (klik).

Nie jest to peeling przeznaczony do twarzy, ale jest bardzo delikatny wiec sie spisuje. I ten cudowny zapach! To mój ulubiony peeling ever!
  •  Krem
Niestety mimo tylu lat na karku nie znalazłam nic godnego uwagi. Mam trudną cerę - przesuszona, a jednocześnie pełną niespodzianek (wypryski i zaskórniki). Jak więc dobrać odpowiedni krem? Wiadomo, że nawilżenie najważniejsze, ale dziadostwo też trzeba wyczyścić.

  • Walka z niedoskonałościami
1.  Szybko Działający Żel na Wypryski z 2% Kwasem Salicylowym Clearskin Avon (klik).

Jedyny skuteczny żel na wypryski. Miałam parę innych, jednak żaden z nich nie działał. Zawsze do niego wracam.

Jakie mam plany wobec cery?
 
To właściwie nie plany, a życzenia. Chciałabym mieć nieskazitelnie czystą cerę. Bez żadnych pryszczy i zaskórników. Jednocześnie chciałabym, aby była nawilżona i nie czerwieniła się tak często. 

12 komentarzy:

  1. Mam podobną pielęgnacje do twojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że wszechobecne płyny micelarne ani wody termalne Cię nie przekonały. Próbowałaś, czy wydają Ci się zbędne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę to nie miałam ani tego ani tego. Miałam jedynie żel micelarny z Biedry i nie przypadł mi do gustu. W ogóle nie lubię kosmetyków o konsystencji wody, bo mam wrażenie, że nic nie robią. Dlatego też raczej nie stosuję toników. Po co?

      Usuń
  3. Przy cerze skłonnej do czerwienienia się polecam peelingi enzymatyczne (np. Ziaja ma niedrogie i bardzo dobre) - ładnie złuszczają nie wysuszając i nie podrażniając skóry. Sama miałam podobne problemy i odkąd zaprzestałam "drapania" twarzy, jest lepiej (a też mam "problematyczną" cerę, mimo 30 lat na karku).
    Żele z Biedronki też lubię, zwłaszcza micelarny, używam go codziennie rano i wieczorem ze ściereczką z mikrowłókien - to dobry i tani trik dla łagodnego mikrozłuszczania (wystarczy zwykła ściereczka kuchenna, jaką można kupić w większości sklepów gospodarstwa domowego czy w/w Biedronce), a twarz jest lepiej oczyszczona bez podrażniania.
    I nie wyciskaj! Nie dość, że dorabiasz się blizn to na dodatek roznosisz bakterie po twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że peeling enzymatyczny jest lepszy dla mnie, ale też za takimi nie przepadam. Muszę widzieć że coś działa od razu. Jak nie wyciskać?! :P A jak sie pozbyć czarnych i żółtych punktów? Daj lepszy sposób :) Po wyciskaniu przemywam tonikiem.

      Usuń
    2. Próbowałaś peelingu enzymatycznego? On działa od razu - twarz jest mięciutka, gładka. Polecam mycie twarzy tak, jak opisałam w pierwszym komentarzu - jeśli nie ściereczką to delikatną gąbeczką itp. - lepiej usuniesz zanieczyszczenia niż samą dłonią.
      Nie wyciskać - jeśli dobrze oczyścisz skórę to "czarne punkciki" nie będą się pojawiały, a wyciskając tylko pozornie oczyszczasz: 1) coś zawsze zostanie, 2) zaogniasz, możesz doprowadzić do stanu zapalnego, 3) otwierasz pory "na siłę" (zostają podrażnione, powiększone, zaczerwienione, prawda?) i sprawiasz, że bakterie mają łatwy dostęp do głębszych pokładów skóry narażając się na gorsze problemy.

      Usuń
    3. Używałam peelingu enzymatycznego parę razy i jest jakiś takiś...Może zrobię drugie podejście...

      Usuń
    4. Szczerze polecam. Z moich ulubionych: Ziaja Calma (ma przyjemny zapach, niby dla cery po 30. roku życia, ale polecam mimo, że nie dobiłaś jeszcze do tej liczby) i Ziaja Ulga (bezzapachowy, hypoalergiczy). Oba kosztują około 9 zł, więc wiele nie ryzykujesz, a może się okazać, że pomoże :).
      Mogę się wydawać nawiedzona ;), ale wiem, że w moim przypadku peelingi enzymatyczne i mycie twarzy czymś poza dłonią naprawdę zmieniło stan cery (a ze względów zdrowotnych mam skłonności do stanów zapalnych - także na twarzy), więc "nawracam" wszystkich wokoło. Dobre rozwiązania należy polecać.

      Usuń
    5. Doceniam porady - przeważnie jak o coś zapytam to odpowiada mi tylko echo z ekranu...Zakupiłam Ziaję Ulga, szkoda, ze bezzapachowy, męczą mnie takie kosmetyki, ale tego pierwszego nigdzie nie było. Mam nadzieję, że ten peeling mi pomoże.

      Usuń
  4. Też chciałabym mieć czyściutką cerę, czasem jest już dobrze, zaczynam przy niej majstrować i oczywiście wyskakują niespodzianki. Ostatnio doszło do tego, że nie mam czasu na większe zabiegi kosmetyczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim wieku powinnam miec cudowną cerę, a tu co? Chociaż z drugiej strony jak przestaną robić sie pryszcze to zaczną zmarszczki, wiec sama nie wiem...:P

      Usuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +