Obserwatorzy

środa, 29 lutego 2012

Pędzel kabuki Essence


To zgrabne maleństwo kupiłam parę lat temu (3-4?) jako załącznik do pudru mineralnego Essence. Kosztował mnie ok.10zł i o ile mnie oczy nie mylą, widuje go w szafach Essence po dziś dzień.
Pędzel jest mały i poręczny. Mierzy ok. 5cm razem z włosiem. Włosie gęste, zbite, czasem wypada, co nie szkodzi pędzlowi w żaden sposób.
Pędzel był prany wiele razy nic złego się z nim nie dzieje, nadmiernie włosia nie gubi, nie rozkleja się, zachowuje swój pierwotny kształt.


Nie wiem czy jest wykonany z naturalnego włosia. Pewnie nie...Chociaż nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jak widzę włosie w takim kolorze to wydaje mi się, że jest naturalne...


Pędzel idealnie współgra z Mineralnym Pudrem Sypkim Essence, do którego został stworzony. Obecnie używam go do nakładania rozświetlacza lub bronzera. Jeden z ulubionych pędzli w mojej kolekcji.



Pędzel kabuki Essence/Drogerie Natura/9,99zł

wtorek, 28 lutego 2012

Zestaw zakupowy

Peeling do Ciała ze Środziemnomorską Oliwą z Oliwek i Kwiatem Pomarańczy
&
Nawilżające Masło do Ciała ze Środziemnomorską Oliwą z Oliwek i Kwiatem Pomarańczy
Planet Spa


Gdy zobaczyłam w jednym z katalogów kosmetyki o takim zestawie zapachowym, 
wiedziałam, że kiedyś będą moje. 
 Uwielbiam zapach pomarańczy, pomarańczy z czekoladą, oliwkę. 
Bardzo chętnie kupuję kozmetyki o takich zapachach.
W tym przypadku miałam wielką ochotę na to masełko do ciała,
 a że trafił się "okazyjny" zestaw z peelingiem (24,90zł), więc wzięłam.
Niestety oba czekają na swoja kolej, bo mnie ostatnio poniosła ułańska fantazja i mam aż 5 sztuk mazideł oczekujących oraz 2 w użyciu...
Wstyd mi...
Nie mniej jednak polecam zakup jednego z produktów o tym boskim zapachu (poniuchałam peeling <3), zanim znikną z katalogu.
Seria Planet Spa jest całkiem udana, więc można zaryzykować :)

Okazje cenowe są zdecydowanie moją zgubą...
Na szczęście wszelkie balsamy i szampony nie mają szans sie u mnie zmarnować.
Póki co boję się żeby nei wyszły z terminu ważności...
Ale wymyśliłam sposób
 - będę ich używać w kolejności chronologicznej -
 który ma najkrótszy termin przydatności ten ma pierwszeństwo.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Jedno z dwóch, które nie podrażnia

Mleczko do Demakijażu Podstawa Pielęgnacji Garnier Skin Naturals


Większość mleczek do demakijażu mnie podrażnia - szczypią mnie oczy. Mówiąc większość mam na myśli to, że tylko dwa mnie nie podrażniają Mleczko do Demakijażu Podstawa Pielęgnacji Garnier Skin Naturals oraz Mleczko & Tonik Kasztanowe Seria Kasztanowa Bielenda. Właściwie do dyspozycji zostało mi tylko to z Garniera, bo z Bielendy dawno nie widziałam. Jest co prawda w sprzedaży mleczko kasztanowe, ale nie mam pewności czy to to samo - ma inne opakowanie i znacznie wyższą cenę.

Wracając do mleczka Garniera, kupiłam go okazyjnie (jak ja lubię okazje!) w zestawie razem z kremem za ok.12 zł w Rossmannie. Same przyznacie, że była to świetna okazja. Było to w zeszłym roku, na jesieni...


Seria Skin Naturals w kolorze różowym przeznaczona jest do skóry suchej, czyli jakby dla mnie. Już dawno miałam chętkę na krem, zachęcona dobrym mleczkiem. 

Niestety krem nie robił kompletnie nic. Robił! Szczypała mnie po nim twarz...A przecież to niby bardzo delikatny krem...

W każdym bądź razie z mleczka jestem zadowolona. Nie podrażnia, oczy ani twarz nie szczypie. Co prawda nie zmywa wodoodpornego makijażu, ale nikt tego nie obiecywał. Zmywam nim twarz, a do oczu używam dwufazowca z Delii (klik).



Mleczko jest również dostępne w stałej ofercie Biedronki za niecałe 10zł, taniej niż w innych drogeriach.
Garnier Skin Naturals zestaw/Rossmann/200ml/12zł

niedziela, 26 lutego 2012

Golę nogi tanim kosztem

Że nogi trzeba golić to fakt. Zwłaszcza latem, kiedy to chętniej się je odsłania. Ja jestem z tych, którzy lubią gładkie nogi także zimą. Jako że nie lubię kremów do depilacji, wosków, a na depilatorach się nie znam (jak ma któraś z Was namiar na fajny, dajcie znać, ból nie gra roli - liczy się długotrwały efekt) pozostaje mi tradycyjne golenie.

Nie radzę tego robić na sucho. Niby oczywiste, jednak jak byłam nastolatką raz mi się zdarzyło...Mydło czy żel zapychają maszynkę. Pozostaje pianka - szybka i wygodna w użyciu. Jeszcze nie tak dawno temu kupowałam  przeznaczoną dla kobiet. Kolorowa, pachnąca, stosunkowo droga i niewydajna. Najtańsza ok. 6zł za 150ml. W końcu (sama nie wiem jak na to wpadłam), poszłam po rozum do głowy i zakupiłam:

Piankę do Golenia do Skóry Wrażliwej For Men Skino 


Tak, kupiłam męską piankę do golenia i jestem z tego dumna! Jest tania (mniej niż 4zł), spora (300ml), nie podrażnia wrażliwej kobiecej skóry. Jest sztywna i gęsta przez co wydajna. Gwarantuje dobry poślizg. Zapach raczej męski (w końcu to męska pianka), jednak ulatnia się zaraz po spłukaniu. Dostępna w sieci sklepów Biedronka.

Pianka do golenia Skino/Biedronka/300ml/ok.4zł

Cienie Butterfly

W niedawnym poście zakupowym "chwaliłam" się zakupem cieni Butterfly. Dziś opiszę swoje wrażenia.

Cienie Butterfly Collection Verona Products Professional


Cienie mieszczą się w plastikowym, "kioskowym" pudełeczku, które mimo wszystko samo się nie otwiera. W środku gąbkowy aplikator oraz trzy cienie w iście wiosennych, pastelowych kolorach.


Cienie są matowe, czyli takie jak nie lubię :) Dlaczego nie lubię matów? Bo są słabo napigmentowane. Zawsze, każde, które miałam. Nie inaczej jest z tymi. Słabo się rozprowadzają, kolory liche (używałam na bazie), a na to sobie nie mogę pozwolić - mam ciemne włosy, oczy i ich oprawę. Może jakiejś delikatnej blondynce by podeszły...


Szkoda, bo kolorki naprawdę fajne i dobrze ze sobą zgrane.Właściwie nie wiem czemu je kupiłam, chyba ze względu na cenę - 3zł w Chińskim Markecie. Mimo wszystko będę jeszcze próbowała je polubić, więc dam znać jak zajdą jakieś zmiany.

Skład produktu


Pewnie wiele z Was w ogóle nie kojarzy kosmetyków Butterfly. Otóż jest to marka produkowana przez firmę Verona Products Professional. VPP ma pod sobą również marki: Ingrid, Vollare, Butterfly, Verona Laboratories, Vittorio Bellucci oraz Action Sport. Produkuje również marki własne pod markami Private Label: Celia na rynek francuski, french manicure Vevay na rynek skandynawski; produkty do włosów Artiste dla Drogerii Natura oraz produkty do włosów dla Auchan. Ich produkty są dostępne w "zwykłych" drogeriach, w Chińskich Marketach, sklepach "Wszystko po 4zł" oraz na stronie internetowej firmy.

Cienie Butterfly/Chiński Market/3g/3zł

sobota, 25 lutego 2012

Jaki makijaż jest dla Ciebie najlepszy?

Test pochodzi z książki
 "Makijaż idealny dla Twojej urody i osobowości"
 Cornelii Menner i Renate von Samson. 


Test bierze pod uwagę cztery typy osobowości: klasyczny, sportowy,ekstrawagancki oraz eksperymentujący. Rozwiązując go dowiecie się jaki typ reprezentujecie. 
Zatem zapraszam do testu.





Zachęcam do wpisywania swoich wyników w komentarzach.
 Ciekawa jestem, jakiego typu wśród Was jest najwięcej :)
 Ja jestem ostatnim typem - eksperymentującym.

Bezwzgędny łupieżca

Mam problem z łupieżem odkąd pamiętam. Po wypróbowaniu różnych produktów mających zwalczyć łupież, wiem, że z moim radzą sobie w miarę dobrze tylko dwa: Przeciwłupieżowy Szampon z Odżywką 2w1 Avon oraz Clear.
Szampon z Avonu zniknął z katalogu bez śladu natomiast Clear ma zabójczą jak dla mnie cenę 17zł. Mowa oczywiście o Clearze pojemności 400ml, małe szampony to nie dla mnie...Doczekałam się wreszcie promocji. Nabyłam w sieci Drogerii Natura za 9,99zł.

Clear Szampon Przeciwłupieżowy do Włosów Przetłuszczających się
 i Pielęgnacji Skóry Głowy.


Pierwsze co rzuca się w oczy to nowe opakowanie - inne niż znane dotychczas, kanciaste, kwadratowe. Średnio wygodne. Zresztą 400ml butli nie można zaliczyć do poręcznych w drobnych kobiecych dłoniach...

Nabyłam wersję do włosów przetłuszczających się, ponieważ włosy przetłuszczają mi się przy skórze przez co muszę je myć codziennie.


Po pierwszym zastosowaniu, już podczas mycia daje się odczuć efekt odświeżenia i chłodzenia. Osobiście nie przepadam za  dodatkowym chłodzeniem w zimie, ale latem szampon będzie przeze mnie uwielbiany. Skóra głowy jest doskonale oczyszczona i odświeżona na długi czas.
Szczerze mówiąc nie wierzyłam w to, że włosy nie będą się po nim przetłuszczać, liczyłam tylko na pozbycie się łupieżu. A tu pozytywne zaskoczenie! Mam w zwyczaju myć włosy codziennie, a po użyciu Clearu mogę to robić spokojnie co 2 dzień! Dla posiadaczki długich włosów to duże ułatwienie życia.

Obietnice producenta


Z własnego doświadczenia wiem, że żaden szampon przeciwłupieżowy nie usuwa całkowicie łupieżu podczas pierwszego mycia. Potrzeba na to co najmniej trzech myć. Wspominam o tym, ponieważ wiem, że ludzie mają tendencję do wyrabiania sobie złej opinii o produkcie już po pierwszym zastosowaniu. A na działanie potrzeba po prostu czasu.

Skład produktu


Wiem, że na każde włosy zadziała co innego, jednak jak jeszcze nie znalazłyście bezwzględnego łupieżcy, ten polecam z czystym sumieniem.

Szampon Clear/Drogerie Natura/400ml/9,90zł (promocja)

piątek, 24 lutego 2012

Zakupowe okazje

Dzisiaj znów prezentacja zakupów. Ktoś niecierpliwy mógłby zapytać po kiego grzyba ciągle się chwalę. Powodów jest kilka:
  • Się chwalę produktami, które udało mi się kupić okazyjnie. Tym samym wiecie gdzie i za ile i same możecie zakupić. Zanim zdążę się za nie zabrać i coś o nich napisać, po promocji nie będzie śladu.
  • To taka swoista zapowiedź tego co w przyszłości będzie miało miejsce na blogu.
  • Powód prozaiczny - zapchajdziura zakupowa z braku czasu, dobre i to :) Tak samo jak tagi, projekty denko itd.
  • Mój blog i piszę o czym chce, hehe!!! (a w tle złowrogi śmiech) :P
A teraz prezentacja:


  •  Zestaw Soraya - Nawilżający Żel pod Prysznic 250ml + Nawilżające Mleczko do Ciała 400ml - za jedyne 9,99zł, w Kauflandzie. Tylko głupiec by nie kupił :P Nie przepadam za żelami pod prysznic, ale ten pojedzie ze mną w lecie nad morze. A balsamików nigdy dość. I jeszcze do bardzo suchej skóry...Ślicznie pachnie.
  • Termoaktywne Serum Modelujące Talię, Brzuch i Pośladki - 12,49zł, Kaufland. Miałam go kiedyś i byłam zadowolona. Potwierdzam piekielny efekt rozgrzewania. Mam również wersję chłodzącą, ale ze względu na mrozy nie używam, bo naprawdę chłodzi, brrr.
  • Krem do Rąk o Zapachu Truskawek z Bitą Śmietaną Oriflame - 5,90zł - jeszcze nie wiem czy się spisze, bo mam otwarte dwa inne kremy. Pisze o nim, bo nie jest w stałej ofercie katalogowej, a zapach ma naprawdę obłędny.
PS. Po komentarzu Paubi czuję się w obowiązku sprostować (wcześniej o tym nie pomyślałam) - okazyjne produkty z Kauflanda to  takie "resztki", które się nie sprzedały w danym sklepie/mieście. Nie zmienia to jednak faktu, że każda z Was może natknąć się w swoim Kauflandzie na jakiś inny okazyjny zakup. Więc warto się rozglądać podczas zakupów spożywczych. Natomiast Serum Termoaktywne powinno być dostępne w każdym Kauflandzie - wyczaiłam go w gazetce.

    czwartek, 23 lutego 2012

    Pomyliło mi się!

    Kupiłam kiedyś przez przypadek żel do mycia twarzy Be Beauty  z Biedronki. O dziwo bardzo mi się spodobał, a jego cena - 4,99zł również zachęcająca.
    W ogóle lubię kosmetyki z Biedronki i nie rozumiem dlaczego niektóre z Was tak niechętnie na nie patrzą. Może przez niewiedzę? Dla Biedronki produkują takie marki jak: Tołpa, Dax, Delia, Fc Pharma.
    Ktoś zapyta dlaczego nie przyznają się do tego na opakowaniach? Ponieważ stracą klientów, kupujących ten sam kosmetyk w innym opakowaniu i dwa razy wyższej cenie...Tak samo zresztą jest z produktami spożywczymi, na każdym widnieje formułka "Wyprodukowano w Unii Europejskiej..."
    Ale nie będę nikogo przekonywać do swoich racji - lubicie przepłacać to nic mi do tego.

    Peelingujący Żel do Mycia Twarzy Be Beauty


    W ogóle zacznę od tego, że już któryś raz z kolei się pomyliłam i wzięłam nie ten żel co trzeba.  Dość długą chwilę się zastanawiałam nad żelem peelingującym i nawilżającym, aż wzięłam pierwszy, a tak w głębi duszy chciałam mieć drugi. Zapewne mało to zrozumiałe...Otóż miałam wszystkie trzy żele Be Beauty i najbardziej odpowiadał mi nawilżający, a że nie pamiętałam który był fajny, to wzięłam peelingujący - zwyczajnie się pomyliłam.

    Żel mieści sie w zgrabnej, poręcznej tubie z miękkiego plastiku, bardzo wygodna w użyciu. Pojemność standardowa - 150ml. Zawiera peelingujące drobinki i właśnie dlatego za nim nie przepadam. Już parę razy wspominałam, że mam "trudną" cerę. Traktowanie jej peelingiem dwa razy dziennie zdecydowanie jej nie służy. Tarcie drobinkami po prostu boli. Nie jakoś strasznie - mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi. Myślę, że żel świetnie się sprawdzi w przypadku tłustej cery. Moja jest wrażliwa, mieszana, przesuszona...

    Obietnice producenta:


    Muszę przyznać, że żel spełnia wszystkie obietnice producenta. Jednak jak już pisałam pełnię swoich właściwości rozwinąłby przy cerze tłustej. Mam problemy ze świecącym się czołem, a ten żel naprawdę matuje cerę. Drobinki peelingujące są jak dla mnie za ostre. Zapach przyjemny, konsystencja dość rzadka, więc nie jest zbyt wydajny.

    Sposób użycia oraz skład produktu:


    Dostępne warianty żelu Be Beauty:
    • Peelingujący Żel do Mycia Twarzy - cera tłusta i mieszana
    • Micelarny Żel do Mycia i Demakijażu Twarzy i Oczy - cera normalna i wrażliwa - jak dla mnie jakiś taki "pusty"
    • Nawilżający Żel do Mycia Twarzy - cera normalna i mieszana - ulubiony - ma takie fajne nawilżające drobinki - idealny do ojej cery, chętnie do niego wracam.

    Peelingujący Żel do Mycia Twarzy Be Beauty/Biedronka/150ml/4,99zł

    środa, 22 lutego 2012

    TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć

    Zostałam otagowana przez annulę



    Zasady:

    - napisz kto Cię otagował i zamieść zasady TAG'u

    - zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo:

    · mają tańsze odpowiedniki

    · są przereklamowane

    · amatorkom są niepotrzebne

    · bo to sposób na niepotrzebne wydatki


    Krótko wyjaśnij swój wybór. Zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.


    1. Lakier do paznokci droższy niż 10zł - nie lubię kupować nawet za więcej niż 5 zł. To tylko lakier, wiadomo, że za dwa dni go zmyję, kolor mi się znudzi itd. Tańsze wersje również mają bogatą paletę kolorów, wystarczy poszukać.

    2. Drogie perfumy - perfumy w ogóle. Uważam, że trzeba być chorym na głowę żeby dawać ponad 100zł na jakieś pachnidło, którego i tak zapomnę użyć...Zadowalam się taniochą z Be-Es, Avon itd. Więcej niż 30zł nie inwestuję.

    3. Pędzel i jajo do podkładu - cóż to za durny wynalazek! Palcami nie łaska? Ja używam kremu tonującego z Ziaji, do tego wyłącznie w zimne miesiące. Żaden pędzel czy inne dziwne jajo nie jest mi do aplikacji potrzebne.

    4. Róż do policzków - nigdy, przenigdy nie miałam chęci używać różu. Mimo tego, ze jestem chodzącym złem, często się czerwienię. To taki uroczy, dziewczęcy rumieniec. Okropne. Dodając do tego róż uzyskałabym efekt "zdrowej dziołchy z prowincji"...

    5. Eyeliner - miałam raz w życiu, taki z Bell w brzydkim bordowym opakowaniu. Źle się go nakładało, pędzelek się wyginał, był nietrwały. Nie widzę sensu używania, zwłaszcza na co dzień.  Jestem zbyt ekspresyjną osobą - dużo się śmieję, nawet do łez, gestykuluję, pocieram oczy - można sobie tylko wyobrazić eyeliner rozmazany po całej twarzy. Poza tym nie spotkałam osoby, której by taka zgrabna elegancka kreska na oku pasowała...Nie wiem skąd przekonanie, że jest inaczej. Jedyny sens kociego oka ma stylizacja na pin up girl.

    Jest wiecej rzeczy, które do szczęścia nie są mi potrzebne, jednak wymienione wyżej wiodą prym w rankingu. Oczywiście gdyby tylko pieniądze mi się nudziły (czyt. zarabiałabym więcej niż mogłabym wydać), z całą pewnością wydawałabym je na rozmaite pierdoły - głównie z ciekawości.

    Ciężko było znaleźć nieotagowane, ale chyba (?) się udało:

    liris
    orlicę
    niecierpka
    anwenę
    srokę