Obserwatorzy

wtorek, 11 grudnia 2012

Ust korale

Błyszczyk Revlon Lustrous pozyskałam z wymianki. Spodobał mi sie ten koralowy kolor, który idealnie współgra z moją urodą.

Błyszczyk Revlon Lustrous Coral Reef


Opakowanie kanciaste, eleganckie ze złotymi napisami i zdobieniami.Gdyby nie napisy można by go pomylić z błyszczykiem Bell Air Flow (klik). Moje mają nawet podobne odcienie.

Bell na górze Revlon na dole

Błyszczyk ma mały poręczny pędzelek, w sam raz dla moich malutkich usteczek.


Rozprowadza się dobrze, ładnie pokrywa usta i przyjemnie smakuje. Kolor twarzowy -  przygaszona rafa koralowa. Coś pomiędzy pomarańczem a  różem. Lubię go bardziej niż Bell, bo lepiej pokrywa usta. Bell robi mi prześwity. Nie posiada drobinek, ma kremowa konsystencję. Jako, że jego nazwa to Lustrous jego głównym zadaniem jest stworzenie lustrzanej tafli na ustach. Całkiem dobrze mu to idzie. Usta lśnią jak na amerykańskich teledyskach :)


Wytrzymałość jak u każdego błyszczyka - do pierwszego zlizania, smarkania, jedzenia, picia itd. Błyszczyk to błyszczyk i nie można od niego wymagać.

 Sprawdzałam w necie i można go nabyć za około 10zł.

5 komentarzy:

  1. spodziewałam się że jest droższy , przypomina mi kolorem mój błyszczyk z Essence , ale tak jak piszesz - do pierwszego zlizania , smarkania ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor wygląda całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolorek :)
    lubię błyszczyki Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam ten błyszczyk :) bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +