Obserwatorzy

niedziela, 15 grudnia 2013

Odżywczy krem-balsam 24h nawilżenia Garnier

Na ten krem miałam ochotę jak tylko zobaczyłam te kolorowe tubki. Do zakupu przyczynił sie brak parafiny w składzie, którą podejrzewam o zapychanie ;> Mój wybór padł oczywiście na wersję do skóry suchej i bardzo suchej.

Odżywczy krem-balsam 24h nawilżenia Garnier


Producent:

Dla kogo?

  • Do cery suchej i bardzo suchej
  • Szukasz kremu nawilżającego na co dzień, który ochroni twoją skórę przed uczuciem ściągnięcia i odwodnieniem i zapewni jej komfort dzień po dniu?

Nasze rozwiązanie:

Szybko wchłaniający się, nietłusty, odżywczy krem-balsam do stosowania rano i wieczorem, który wyraźnie wygładza skórę twarzy.

W "trzech słowach":

  • 24 h nawilżenia
  • Odżywia
  • Łagodzi 

ODCZUCIE?

Ten odżywczy krem-balsam o przyjemnym, zmysłowym zapachu daje uczucie komfortu. Skóra jest natychmiastowo nawilżona, odżywiona i miękka w dotyku. Ma nietłustą, bogatą konsystencję i świetnie się wchłania 
  • Skóra nawilżona według 100%* kobiet
  • Ściągnięta skóra jest złagodzona według 98%* kobiet
  • Natychmiastowy komfort według 98% kobiet
 
Co o tym myślę?

Krem mieści sie w 50ml tubce, zapakowany jest w kartonik. Ma bardzo gęstą konsystencję,więc nazwanie go balsamem z pewnością ma sens. Konsystencja jest tak gęsta, że cieżko go wycisnąć:


Uwielbiam jego piękny kwiatowy, świeży zapach - jest na prawdę obłędny!

Krem dobrze sie rozprowadza i szybko wchłania, zostawia jednak tłustą warstwę na czole. Odżywia skórę, jest bardziej promienna, miękka, nawilżona. Ale jest kolejne "ale" - przy pierwszych paru dniach stosowania, skóra mnie piekła. Tak samo, jak mam otarty nos czy inne niespodzianki na twarzy. Z tego względu nie kupię go ponownie.

Krem Garnier/DN/50ml/8,99zł

sobota, 14 grudnia 2013

Krem do rąk i paznokci z pantenolem i Q10 Hegron

Krem wygrałam na początku roku w rozdaniu u Siouxie. Używam go od września, więc z pewnością mogę się na jego temat wypowiedzieć.

Krem do rąk i paznokci z pantenolem i Q10 Hegron



Obietnice producenta:
Krem do rąk i paznokci na bazie pantenolu z koenzymem Q10. Jest nietłustym, łatwo wchłaniającym się kremem sprawiającym, że skóra rąk staje się delikatna i miękka. Pantenol i koenzym Q10 nawilżają i odżywiają ręce, zmiękczają naskórek i wzmacniają paznokcie.

Krem mieści się w 100ml tubce z korkiem. Ma gęsta treściwą konsystencję, ale łatwo sie rozprowadza i szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra po jego użyciu jest miękka i wygładzona, miła w dotyku. Dobrze nawilża, jednak nie jest to efekt długotrwały. Jak dla mnie krem całkiem przeciętny w dodatku ma jak dla mnie przykry zapach. Pachnie podobnie jak różowa seria SSS Avon, z tą różnicą, że mocniej. Nie wiem czy kojarzycie tą serię - pachnie niby ładnie, ale pod tym zapachem kryje się taka niemiła nuta :/

Skład:
Aqua, Glyceryl Stearate SE, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Cethyl Alcohol, Caprylic Triglyceride, Cera Microcrystalline, Dimethicone, Stearic Acid, Palmitic Acid, Panthenol, Ubiquinone, Parfum, Sodium Polyacrylate, Phenylethanol, PPG-2-Methyl Ether, Methylisothiazolinone, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide

wtorek, 10 grudnia 2013

W "pustej" wodzie kąpać się nie będę!

Też tak macie, że musicie mieć jakiś umilacz kąpieli - płyn, sól, kulę musującą? Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę kąpać się w "pustej" wodzie. Jakoś tak mi nieprzyjemnie wtedy. Najbardziej lubię pachnące płyny, ale ostatecznie skuszona promocją -30% w Biedronce, nabyłam dwie sole kąpielowe - morska i cytrusową za 2,66zł sztuka.

Sól do kąpieli Be Beauty


Jakie wrażenia?

Cokolwiek by producent na soli do kąpieli nie napisał, zawsze skłamie. Cóż taka sól może mi zaoferować oprócz pięknego zapachu i wrażeń estetycznych?

Sól o pięknym morskim zapachu i cudownym odcieniu niebieskiego mogłabym wąchać i podziwiać godzinami, taka jest piękna i pachnąca. Od razu widzę oczyma duszy mojej plażę, morze, mewy, słońce...Ja chcę nad morze!


Druga sól cytrusowa, rzekomo rozgrzewająca, również pięknie i intensywnie pachnie.


Obie sole nic spektakularnego nie robią, poza tym, ze barwią wodę na piękny kolor, dzięki czemu woda nie jest już "pusta". Jednak intensywny zapach, który czuć w butelce, szybko znika. Poza tym sól ma poważny minus. Ma w sobie takie czarne nierozpuszczalne cząsteczki i dziabią mnie one w tyłek :/ Nie lubię!

Moje artystyczne oko upodobało sobie opakowania owych soli - czyż te pękate buteleczki nie są piękne? A zakrętki? Cudne :D


Sól Be Beauty/Biedronka/500g/2,66zł (promocja)

niedziela, 8 grudnia 2013

Włosy me

W końcu mi się udało, choć nie do końca tak jak chciałam sfotografować włosiska za pomocą samowyzwalacza...Nie chcę żeby to źle zabrzmiało, ale sama się zaskoczyłam patrząc na zdjęcia - fajne te włosy mam :P Na poniższych fotkach sa jeszcze mokre/wilgotne. Normalnie jak gdzieś idę to je rozczesuje i już nie są takie piękne, puch się robi :/ Jakieś porady, jak podtrzymać skręt?


Zdjęcia robione z lampą, dzięki czemu widać "piękne" przejście z naturalnego koloru w 20cm pozostałej rudości-kasztanowości. Kiedy ja się tego pozbędę?!

Moje nawyki pielęgnacyjne pozostały bez zmian:

- Myję włosy codziennie, na noc, spinam lub nie w koczek;
- Używam dwóch szamponów na przemian, jeden musi być przeciwłupieżowy;
- Zawsze nakładam odżywkę, czasem dodaje jeszcze jedwab;
- Zdarza mi się średnio raz w tygodniu nakładać olej kokosowy i na niego odżywkę;
- Środków do stylizacji z reguły nie używam. Sporadycznie pianka do włosów lub spray prostujący, który wcale nie prostuje...
- Nie farbuję;
- Zdarza mi się używać prostownicy, zwłaszcza jak chcę podziwiać ich długość :P Jak wyprostuję są jeszcze dłuższe :D

Mój cel to włosy po tyłek, choć już mnie nożyczki świerzbią ;> Jak widać są do pasa (mam168cm). Rosną dość szybko, dlatego zrezygnowałam z ich farbowania, ale to już koło 3 lat będzie...

Ok. teraz czekam na propozycję zagrania w reklamie szamponu :P No co?! skoro Kożuchowska i Brodzik mogły ze swoimi "włosami" :P

Żarcik, ale czy nie byłoby wiarygodniej obsadzać w reklamach kobiety z włosami, a nie dwoma piórkami?


sobota, 7 grudnia 2013

Szampon i balsam do włosów DeBa

Jakiś czas temu produkty firmy DeBa były dostępne w sieci sklepów Biedronka. W sumie były to dwa produkty - szampony i balsamy do włosów. Nie znałam tej firmy wcześniej. Kupiłam tylko jeden szampon w cenie regularnej - 5,99zł. Później dokupiłam balsam po obniżce za 3,99zł, a gdy cena spadła do 2,99zł dokupiłam jeszcze dwa szampony i balsam. Nie, nie zakładam hurtowni szamponów, ani nie handluje nimi na targu :P

Szampon zwiększający objętość oraz balsam regenerujący DeBa



 Oba produkty mieszczą sie w średnio poręcznej 400ml butli z otwieraniem na pstryk.Nie zawierają parabenów, silikonów ani barwników - 100% natury :)

Szampon zwiększający objętość włosów do włosów normalnych i przetłuszczających się

Producent:
"Szampon przeznaczony do pielęgnacji włosów normalnych i przetłuszczających się, specjalna formuła zwiększa objętość włosów od nasady aż po końce i pozwala na łatwe ułożenie fryzury. Delikatna piana skutecznie oczyszcza z zanieczyszczeń. BIO ekstrakt z szałwii i BIO masło babassu stymulują proces regeneracji włosów i zmniejszają wydzielanie sebum. Włosy stają się elastyczne, gładkie i wzmocnione, zawiera 100% BIO ekstraktów"

Jestem z tych osób, które nie wierzą w szampony, a w odżywki do włosów. Szampon jak dla mnie ma za zadanie oczyścić włosy i tyle. Bajery o zwieszeniu objętości (której mi nie brak), zmniejszeniu przetłuszczania czy innych cudach dziwach na mnie nie działają. Wierzę jedynie w szampon przeciwłupieżowy i to nie każdy...Dlatego też nie inwestuję majątku w szampon.

Szampon firmy DeBa ma przezroczysty kolor i konsystencje żelu do higieny intymnej - taki ni rzadki ni gęsty, ale z dłoni spływa. Zapach ma całkiem przyjemny. Pieni się całkiem dobrze, włosy myje...I tyle. Żadnego "och" i "ach" nie usłyszycie, bo szału nie ma, ot zwykły szampon (a to za niego dałam najwiecej...). Nie muszę chyba dodawać, ze nie zwiększa objętości włosów. Być może by podnosił gdyby były dużo krótsze i lżejsze. Nie wiem.

Skład:



Balsam regenerujący do wszystkich rodzajów włosów DeBa


Producent:
"Odżywka przeznaczona do każdego rodzaju włosów, bogata w składniki odżywcze takie jak BIO masło shea, BIO oleje (arganowy, migdałowy), głęboko nawilża nawet najbardziej zniszczone włosy, zawarte w niej składniki wzmacniają, odbudowują i rewitalizują strukturę włosów. Nie obciąża włosów. Zawiera 100% BIO ekstraktów"

Z kolei balsam DeBa zyskał moją sympatię i mogłabym stosować go regularnie. Ma biały kolor i ładny zapach. Kosmetyk ma jak dla mnie zbyt rzadką konsystencję, niemal spływa z włosów :/ 
Włosy po jego użyciu łatwo się rozczesuje (na mokro, dla mnie to ważna cecha), są bardzo przyjemne w dotyku oraz pięknie lśnią, sa delikatniejsze. Wygładza ten mój puch :) Poza rzadką konsystencją same plusy.

Skład: 
Aqua, Cetearyl Alkohol, Cetrimonium choride, Glycerin, Butyrosperum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Sodium Lactate, Parfum, Lacid Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate, Lilial, Citronellol, Hexyl Cinammal 
 

piątek, 6 grudnia 2013

Takie tam...

  • Marnie skorzystałam z DDD, tylko dwa zamówienia. Jedno z nich to puder Candy Floss W7, który od dawna był na mojej liście. Mimo iż rozświetlaczy mam mnóstwo to ten musiał być mój - strasznie mi pasuje do looku z lat 50. :D A że darmowa wysyła była od 20zł to dorzuciłam wysuszacz lakieru w sprayu. Jestem sceptycznie nastawiona, ale zobaczymy :P
  •  Następne marzenie spełnione - rozświetlające kuleczki Avon. Gdy tylko zobaczyłam te perwersyjnie białe kuleczki wiedziałam, że muszą być moje. Wiecie o tym, że mam niezdrową fiksację na punkcie kulek ;> haha. Mogłam kupić kuleczki za 30zł na Allegro lub od miłej blogerki, która chciała się ich pozbyć za 17zł - moje!!! :D
  •  Dwa balsamy Mrs Potter's - 4,99zł sztuka. Gdzie? W Kauflandzie. Kiedy? Od 5.12-11.12. Polecam po niego lecieć, bo jest świetny dla długich włosów. Nawilża i do tego jest wydajny. 
  •  Moje włosy mają sie coraz świetniej. Rosną w siłę, sięgają już do pasa, gdyby sie jeszcze zdecydowały czy sa kręcone czy proste byłoby idealnie...Skusiłam sie nawet na olejowanie olejem kokosowym - włosy świecą jak szalone :P Wiekopomna chwila - po 3 latach osiadania aparatu odkryłam jak działa samowyzwalacz :D Teraz nic już nie będzie takie samo :P A poważnie to oznacza to tyle, że w końcu ukażę aktualny stan włosia mego :D
  •  Dwie szminki Vollare - 2zł sztuka. Jedna matowa, druga z drobinkami.
  •  Angielskie karmelki o smaku rumu z rodzynkami prosto z Biedronki - 3,99zł. Prze pyszne!!! Jako smakosz od dawna jestem znudzona słodyczami wszelakimi, ale te karmelki zawładnęły moim podniebieniem. Jakby ktoś nie wiedział to cukierki podobne z wyglądu do krówek, sa jednak kruche i smaczne :)
  •  A, że dziś Mikołajki, to powzdychajmy sobie :D Im starszy tym lepszy i na zawsze uroczy mimo wszystko...Tu kadr z filmu "Cry Baby" z 1990 roku - fabuła słaba, ale Johnny...

Dlaczego dzisiaj już takich nie robią? :P

niedziela, 1 grudnia 2013

A już jutro 2 grudnia...

...Dzień Darmowej Dostawy!

Dopiero co skończyła się świetna promocja w Rossmannie, a tu znów trzeba wydawać pieniądze :P Na DDD czekałam już jakieś pół roku, ale nie mam jakichś specjalnych planów...

Jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne to przydałby mi sie pędzel do pudru. Polecicie jakiś w rozsądnej cenie? Mam też jedną zachciankę - puder Candy Floss W7 :)

Poza tym myślałam o jakichś nowych słuchawkach oraz biustonoszach...Myślę, że kupię też jakieś buty...

A Wy planujecie skorzystać z Dnia Darmowej Dostawy? Co zamierzacie kupić?

Pełna liste sklepów znajdziecie pod linkiem:

Dzień Darmowej Dostawy

Osobiście polecam zajrzeć na stronę i zorientować sie jakie sklepy biorą udział w akcji. Następnie warto się w nich juz dzisiaj zarejestrować, aby jutro oddać się tylko i wyłącznie zakupom, a nie papierkowej robocie :P

PS. Zapraszam również do mojej zakładki "Wymiana" - dodałam parę kosmetyków:

http://www.slomianyzapalmoj.blogspot.com/p/sprzedazwymiana.html

piątek, 29 listopada 2013

Podsumowanie akcji promocyjnej w Rossmannie

Moje wizyty w Rossmannie podczas promocji ograniczyły sie do trzech, przy czym dwa razy był to ten sam sklep. Jesli chodzi o zakupy to jedynie korektor Wibo był moim planowanym zakupem, reszta to zachcianki :) Królują tu kosmetyki Lovely i Wibo. Jak na osobę, która nie lubi malować paznokci, to całkiem sporo lakierów mi wpadło :P

  • 3 piaski brokatowe Wibo - nie udało mi sie dorwać czarnego. Był w pierwszym dniu, ale wtedy wzięłam tylko ten morski, resztę dokupiłam później

  • 2 lakiery żelowe Lovely - oczywiście czerwień i kobalt. Szkoda, że czerwień nie jest o ton ciemniejsza...

  • Odżywka do paznokci Wibo
  • Lakier do frencha Miss Sporty - mleczny mój ulubieniec od wieeelu lat :)
  • Żel do stylizacji brwi Wibo - nigdy bym nie wpadła na to, że potrzebuje takiego kosmetyku, ale podpatrzyłam go na jednym z blogów i stwierdziłam, że w sumie brwi cały czas mi się rozwalają, a i mogłyby być ciemniejsze :)
  • Szminka błyszczykowa Lovely - nawet nie wiedziałam, że Lovely też ma takie szminki i do tego takie piękne kolory! Chciałam kupić jakiś Eliksir Wibo, ale paleta kolorów jest straszna - same róże :/

  • Błyszczyk Apocalips Rimmel - też podpatrzyłam na jakimś blogu. Nie jestem zadowolona, bo wzięłam jasny kolor (nie chciałam ciemnego), który kompletnie nie pasuje do mojej urody :/ Chyba trafi do wymianki...

  • Poczwórny korektor Wibo - marzyłam o nim od dawna, ale czekałam cierpliwie na promocję :) 12 zł to nie majątek, ale nie używam korektora na co dzień, więc nie był to zakup "na gwałt"
 


Łącznie na zakupy wydałam ok. 65zł i chciałam jeszcze kupić jakieś żelowe lakiery i odżywkę do rzęs Eveline, bo myślałam, że promocja jest do dzisiaj...Spóźniałam się :(

A oto mój znudzony asystent :D


wtorek, 26 listopada 2013

Hight Impact Mascara Clinique

Maskarę, a właściwie dwie, nabyłam drogą wymiany w sklepie Douglas. Wystarczyło oddać swój stary tusz, a w zamian otrzymywało się miniaturkę (3,5ml więc prawie połowa pełnowymiarowego opakowania) tuszu Hight Impact Clinique. Biorąc pod uwagę fakt, że za cały tusz musimy zapłacić ok. 90zł, zrobiłam interes życia :P

Hight Impact Mascara Clinique


Według danych na stronie wizaz.pl, jest to tusz wydłużający, podkręcający oraz pogrubiający. Czyli słowem nic więcej do szczęścia mi nie trzeba...Do dziś dnia byłam przekonana, że to maskara wydłużająca...No nic, przejdźmy do rzeczy.

Pełnowymiarowy tusz ma 8ml i kosztuje blisko 90zł. Moja miniaturka ma 3,5ml i kosztowała mnie stary tusz :)

Maskara Hight Impact ma mój ulubiony model szczoteczki - duża i gruba, wskazująca na właściwości pogrubiające.


Szczoteczka jest dla mnie wygodna, bo mam duże oczy i długie rzęsy. Nie odnotowałam dziabnięcia się w oko :P

Co do właściwości tuszu obiecanych przez producenta...Według mnie trochę się rozpędził. Tusz jedynie nieznacznie wydłuża rzęsy, być może lekko pogrubia, ale na pewno nie podkręca! I tak zawsze używam zalotki...I tu też widzę poważną wadę tuszu. Jest jakby za ciężki i te moje podkręcone rzęsy niedługo po nałożeniu tuszu się prostują :/ Nakładam tylko dwie warstwy...Oprócz tego łatwo ubrudzić skórę podczas malowania, bo jest bardzo wilgotny. Robi też pajęcze nóżki...Używam go od połowy września i nic nie wskazuje na to żeby sie kończył, więc jest wydajny (to miniaturka w końcu).

Oto efekty:


Dlaczego na żywo wyglądało to bardziej okazale?! Grrr...Przynajmniej moje brwi w końcu rządzą na zdjęciach :D Kupiłam żel do brwi, który je pięknie układa i przyciemnia. Mimo iż mam ciemne włosy i oczy to moje brwi są jakby za jasne w stosunku do nich...

Także podsumowując, maskara nie jest warta pieniędzy jakie trzeba na nią wydać. Właściwie to w ogóle bym jej z własnej woli nie kupiła.

Udało się Wam ją capnąć podczas promocji? Jakie wrażenia?



niedziela, 24 listopada 2013

Efekt brokatowego piasku Wibo

Rossmannowa promocja -40% na kolorówkę. Kto mądrzejszy skorzystał, a malkontenci narzekają na zakupowe notki na blogach. Ja w imię zasady "My blog my rules" piszę o czym mi się żywnie podoba :D ZŁO! Ale o reszcie swoich łupów (bo tak to można nazwać, gdy wchodzi się w środku wolnego dnia do sklepu z promocją...) napisze w podsumowaniu pod koniec zakupów/tygodnia :)

Dzisiaj chciałam podzielić się wrażeniami na temat sławnego już lakieru Sand Efekt Wibo. Owy lakier był wysoko na mojej liście :P Do tego stopnia, że kupiłam trzy, a czwartego muszę poszukać w innym Rossie :)

Lakier z efektem brokatowego piasku Wibo


Brokatowych lakierów jako tako nie lubię, ale takie nienachalne połączenia jak ten bardzo mi się podobają. Obawiam sie tylko zmywania tego cuda...

Kolor, który dziś przedstawiam to pewnie czerń z drobnym turkusowym brokacikiem, co w ostateczności daje morską zieleń. A jeśli coś ma w nazwie "morska" dobrze mi się kojarzy i bez wątpienia jest piękne.

Lakier łatwo sie rozprowadza, a do pełnego krycia wystarcza dwie warstwy.Miłym zaskoczeniem było to iż na drugi dzień był nienaruszony, końcówki niestarte (moje śliczne piaski z Adosa szybko się ścierają).  Mam go już trzeci dzień i końcóweczki sa już przetarte, a to za sprawą wczorajszej kąpieli - peelingi i te sprawy :P


Gdyby nie kąpiel pewnie lakier wytrzymałby dłużej. Poza tym nie wiem czy też tak macie z piaskami, ale po myciu w ogóle ten lakier jakby sie ściera i zostaje taka biała warstwa. Tak też było wczoraj wieczór, ale o dziwo dziś rano znów paznokcie są piękne :)

Tak czy inaczej, ja tym lakierem jestem oczarowana, jest prześliczny :) Najbardziej obawiam sie zmywania, bo bazy peelingującej nie używam - spłynęłaby szybciej niż nałożenie lakieru :/


Jak na osobę, która nie lubi malować paznokci, kupiłam ostatnio bardzo dużo lakierów...Także dzisiaj kolejny idzie  w ruch ;>


Lakier Wibo/Rossmann/4,59zł (promocja)

sobota, 23 listopada 2013

Rozświetlająca maska żelowa

Podczas jednej z wizyt w Biedronce wpadła mi w oko żelowa maseczka taka gotowa do nakładania. Nigdy takiej nie miałam dlatego wzięłam.

Rozświetlająca maska żelowa


Po otworzeniu opakowania, po zalaniu dłoni lepką zawartością, ukazuje się taki widok:


Jak widać w opakowaniu mieszczą się dwie części maseczki. Nie wiem tylko na jaki model twarzy są przewidziane...

Dolna cześć maseczki ma bardzo mały otwór gębowy i jakby wycięty nie tam gdzie trzeba...


Gdybym podciągnęła maseczkę do góry zasłoniłabym sobie dziurki od nosa...

Z górną częścią też jest coś nie tego. Otwory na oczy też jakieś dziwne...


A na czółko brakuje...


Tak samo jak w przypadku ust, gdyby podciągnąć do góry to sie oczy zasłoni. Choć inna sprawa, że czoło mam całkiem wysokie...

I najlepsze. W miejscu łączenia się maseczki, obie części nachodzą na siebie...


Na opakowaniu inaczej to wygląda...

Sposób użycia maseczki jest niezwykle prosty tzn. taki się wydaje. Tak jak pisałam wyżej po otworzeniu opakowania wylewa się lepka ciecz, nie lubię. Maska się wyślizguje z rak niczym kałamarnica. W końcu z wielkim trudem przykleja sie do twarzy. Trochę się przy tym natrudziłam. Źle skrojona maseczka nie ułatwia zadania. Człowiek czuje się w tym czymś na twarzy jak Fantomas :P I tak też wygląda. Maseczka daje dziwne uczucie na twarzy. Jest mokra, śliska, jakbym była zaśluzowana. Brr...Nie lubię takich klimatów. A tu 30 minut trzeba było wytrzymać :/ Ale czego się nie robi dla urody :P Poza tym zaraz po nałożeniu twarz mnie lekko piekła :/

Właściwości produktu oraz sposób użycia:


Po 30 minutowej męce spodziewałam się , że się nie poznam w lustrze.  A tu nic. Żadnego wow. Twarz była jakby lepsza, ale bez szału. Było tak jak po każdej innej maseczce - twarz była widocznie ładniejsza, ale wielkiego rozświetlenia nie zauważyłam. Rozczarowała mnie. Spodziewałam się spektakularnych efektów. Zatem 4,99zł wyrzucone w błoto.

Skład


Maska żelowa/Biedronka/25g/4,99zł

piątek, 22 listopada 2013

Na razie wystarczy...

...tzn. do wizyty w kolejnym Rossmannie :)

Skoro świt po 10.00 rano pobiegłam co tchu do pobliskiego Rossmanna (10 minut drogi). Nawet zrobiłam sobie listę, ale nie wszystko kupiłam.

Oto co zakupiłam:


  • Szminka Apocalips, nie kupiłam jej podczas ostatniej wyprzedaży, bo do Rossa miałam 10km!, a i dostęp do internetu prawie żaden toteż nie wiedziałam, że to takie pożądane cudo :) Czy takie jest to się okaze. Zdecydowałam się na odcień nr 100 Phenomenon jeden z dwóch dostępnych cielistych kolorków. Ten drugi nie wchodził w grę, bo mam Eliksir Wibo w tym kolorze. Cena - 14,39zł
  •  Lakier Wibo Efekt brokatowego piasku. Mimo iż ma brokat to przypadł mi do gustu. Jak się spisze, kupię inne kolorki. Cena - 4,59zł
  •  Odżywka diamentowa Wibo.Odżywka zawsze się przyda. Cena 4,19zł
  •  Korektor 4w 1 Wibo. To o niego mi chodziło! Był głównym celem mojej wyprawy (bałam się, że wykupią,może słusznie, bo były tylko dwa). Już podczas letniej obniżki chciałam go kupić, ale został tylko tester. W końcu go mam :D Cena 7,79zł

Na mojej liście były jeszcze:

- lakier do frencha Miss Sporty, ale nie było mlecznego :/
- szminka Eliksir Wibo, ale kolory mi się nie spodobały, same róże :/
- piaski Baltic Sand, ale sama nie wiem. Chyba nazwa mnie urzeka, a nie same lakiery...
- cielista kredka Max Factor -ponoć świetna, ale kosztuje 28zł :/ Z rabatem wyjdzie 17zł. Drogo jak na kredkę

Mam jeszcze cztery inne Rossmanny w mieście, więc jutro wybiorę się po coś jeszcze :)

Co byście mi jeszcze poleciły?

czwartek, 21 listopada 2013

Maść ichtiolowa na wypryski

Osobiście uważam, ze to skandal, aby osobę w moim wieku nękały wypryski! A one wcale nie zamierzają odpuścić :/ Jak mnie czasem dopadną to tygodniami się pozbyć nie mogę, bo odnawiają się i odnawiają :///

Jakiś czas temu wpadłam na którymś z blogów na notkę o maści ichtiolowej i postanowiłam ją wypróbować. Koszt to tylko 2,50zł więc mozna ryzykować :)

Maść ichtiolowa Aflofarm


Maść mieści sie w metalowej tubce o pojemności 20g. Zapakowana jest w kartonik. Konsystencja gęsta na tyle żeby nie spływać z twarzy. Kolor brunatny i takiż zapach - odór. Na mój nos coś w stylu nafty. Po prostu nie da się z nim wytrzymać.


Skład oraz wskazania do stosowania


Jako że ja to ja, często zapominam o tym cudownym specyfiku (o wielu rzeczach zapominam...). Ostatni raz pamiętałam o nim gdy go kupiłam i przypomniałam sobie teraz patrząc na moje blizny powypryskowe :/ Ehh...Jak tylko zwęszę pryszcza od razu muszę go wycisnąć, ale czasem trafiają się takie niewyklute gule, które maltretuję, a one siedzą głęboko i sie zemnie śmieją!...i stąd te blizny :///

Jak stosuję maść?

Otóż zawsze tak samo: nakładam na noc maść na wyprysk i zaklejam plastrem. Rano ściągam i normalnie myję twarz. 

Jak to działa?

Są dwie opcje: jeśli pryszcz jest na poziomie złośliwej wyrastającej dopiero co guli to rano możemy spodziewać się albo zmniejszenia guli albo całkowitego jej wchłonięcia. Przy pierwszej opcji należy operacje przeprowadzać tak długo aż zniknie całkowicie.
Gdy mamy do czynienia ze zmianą ropną lub taką, która lada chwila taką sie stanie rano spostrzeżemy, całkowicie wyklucie białej górki, którą ja osobiście wyciskam, po czym przemywam twarz wodą różaną (można tonikiem).

Jeśli macie problemy skórne jak najbardziej polecam. Po co się męczyć tygodniami skoro w 1-3 dni możemy mieć problem z głowy?


Tylko jak pozbyć się przebarwień, których się już dorobiłam?

Maść ichtiolowa/Apteka/20g/ok. 2,5zł