Obserwatorzy

wtorek, 22 stycznia 2013

Przepis na...prowansalskie fale

W ramach świątecznej nudy przeczytałam cały internet i znalazłam przepis na fale rodem ze słonecznej plaży. Myśle sobie - bomba! W końcu rano jak wstanę mam jeszcze wilgotne włosy, wiec będę je spryskiwać tm specyfikiem i osiągnę look rusałki.


Przepis na plażowe fale:
  • łyżeczka soli
  • parę kropel oliwy
  • 1/4 szklanki wody
 Po przygotowaniu mikstury spryskać wilgotne włosy.

Trochę grzebałam w necie, bo przecież sól szkodliwa jest...Nie po to nie solę, żeby sie od zewnątrz niszczyć.
Okazało sie, że sól ma być morska...Morska, morska wtf?! No tak! Morska, mam w młynku...Sól morską z ziołami prowansalskimi :)

Zatem niewiele myśląc (myślenie szkodzi) poczyniłam miksturę:
  • łyżeczka świeżo zmielonej soli z ziołami prowansalskimi
  • łyżeczka oliwy
  • 1/4 szklanki wody
Wszystko wlałam do plastikowej buteleczki ze spryskiwaczem po jakiejś wodzie toaletowej, wstrząsnęłam i postawiłam na szafce, aby użyć rankiem.

Rano zawsze nam wilgotne włosy, jak rozpuszczę koczka. Spryskałam więc obficie włosy i czekałam aż oczom mym ukaże sie wizerunek morskiej syrenki. Niestety po wysuszeniu włosów nie zmieniłam się w syrenkę :( Rozczarowana! Bo takie fale są takie wdzięczne! Co prawda jakieś dwa czy trzy pasemka się lekko pofalowały, ale to za mało!


Może coś zrobiłam źle? Słyszałam wcześniej o tej miksturze, ale nie zawierała ona oliwy. Może dlatego fal brak? Ale z drugiej strony, oliwa niweluje wysuszającą moc soli...

No chyba, ze zioła prowansalskie są przeszkadzaczami :P

15 komentarzy:

  1. Ha, ha. ;D Może przydałyby się jakieś modyfikacje mikstury? ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie mikstura nie powinna zawierać oliwy, bo oliwa obciąża włosy. Sama kiedyś pryskałam solą morską włosy, ale tylko z dodatkiem wody i fale były. A może masz za mało podatne włosy na kręcenie? inna kwestia ziół prowansalskich może one tutaj przeszkadzają, hehehe:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto uważnie śledzi bloga ten wie jakie mam włosy :) Mam falujące i bardzo podatne...

      Usuń
  3. Ja nawet nie mogę marzyć o falach, a o lokach już nie wspominając :D Mam włosy proste jak drut i baaaardzo oporne na wszelkie "kręcenie" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja koło prostych włosów nawet nie stałam :P Zawsze chciałam mieć proste, ale zrezygnowałam z codziennego prostowania.

      Usuń
  4. hm, wydaje mi się, że przy tym sposobie trzeba mieć naturalnie falowane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie miała falowanych to bym nie zawracała gitary :)

      Usuń
  5. najłatwiejszy sposób na takie fale, to chyba zwyczajnie związanie włosów w warkocz na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę się chwalić, ale jak zrobię warkocza to czuję sie jakbym spała na pęcie salami :P Mój warkocz jest za cięzki, żeby w nim chodzić i za gruby zeby na nim spać :)

      Usuń
  6. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego dnia.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki, ale nie lajkuję na fejsie...

      Usuń
  7. nawet niezly sposob...ale akurat sciełam włosy

    obserwuje i zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się zawsze wydawało, że jak ktoś ma proste włosy z natury, to żadną miksturą ich nie zakręci :P Ja czasami po prostu związuję włosy w koczek, po ok. 30min. rozpuszczam włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym mieć włosy proste z natury...Ja codziennie myję włosy i śpię w koczku. Innej nocnej fryzury nie przewiduję :)

      Usuń
  9. Nigdy nie próbowałam tego sposobu z domową miksturą, ale wydaje mi się, że włosy trzeba spryskać specyfikiem a następnie związać w koczek i pozostawić do wyschnięcia. Sól morska po prostu utrwala kształt nadany włosom. Zawsze tak robię nad morzem i działa. Tylko oczywiście nie mam wtedy pod ręką oliwy i włosy są suche jak siano. A może aby Twoje grubaśne włosy się pofalowały, trzeba dodać większej ilości soli.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +