Obserwatorzy

piątek, 7 grudnia 2012

Mix

  • Chciałam Wam przedstawić moją nową przyjaciółkę - Betty.

 Betty ma podwójną tożsamość. W zimie grzeje, w lecie chłodzi. Natknęłam sie na nią w sklepie "Wszystko po 2,50zł" i...nie wiedziałam co to...Ale tak mi sie spodobała, że z bańki zapytałam ekspedientkę -"Co to ma być ;>" Gęsto się tłumaczyła :P Zatem moja Betty (tak ją sobie nazwałam...) ma w środku żel utrzymujący temperaturę. W zimie grzeje ją sobie na kaloryferze. Ekspedientka doradzała również piekarnik lub kuchenkę mikrofalową, ale oba pomysły wydają mi się słabe...Przyznaję, że Betty świetnie grzeje po powrocie z zimowego spaceru, a dzisiaj sobie na niej spałam - miałam pod krzyżem i było zajebiście :D!
W lecie, podczas upałów również będzie mi służyć. Tu sprawa jest prostsza, bo ile nagrzanie jej na kaloryferze trochę trwa, to umieszczenie w zamrażalniku na noc i wyciągnięcie w letnie popołudnie to już czysta przyjemność. Polecam!!!

  • Kupiłam sobie buty, o których marzyłam już jakiś czas. Często chodzę w spódnicach, więc takie wydają  mi się być idealne. Jak wiadomo przed pierwszym wyjściem należy buty parokrotnie wypastować co by nam nie przemakały. No dobra, ale takie wypastowane muszą wyschnąć, a zamiast stać gną sie na wszystkie strony...I wymyśliłam! Do środka włożyłam zrolowaną gazetę i buty elegancko stały cały czas. 

  •  Skompletowałam odżywkę i szampon. Odżywkę mam już któryś raz z kolei (klik) natomiast szampon mam po raz pierwszy. Jestem ciekawa czy będzie sie spisywał równie dobrze co odżywka.
  •  Zestaw na zimowy wieczór. Jeszcze nie wiem który...Może dziś, może jutro...:) Warka Radler to moje najnowsze piwne odkrycie - przepyszna! Za zwykłym piwem nie przepadam, właściwie to go nie cierpię. Muszę jeszcze spróbować Lecha handy...A prażynki jeszcze pyszniejsze :P Po połączeniu ich w zestaw otrzymujemy smak doskonały :P

PS. Za rada JealousJelly zmniejszam zdjęcia jeszcze bardziej. Ciekawe jak długo tak pojadę...

5 komentarzy:

  1. Zimno mi się zrobiło od tej zamrażarki w tekście...
    Buty wydają się być świetne, da radę jeszcze jakieś zdjęcie z boku :D?
    A na zdjęcie piwa i chipsów to mam ślinotok, ale dzisiaj winko w planie :>

    OdpowiedzUsuń
  2. buty super, też tak "wypycham" kozaki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Buciki fajnie się prezentują :) A piwa nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. :) a ja myślałam, że to tylko mój patent na 'stojące' kozaki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że dokonałam wiekopomnego odkrycia :P

      Usuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +