Obserwatorzy

niedziela, 16 grudnia 2012

Jak o siebie dbam: włosy

Postanowiłam stworzyć serię postów pt. "Jak o siebie dbam". Taki post pędzie ukazywał sie co tydzień w niedzielę i będę w nim omawiać jak dbam o poszczególne części ciała oraz wskażę swoich subiektywnych ulubieńców pomagających mi w pielęgnacji.
Zacznę od "głów do stóp" coby było po kolei. Mam nadzieję, że seria postów Was zaciekawi, a być może dzięki niej znajdziecie coś dla siebie.

WŁOSY

Żaden z powyższych kolorów włosów nie jest prawdziwy, aparat notorycznie przekłamuje kolory, podbijając rude tony. Styczeń - włosy po użyciu odżywki Elisse, czerwiec - włosy rozczesane, lipiec - włosy wyprostowane, grudzień - po rozpuszczeniu nocnego koczka, jeszcze wilgotne. 


Wśród nas jest wiele włosomaniaczek, dbających o włosy jak o największe dobro.  Ja również staram sie dbać o włosy, pielęgnować je i regularnie podcinać. Nie popadam jednak w przesadę, bo mam mnóstwo innych zajęć a nie tylko zajmowanie sie włosami.

Moja pielęgnacja zawsze ograniczała sie do mycia oraz stosowania odżywki, głównie po to żeby móc rozczesać włosy. Wiele dziewczyn przyznaje, że ich pielęgnacja włosów zmieniła się od kiedy prowadzą bloga, stała sie bardziej staranna. Ja prowadzę bloga od blisko roku i jakoś nie dałam się porwać modzie na olejowanie, dobieranie szamponów bez czegoś tam itd. Po prostu z natury mam gęste i ładne włosy, więc po co? 

Oczywiście raz na blogu przeczytałam, że sa jak u czarownicy, ale taki już urok gęstych, puszystych, długich włosów. Wielokrotnie podkreślałam, że jestem na etapie zapuszczania włosów, aż po tyłek, bo postanowiłam sobie, że chociaż raz w życiu taką długość osiągnę. Poza tym od przeszło dwóch lat ich nie farbuję, a wcześniej były torturowane rozjaśniaczem, farbami oraz prostownicą dlatego też od połowy włosów mam o dwa tony inny odcień. Od tego miejsca też moje włosy są "sianowate" i to stąd ten słynny efekt czarownicy.
Z racji długości  - teraz jest to ok. 60cm - włosy niszczą się i rozdwajają, dlatego też staram się podcinać je co 2-3 miesiące.

Jak wygląda moja codzienna pielęgnacja?

  • Myję włosy codziennie. Na podorędziu mam 2 lub 3 szampony i za kazdym razem używam innego
  • Następnie nakładam odżywkę. Również ma 2 lub 3, których używam jak mi sie chwyci.
  • Włosy myję na noc, rozczesuję, zawiązuję na cebulę i tak idę spać. I w tym momencie większość włosomaniaczek chwyci sie za głowę. Jak to na noc?! Dziołuszki, jak ja bym chciała myć włosy w dzień, musiałabym to zrobić tak ok. godziny 15 i czekać ładnych parę godzin aż wyschną. Zatem moje życie musiałoby się kręcić wokół włosów...
W tym miejscu "anegdotka"...Byłam kiedyś pociąć końcówki, a że włosy miałam nieświeże to poprosiłam z myciem. Fryzjerka podcięła mi te pół cm włosów i przystąpiła do suszenia. Nie znam fachowej nazwy, ale to była suszarka z tych wielkich. Suszy, suszy, mija 10 minut, 15, 20, w końcu woła na pomoc praktykantkę z drugą wielką suszarką. Suszyły tak równą godzinę, po czym zrezygnowały. Efekt był taki, ze włosy nadal były wilgotne, rachunek za usługę większy i mróz za oknem. Jak widać bujne włosy to nie tylko blaski :P Są oczywiście ładniejsze od cienkich i rzadkich, to nie ulega wątpliwości.

Moi ulubieńcy w pielęgnacji włosów
  • Szampony

1. Bambi dla dzieci (klik). 
2. Oliwkowy Cien z Lidla (klik).

Oba w widoczny sposób działają na moje włosy, które są lśniące i miekkie jak u dziecka. Niestety Bambi jest mało wydajny, a Cien był limitowaną edycją.

  • Odżywki  
1. Elisse z Biedronki (klik).

Jest to jedyna odżywka, która podkreśla skręt moich włosów. co ciekawe, producent wcale tego nie obiecuje...To odzywka do włosów farbowanych i z pasemkami.

2. Jedwab firmy Marion (klik)

Nie lubię poświęcać czasu na niepotrzebne czynności, dlatego tez jedwab, którego nie trzeba spłukiwać jest idealny. Włosy łatwo się rozczesują, ładnie pachną, sa miłe w dotyku.

3. Kuracja z olejkiem arganowym Marion (klik).

Uwielbiam! Pięknie pachnie, włosy łatwo sie rozczesują, nie trzeba spłukiwać, włosy są ładniutkie, zdarza mu sie podkreślać skręt włosów.






Mam za sobą przygody takie jak nakładanie oliwy na włosy -fryzjerka mi polecała - never ever! Stosowałam też olejek na porost włosów (klik), właściwie nadal go mam, wykorzystam do końca i never ever! Obecnie używam również olejku lawendowego Avon, który wygrałam w rozdaniu. Nawet fajne są po nim włosy, ale za dużo zachodu. Nie wiem, ale do olejowania chyba mnie nikt nie przekona...

Czym czeszę?

Nie mam słynnej szczotki nieplączącej włosów, nawet nie mam w planach jej mieć. Wątpię, ze rozczesze moje włosy. Kiedyś skusiłam się na szczotkę z naturalnego włosia. Taką to ja sobie mogę włosy na nogach czesać, bo tylko do tego sie nadaje...
Posiadam ogromną, płaską, prostokątną szczotkę przeznaczoną do długich włosów i nie zamienię jej na żadną inną. Pisała o niej TU.


Jakie mam plany wobec włosów?

Przede wszystkim chcę aby były jak najdłuższe. Mam w planach do tyłka, a potem się zobaczy. Póki co  maja ok.60cm wiec brakuje ok.20cm :D Chcę aby miały równą długość. Przez zabiegi fryzjerskie musiały być ciągle cieniowane i teraz pod spodem są obcięte na równo, a warstwa wierzchnia jest trochę krótsza. Aby zrównać długość brakuje mniej niż 10cm. Chciałabym też nauczyć sie podkreślać ich naturalny skręt, tak aby ładnie to wyglądało, bo teraz to ni w kij ni oko. Staram sie nie prostować, chyba że chcę sprawdzić jaką mają długość :D Jak już pozbędę sie farbowanej części włosy wreszcie odżyją, ale kiedy to będzie...za 2-3 lata...

Myślę, że wyczerpałam temat. Podobało się? Jakieś wskazówki na temat pielęgnacji, aby włosy rosły w siłę i były porządnie skręcone? Wszelkie komentarze pt. "masz włosy jak czarownica" mam w głębokim poważaniu :)

PS. Jedno zdjęcie mi sie rozjeżdża i nie wiem jak zrobić żeby było dobrze :/

19 komentarzy:

  1. masz piękne włosy, ale najpiękniej będą wyglądać właśnie takie dłuuugie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, ciekawa jestem tej odżywki z Biedronki, może i u mnie by podkreśliła skręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tania - 4,99zł, więc można sobie na nią pozwolić :)

      Usuń
  3. Cześć!
    Zostałaś otagowana!
    http://mrucznie.blogspot.com/2012/12/nadine-sie-rozkleja-tag-libster-blog.html

    Buziaki,
    Nadine

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś chyba moją włosową siostrą;) Na zdjęciu ze stycznia nasze włosy wyglądają niemal identycznie. Też jestem posiadaczką długich, grubych i gęstych, bardzo wolno schnących włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje raczej grube nie są. Są cienkie, ale jest ich dużo.

      Usuń
    2. Ja mam na "wierzchu" czupryny cienkie włosy, pod "spodem" są niemal dwa razy grubsze.

      Usuń
    3. Tak jak moje, z wierzchu puch marny cienki i wiecznie zniszczony, a pod spodem dużo grubsze i mocne. Dlatego zawsze mówię, że mam cienkie włosy, ale dużo.

      Usuń
  5. Masz bardzo grube włosy śliczne ;)Mam ten szampon z Lidla,ale boje się,że będzie mi obciążał włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To juz zależy od włosów. Gdybym wiedziała, ze szampon będzie taki dobry to kupiłabym więcej.

      Usuń
  6. masz cudowne włosy :) szampon Bambi to szampon mojego dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę tak długich i ładnych włosów :) I gratuluję zdrowego rozsądku w pielęgnacji. Ja wielką włosomaniaczką nie jestem robię tak, aby wyglądały i były zdrowe ale nie popadam w te wszystkie szały dot. pielęgnacji pojawiające się na blogach. Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.shellmua.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włoski..polecam Ci szampon "mleczna kąpiel"..mój brat ma też bardzo grube i kręcone włoski chwali sobie świetnie myje mu włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. że mam myć włosy mlekiem...? Chciałabym zauwazyć, że mężczyźni posiadajacy długie włosy zawsze mają je ładniejsze od najbardziej zadbanych włosów kobiet, a w ogóle o nie nie dbają...Ale też nie prostują, nie farbują, nie zwracają uwagi na to czym myją i kiedy :)

      Usuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +