Obserwatorzy

sobota, 29 września 2012

Ja też byłam w Biedronce!

O ile nie widzę sensu w postach denkowych, o tyle w postach zakupowych widzę potencjał. Jaki? A taki, że wiadomo będzie o czym będzie można poczytać w przyszłości.
O nowej gazetce urodowej Biedronki wiadomo już od jakiegoś czasu i nie ukrywam, że gazetka bardzo mi się spodobała. Nie to co poprzednia z kosmetykami Bell...Nie od dziś wiadomo, że firma Eveline jest jedna z moich ulubionych i właściwie jej kosmetyki kupuję w ciemno. Nie przedłużając oto co kupiłam:

  • Lakier do Paznokci Colour Instant Eveline, mam już jeden i mimo iż nie do końca mi odpowiada, ostatnimi czasy bardzo go polubiłam. Mój kolor to brudny róż nr 495. Zastanawiałam się jeszcze nad bardzo podobnym beżem, ale został w sklepie. Cena 4,99zł.
  • Serum Regenerące do Ust Extra Soft Bio Eveline, oddałam go...bratu...Cena 3,49zł.
  • Regenerujące Mleczko do Ciała Be Beauty. Skoro krem z tej serii jest świetny (klik) to i mleczko będzie super. Balsam również produkowany przez Torf Corporation. Cena 7,99zł?
  •  Pomadka Ochronna do Ust o zapachu owoców leśnych Oeparol. Pierwsze słyszę o tej firmie...Ale wzięłam pomadkę ze względu na smak, uwielbiam! Cena 5,99zł.

Mam jeszcze ochotę na inne kosmetyki m.in szampon i odżywkę Revlon, odżywkę do rzęs, puder mineralny (pisałam o nim tu), cienie do powiek, może jakiś tusz, eyeliner. Powiem szczerze, ze czekam na wyprzedaż, bo żaden tych kosmetyków nie jest mi potrzebny na gwałt. Zatem pozostało mi cierpliwie czekać.

środa, 26 września 2012

Moja pierwsza maska do włosów

Dzisiaj znowu o specyfiku do włosów. W ogóle na moim blogu częściej można przeczytać o produktach pielęgnacyjnych niż o ciekawszej kolorówce, a to dlatego że nie kupuję więcej niż mogę zużyć. Posiadanie 10 pudrów, 15 szminek i 20 palet cieni jest dla mnie próżne. Dlatego też coś mi się widzi, że blog za niedługo umrze śmiercią naturalną...

Nie lubię poświęcać dużej ilość czasu na pielęgnację, dlatego też maski do włosów zawsze omijałam szerokim łukiem. Wiadomo trzeba to trzymać co najmniej 15 minut, straszna strata czasu. Na początku tego roku skusiłam się na moje pierwsze zakupy kosmetyczne przez internet. Szybko pożałowałam swego chciejstwa, bo dostałam parę przeterminowanych produktów (omijajcie sklep paatal.pl szerokim łukiem!). Kupiłam m.in. maskę do włosów, która wydała mi się ciekawa:

Henna Treatment Wax Hair Conditioner


Maska mieści się w dużej, plastikowej puszce o pojemności 480ml. Śmierdzi, tak okropnie śmierdzi! Jak rozjaśniacz. Z trudem da się wytrzymać 15 minut, a co dopiero cały następny dzień do kolejnego mycia. Maska jest gęsta tak jak odżywka, więc nie spływa z włosów. Ma sino różowy kolor, który też nie zachęca. 


Maska nie robi z włosami kompletnie nic. Żadnych efektów. No może poza wyrwanymi włosami, których nie da się rozczesać. Istne siano na głowie! Czyli jakbym nic na nie nie nałożyła.
W ramach eksperymentu, przed nałożeniem maseczki nałożyłam raz na włosy odżywkę i wtedy rozczesywanie szło lepiej, ale i tak jej nie cierpię i chcę się jej pozbyć. Nie rozumiem dlaczego na tylu blogach dziewczyny się nią zachwycają. Może robię coś źle, albo mam bardzo nietypowe włosy, które lubią produkty inne niż wszystkie...

Skład produktu


Moja fryzjerka jak usłyszała, że kupiłam tą maskę, zaczęła się śmiać:
"Przecież tej maski używają osoby po chemioterapii żeby im włosy odrosły. Będzie ich pani miała jeszcze więcej..."
Śmiać się czy płakać? Przecież maseczka jest beznadziejna, a więcej włosów mi nie potrzeba...

Także za maskami nigdy nie przepadałam, a ta maska jeszcze mnie w tej nienawiści utwierdziła.

Maska Wax/Paatal/480g/?

poniedziałek, 24 września 2012

Chusteczki do Higieny Intymnej Intimea

Higiena osobista jest dla każdej z kobiet bardzo ważna. Zwłaszcza higiena miejsc intymnych. Lubię mieć przy sobie jakieś chusteczki do higieny intymnej. Jakiś czas temu kupiłam:



Przeważnie kupuję chusteczki Facelle z Rossmanna, ale te wypadały taniej - 3,99zł za 20 sztuk. Nabyłam wersję z nagietkiem, były jeszcze z rumiankiem.

Opakowanie jest dość spore, w końcu mieści aż 20 chusteczek. Do dużej kosmetyczki się zmieści :) a standardowe zamknięcie na naklejkę, żeby chusteczki nie wyschły.

Obietnice producenta


Chusteczki są bardzo duże, myślę, że rozmiar powinien być połowę mniejszy. Są mocno nawilżone. Zapewniają długie uczucie świeżości i czystości. Niezastąpione podczas upałów czy okresu, zwłaszcza jak ktoś korzysta z podpasek.

Chusteczki Intimea/Biedronka/20sz/3,99zł

niedziela, 23 września 2012

Najtańsza odżywka jaką miałam

Mowa o odżywce Balea, którą kupiłam całkiem przypadkiem za zawrotną sumę 0,99zł za 50ml. Była taka tania, bo kończy się jej termin przydatności (do końca października czy listopada), a że myję włosy codziennie to zdążę ją wykorzystać. Spokojnie starczy na 5-6 razy.

Odżywka do włosów Balea
 

Nie znać niemieckiego i znać nie chcieć, mimo iż uczyć się go 5 lat (nie nauczyłam się na znak protestu ;>). Dlatego też kto zna to sobie na opakowaniu przeczyta co piszą. Według sprzedawczyni odżywka przeznaczona jest do włosów suchych i zniszczonych oraz trzeba ją spłukiwać. Według mnie odżywka przeznaczona jest do włosów starszych i farbowanych. Wnoszę po zwrocie "best age spulung" oraz wyglądzie opakowania. Nazwa Balea niewiele mi mówi. Gdzieś mi mignęła, ale szczegółów nie kojarzę.

Odżywki używam w następujący sposób - nakładam na umyte włosy, następnie spłukuję. I tu pierwszy poważny minus - włosy źle się rozczesują, mam falowane, więc czeszę na mokro, bo inaczej powstaje kopka siana. W zasadzie to dyskwalifikuje ją na całej linii. Wszelkie odżywki, balsamy czy maski do włosów, po których nie mogę ich rozczesać, nie mają czego u mnie szukać. W końcu po to się nakłada jakieś specyfiki żeby łatwiej rozczesać. Przynajmniej ja tak robię. Kiedyś w ogóle nie używałam odżywek,
a włosy miałam cały czas ładne...

Jednak po wyschnięciu włosy są nawet niezłe, ale nie takie jak po innych odżywkach. Ponadto odżywka  lekko podkreśla fale, w taki niespotykany dotąd dla mnie sposób.

Nie dodaję zdjęć włosów, bo po pierwsze mi się nie chce, a po drugie zauważyłam, że gusta moje i blogerek w tym temacie się różnią, więc po co się wysilać...

Obietnice producenta oraz skład produktu (domyślam się, że o to kaman)


Za złotówkę warto było spróbować. Jednak ze względu na trudności z rozczesywaniem, odżywki Balea już u mnie nie zagoszczą.

Odżywka Balea/Drogeria Kosmyk/50ml/0,99zł

sobota, 22 września 2012

Kolejny świetny krem z Biedronki

Wszystkie lubimy gazetki urodowe z Biedronki, bo za małe pieniądze możemy się obkupić ile wlezie :P  Krąży pogłoska, że za niedługo wejdzie w życie następna gazetka, tymczasem prezentuję krem do rąk z poprzedniej.

Regenerujący Krem do Rąk Be Beauty


Jeśli chodzi o kremy do rąk, balsamy do ciała i szampony, przyjmę każdą ilość. Po prostu mam pewność, że zużyję. Teraz trochę żałuję, że wzięłam tylko jeden taki kremik...

Krem mieści się w miękkiej, plastikowej tubie o pojemności 125ml. Matowa - taka jak lubię :) Czerwony kolor tuby również przypadł mi do gustu. 

Krem przeznaczony jest do skóry bardzo suchej i zniszczonej. Sucha skóra to moja specjalność...Poza tym wiadomo, że takie kremy są gęstsze niż inne. Głównym zadaniem kremu jest odżywianie, ochrona i regeneracja naszych dłoni. Przyznaję, że to mu bardzo dobrze wychodzi :) Jest to produkt hypoalergiczny, więc osoby szczególnie wrażliwe nie mają się czego obawiać. Krem zawiera alantoninę oraz filtr UV.

Obietnice producenta


Kremik ma jasnoróżową barwę  i super skoncentrowaną konsystencję. Niewielka ilość nawilża w odczuwalny sposób. Jak tak sięgnę pamięcią to jest to pierwszy krem, po zastosowaniu którego na dłoniach zostaje nawilżający film. Dłonie nie są tłuste, ale cały czas (do kolejnego mycia) czuję, że są mięciutkie i milutkie. Cały czas nawilżone. Naprawdę miłe uczucie. Inne kremy po prostu wchłaniają się, przez co nawilżenie ich trwa tylko chwilę, a ten nawilża i nawilża i nawilża :)

Zapach - dla mnie bardzo ważny w kosmetykach wszelakich. Tu mam mieszane uczucia, bo oscyluje on pomiędzy kremem Bambino, a kremami dla starszych pań...Dodam, że za obydwoma zapachami nie przepadam, ale koniec końców da się wytrzymać.

Sposób użycia oraz skład produktu


Po sprawdzeniu kodu kreskowego okazało się, że jest produkowany przez firmę Torf Corporation, czyli producenta takich kosmetyków jak Tołpa, którą tak bardzo blogerki lubią w jej naturalnej mocno zawyżonej cenie :)

Mam nadzieję, że krem pojawi się jeszcze nie raz w ofercie Biedronki, a jak by wszedł do stałej oferty to bym się nie obraziła.

PS. Zwyciężczyni rozdania już zdążyła się do mnie zgłosić, zatem sprawę rozdania uważam za zamkniętą i oby do następnego :)

Krem Be Beauty/Biedronka/125ml/ok. 3-4zł

piątek, 21 września 2012

WYNIKI MINI MINI ROZDANIA

Nasampierw suche statystyki :P
Do rozdania zgłosiło się 30 osób.
Całkiem sporo, zważywszy na to iż nagroda była skromniutka.
Sprawdziłam wszystkie zgłoszenia i nie obyło się bez nieścisłości.
A to ktoś niby dodał mnie do blogrolla, a nie dodał,
a to miała być notka o rozdaniu, a był banner...
Biorąc pod uwagę, że było to moje pierwsze rozdanie,
przymknęłam oko na to i owo :P
 Koniec końców ważnych losów uzbierało się aż 61.
Losowania dokonałam ręcznie, bom sierota komputerowa :D

A oto przebieg losowania:

Spis uczestników...


...już pocięte losy...


...robótek ręcznych ciąg dalszy...


...w maszynie losującej...


...i wreszcie - uroczyste losowanie...


...ogłaszam wszem i wobec że zwyciężczynią mojego pierwszego mini rozdania jest:


Kamila Ziel

Serdecznie gratuluję i czekam na dane do wysyłki.
Postaram się to jak najszybciej ogarnąć :)
Jeśli Kamila Ziel nie zgłosi się w przeciągu 3 dni, losuję drugi raz.

Dziękuję za uwagę :D

czwartek, 20 września 2012

Puder Brązująco-Rozświetlający do Twarzy i Ciała Bell

Jestem łowcą okazji, promocji, bywalczynią wyprzedaży. Lubie "wzbogacać się" tanim kosztem. Mieć wiele za niewiele. Mimo uprzedzenia do firmy Bell, zakupiłam na wyprzedaży w Biedrze podkład i puder niby brązujący. Puder wzięłam, bo myślałam, że kosztuje 5,50zł, tak jak reszta...A tu 8zł...Niby nie majątek, ale niesmak jest...

Puder Brązująco-Rozświetlający do Twarzy i Ciała Bell


Bardzo dobry pomysł z pakowaniem kosmetyków w blistry, oby stało się to powszechną praktyką. Dzięki temu nastolatki i inne nie nauczone zasad higieny osobniki, nie będą maczać swoich paluchów w kosmetykach. Ileż razy byłam świadkiem mazania się błyszczykiem, cieniem, lakierem...Jestem "luźnym" osobnikiem, ale wkurza mnie to strasznie.


Puder mieści się w okrągłym, plastikowym opakowaniu, takim do odkręcania. Póki co nie zauważyłam, żeby samo się odkręcało, ale to pewnie dlatego, że u mnie kosmetyki stacjonują w domu.

W sumie to opakowanie nawet mi się podoba, takie zwykłe, bez udziwnień. Pudru jest 9g.

Kupiłam go mimo iż posiadam już dwa pudry brązujące. Jednak pierwszy z nich ColorStay Revlon (klik), nie do końca mi odpowiada, jest zbyt twardy, przez co trzeba się strasznie namachać, aby osiągnąć widoczny efekt. Wolę kosmetyk, który mnie zadowoli za jednym pociągnięciem pędzla. Drugi puder Sun Club Essence (klik), nie jest jak dla mnie pudrem brązującym, raczej krzywdzącym. Początkowo chciałam się go pozbyć, jednak stosuję go jako cienie do powiek. Cieszy moje oko. Dosłownie i w przenośni :)

Na pudrze wytłoczone jest fajne słoneczko. Lubię. Lubię kiedy rzeczy z którymi mam do czynienia są estetyczne i cieszą oko. Były chyba cztery odcienie do wyboru. Ja, myśląc, że dobrze robię wybrałam odcień 02.


Mam wersję brązująco-rozświetlającą, nie wiem co mną kierowało. W końcu chodziło mi o porządny brązer, a mam kolejny rozświetlacz. Już na pierwszy rzut oka widać mnóstwo drobinek rozświetlających i ogólnie jasność kosmetyku.

Na palcach wydaje się jakby był matowy, niestety świeci jak psu kule :P Lubię takie bling bling, jednak dwa już mam, chciałam brązer!


Na opalonej dłoni...


...i bladym nadgarstku


W tym przypadku za dużo błysku. Szkoda. Nie o tomi chodziło.

Obietnice producenta


Plus dla pudru za to, że jest mięciutki, takie lubię. łatwo nabiera się na pędzel, łatwo aplikuje i rozciera. Ale co z tego skoro efekt jest prawie niewidoczny? Jedynie błyszczące iskierki są widoczne. Być może jestem zbyt opalona i jak już zblednę bardziej go polubię. Jednak na pewno nie jako brązer lecz jako rozświetlacz. Na chwile obecną mam z nim problem, bo wykonturować twarzy nim nie mogę, a i na całą się nie nadaje. Hmm...
Skład produktu


Czy któraś z Was również się na niego skusiła? Macie na niego jakiś sposób?
Ja być może nabędę wersję brązującą, jednokolorową, jeśli znajdę jeszcze w promocji...

Puder Bell/Biedronka/9g/7,99zł

środa, 19 września 2012

Żel do mycia twarzy Bourjois

Dziś przedstawiam moją wygraną w konkursie na stronie rossnet.pl, a mianowicie

Odświeżający Żel Oczyszczający Fresh Cleansing Gel Bourjois


Używam go już parę dni, więc mogę się wypowiedzieć. Jest to pierwszy kosmetyk tej firmy w moich rękach.

Żel mieści się w miękkiej, przyjemnej w dotyku tubie o pojemności 150ml. Jest miłego, niebieskiego koloru. Jest gęsty, do umycia twarzy wystarczy odrobina. Najbardziej podoba mi się jego zapach, przypomina mi pewne lato 8 lat temu...Jest to woń przyjemna, świeża.

Twarz po użyciu żelu się nie klei, a co miłe i zaskakujące nie jest ściągnięta. W końcu to żel oczyszczający, zatem do cery tłustej, lub mieszanej, a ja mam suchą. Nie szczypie w oczy!

Producent:

"Odświeżająco - oczyszczający żel wzbogacony o ekstrakt z ogórka. Sprawia, że cera jest idealnie czysta a skóra nawilżona i odświeżona. Nie zawiera alkoholu. Dla wszystkich rodzajów cery."

Nie wiem jak z tym oczyszczaniem i idealnie czystą cerą, bo wyskoczyło mi ostatnio bardzo dużo niespodzianek. Być może to przed "trudnymi dniami", tyle że nie wiem czy akurat przed takowymi jestem (nie prowadzę ewidencji :P). Być może to od nowego podkładu, ale nie używam go codziennie...

Skład produktu


Według mnie powyższy żel nie jest "żelem życia", co oznacza dla mnie tyle iż raczej sama go nie kupię, bo za cenę jednego mam prawie trzy moje ulubione Be Beauty z Biedronki (klik).


Żel Bourjois/150ml

poniedziałek, 17 września 2012

Róż Wibo Kolekcja Różana

Gdyby nie cena tego różu - 1,29zł, nigdy bym go nie kupiła. Dlaczego? To proste - różu nie używam.

Róż do Policzków Silky Rose 03 Wibo


Nie miałam nic do gadania w kwestii wyboru odcienia - został tylko jeden - Silky Rose 03, podejrzewam że najciemniejszy. Na mój gust odcień jest bardzo przyjemny, nie tandetny.
Ale za to opakowanie jest już całkiem tandetne, plastikowe. Różu jest 4,5g.

Skład produktu


Jedyne co mogę powiedzieć o różu to to, że leciutko pachnie różami oraz jest matowy. Nie daje bardzo widocznego efektu. Niestety nie wypowiem się na temat trwałości, ani żaden inny związany z używaniem tegoż kosmetyku. Dlaczego? Jak na wstępie - różu nie używam :D Nałożyłam go co prawda na twarz, ale tak samo jak szybko się tam pojawił, tak samo szybko go zmyłam. Nikt mnie nie zmusi do nakładania na policzki różowych odcieni. Nie rozumiem innych kobiet w tej kwestii...

Może podyktowane jest tym iż mam raczej południowy typ urody i różowości mi po prostu nie pasują? Inną sprawą jest to, że często się rumienię (prawdziwy dramat), więc naturalny rumieniec + róż nałożony = podstarzała mieszkanka wsi sprzedająca jaja na targu (nikogo nie urażając).

Tak czy inaczej, za te 1,29zł warto było się upewnić, że róż nie jest kosmetykiem dla mnie. Być może będę go używać jako cień do powiek.

Róż Wibo/Rossmann/4,5g/1,29zł

niedziela, 16 września 2012

Pomadka ochronna Bell

Gdy w sieci sklepów Biedronka pojawił się stand z kosmetykami Bell, tak naprawdę nic mnie nie interesowało. Czekałam dzielnie na wyprzedaż, a jakby jej nie było nic by się nie stało. Firma Bell mnie po prostu nie kręci :) Po stałej cenie kupiłam jedynie dwa balsamy do ust naturalny oraz o smaku pitahaya :) Bardzo byłam ciekawa smaku pitahayi i nazwa egzotyczna. Lubię takie rzeczy.

Pomadka Ochronna Bell


Dzisiaj mowa będzie o pomadce o zapachy pitahayi, bo tej aktualnie używam.


Opakowanie produktu jest według mnie mało urodziwe. Neonowo różowe...Nie przepadam ani za różem, ani za neonem. Poza tym opakowanie jest wykonane z lichego plastiku. Na szczęście samo się nie otwiera. Przypomina mi stare kioskowe pomadki, których używałam w czasach podstawówki...
Pomadka waży 4 gramy.


Na opakowaniu producent obiecuje same cuda:
  • Nowoczesna żelowo-woskowa formuła
  • Chroni usta przed słońcem, wiatrem, mrozem
  • Kuszący zapach soczystych owoców
  • Filtr UV B
W swoim życiu miałam dziesiątki pomadek ochronnych i ta niewątpliwie zalicza się do tych najgorszych. Nie lubię jej używać, bo jej używanie nic nie wnosi. Nie wiem gdzie ta nowoczesna żelowo-woskowa formuła. Jak dla mnie zwykła kioskowa szminka. Twarda i toporna. Coś tam nawilża, ale nie tak jakbym sobie tego życzyła. I największa porażka - zapach. Gdzie zapach pitahayi?! Kupiłam ją, bo chciałam wiedzieć jak pachnie ten egzotyczny owoc, a nadal nie wiem! Skandal!

Obietnice producenta oraz skład produktu


Mimo iż pomadka kosztowała tylko 2,49zł, to nie jest warta tej ceny. Nie polecam.

Pomadka Bell/Biedronka/4g/2,49zł

Dokładka do wymianki

  • Lakier Safari beżowy
  • Cienie w musie Rimmel - testery

  •  Beton w sprayu Hegron
  • Maska Wax
  • Eye Liner Avon 
  • Cienie matowe Butterfly
  • Błyszczyk H&M
  • Balsam H&M - NOWY!



  •  Kredka My Secret granatowa


sobota, 15 września 2012

Żel pod prysznic Oceania

Po szaleństwach sierpnia, staram się ograniczać wydatki i lecieć "po kosztach". Kupiłam więc żel pod prysznic o pojemności 500ml za 2,99zł

Żel pod Prysznic Oceania Aroma Lemon


Cóż wzniosłego można napisać o produkcie, który jest za skórze zbyt krótko żeby jakoś na nią oddziaływał? Żel jak żel, myć myje.

Żel mieści się w całkiem poręcznej butli z cienkiego plastiku. Ma anatomiczny kształt i to dzięki niemu dobrze leży w dłoni. Pojemność 500ml, więc wydawać by się mogło, że mnóstwo. Otóż nie do końca. Żel jest dosyć rzadki, więc trzeba zużywać go więcej.

Ma zapach trawy cytrynowej, dość intensywny. Na pewno wielu osobom będzie przeszkadzał. Kiedyś kupiłam czekoladę z dodatkiem trawy cytrynowej i smakowała jak płyn do naczyń. Tak, to dość problematyczny zapach, często wypada sztucznie.

Żel się nie pieni, jest rzadki, więc spływa po ciele. Myć myje i to chyba najważniejsze, ale szału nie zrobił.

Obietnice producenta
oraz
skład produktu


Żel Oceania/Biedronka/500ml/2,99zł

Mordercze separatory

Wszelkie akcesoria kosmetyczne bardzo ułatwiają życie. Moje separatory, pierwsze w moim życiu i dość wysłużone (miały ok. 10lat), już nie nadawały się do użytku. Zakupiłam więc nowe w Rossmannie.

Separatory For Your Beauty


Jak widać separatory wyglądają ładne i solidnie, ale troszkę inaczej niż te które miałam. Mają tylko cztery otwory na palce. Stary miał pięć. W sumie dużego palca oddzielać nie trzeba. Mam już za sobą pierwsze bolesne użycie. Dlaczego bolesne? Otóż separatory są zrobione z bardzo twardej pianki. Palce mnie tak bolały, że ledwo wytrzymałam. Dodam, że mam szczuplutkie paluszki, ale co z tego skoro separatory wykręciły je na wszystkie strony. Muszę szukać nowych, bo te są okropne.

Sposób użycia


Może źle coś zrobiłam :P ?

Separatory/Rossmann/2,49zł

piątek, 14 września 2012

Odżywka Ceramide Hardener My Secret

Przyznaję, że częściej maluję paznokcie odżywką niż lakierem kolorowym, bo po prostu mi się nie chce. Poza tym mam trochę nierówne toteż przed nałożeniem kolorowego muszę je pociągnąć. Skończyła mi się ostatnio odżywka Eveline 8w1, do której wciąż mam mieszane uczucia oraz odżywka Wibo, o której pisałam tutaj. Musiałam więc kupić nową, a że była promocja to kupiłam:

Odżywkę Ceramide Hardener My Secret


Odżywka jest całkiem podobna do wspomnianej wyżej odżywki firmy Wibo. Ten sam kolor i konsystencja.

Obietnice producenta

 
Jak dla mnie obietnice producenta zostały spełnione. Paznokcie nie rozdwajają się ani nie pękają. Skłamałabym gdybym powiedziała, że kiedykolwiek miałam takie problemy. A nie, miałam! Kiedy stosowałam odżywkę Eveline 8w1, paznokcie pękały mi jak szalone tuż po nałożeniu preparatu. 
Poza tym nie mam żadnych problemów z paznokciami, wymagają jedynie wyrównania. Nie wiem jak spisuje się na paznokciach z problemami. Jeśli któraś z Was ma taką wiedzę niechaj się podzieli :)
Odżywka również fajnie wygląda nałożona samodzielnie, ale do tego potrzeba 2-3 warstw. Bardzo ładnie to wygląda, całkiem jak french. Jak tylko zapuszczę jakieś paznokcie to dodam zdjęcia poglądowe :)

Odżywka My Secret/DN/10ml/3,75zł