Obserwatorzy

wtorek, 1 stycznia 2013

Słomiany Zapał skończył rok!

Dokładnie rok temu 1 stycznia 2012 roku założyłam bloga.
 Co prawda z planami nosiłam się już dwa miesiące wcześniej,
 ale ostatecznie chciałam zacząć działalność od jakiejś konkretnej daty.

Gdy zaczynałam działalność byłam pełna optymizmu i pewna, że uda mi sie osiągnąć swoje założenia.
Niestety nic nie poszło tak jak chciałam...
Mój blog miał być inny niż wszystkie i to mi sie chyba udało. 
Nie jest tu słodko i miło.
Nie ma ochów i achów nad każdym beblem kosmetycznym.
Moje opinie są subiektywne, ale zawsze z nutką obiektywizmu.
Recenzje wyczerpujące i szczere.
I chyba to zraża czytelników - za dużo czytania...

Większość blogów według mnie jest nieciekawa i monotematyczna.
Ciągle reklamy jakichś kosmetyków, zdjęcia ze stron producentów, 
zapowiedzi limitek i nic nieobchodzących mnie boxów...
Nudy.
W dodatku recenzje typu 3 zdjęcia i "fajne, kupię drugi raz"...
Pod tymi wpisami 100 komentarzy potwierdzających...
 
A ja spędzam nieraz 2-3 godziny nad postem i co?
I zero komentarzy w porywie do dwóch...

Pewnie tym wpisem zrażę do siebie kolejnych czytelników, ale mam to gdzieś.

Przez ten rok:
  • Dorobiłam się zaledwie 150 obserwatorów - jest to dla mnie dosyć przykre...
  • Opublikowałam 322 posty - olbrzymia liczba
  • Otrzymałam 2027 komentarze - również malutko
No cóż, z powyższych powodów parę razy chciałam zlikwidować bloga, ale trwam nadal.
 Ale tylko dlatego, że opinia innych na mój temat niewiele mnie obchodzi
 i mam na tyle twardą dupę, że nic mnie nie wzrusza.


Zatem dziękuję tym, którzy czasem czytają moje wpisy oraz je komentują. 
Dziękuję moim obserwatorom.

31 komentarzy:

  1. też założyłam blog w styczniu ubiegłego roku ;)
    ale nie pamiętam którego dnia, muszę sprawdzić
    niepotrzebnie się 'stresujesz' liczbami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja obserwuję i z przyjemnością do Ciebie zaglądam :*
    Szczęśliwego Nowego Roku i oby ten rok był lepszy od poprzedniego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze.

      Usuń
  3. Mnie jakoś nie udało się Tobie do siebie zrazić :)
    Prawda jest taka, że dla początkujących blogerek droga jest trudna, samemu trzeba poświęcić sporo czasu na wizyty na innych blogach i komentowanie, żeby do nas ktoś zajrzał.
    Trwaj nadal i nie poddawaj się. Dzisiaj Hexx ana wrzuciła kawałek PINK TRY
    To coś dla nas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę nadal próbowała zrażać :P Rok blogowania to już nie taki początek :)Nie poddam sie ;>

      Usuń
  4. ja do Ciebie zaglądam zawsze :) mi też niedługo powinien stuknąć rok, a komentarzy i obserwatorów mam jeszcze mniej niż Ty i się tym wcale nie przejmuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię Twój blog (pomimo tego, że obserwuję go od niedawna) :) Nie ma w nim nudy, monotonii, recenzje są szczere, "coś się na nim dzieje" :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja obserwuję twój blog od dawna i bardzo lubię, może nie komentuję zbyt często ale to dlatego, że nie mam za wiele czasu wolnego a chciałam zajrzeć na jak najwięcej blogów wejść :) i jak pisze Alineczka nie przejmuj się liczbami, ważne że sprawdza ci to radość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam w Nowym Roku i życzę wszystkiego najlepszego! :)

    Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i wcale mnie nie zniechęciłaś a wręcz odwrotnie, zaraz poprzeglądam co i jak piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również życzę wszystkiego co najlepsze. Przeglądaj, przeglądaj :)

      Usuń
  8. Gratuluję rocznicy :) ja nawet takimi liczbami się nie pochwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Kiedyś sie dorobisz :)

      Usuń
  9. gratuluję rocznicy :) ja swojego bloga założyłam we wrześniu ubiegłego już roku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie, jako czytelnika Twojego bloga przykre jest to, że wszystko przeliczasz na liczby: obserwatorów, komentarzy i postów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przeliczam tylko podsumowuję co udało mi się osiągnąć przez rok, który poświęciłam na prowadzenie bloga.

      Usuń
  11. Nie zrażaj się liczbami, w końcu liczy się jakość, a nie ilość.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że liczy sie jakość, jednak dzisiejszy świat nastawiony jest na bylejakość...Dziekuję, również życze wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  12. nie liczy się ilość a jakość :) Życzę jeszcze większej liczy sukcesów w Nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję, również sukcesów życzę :)

      Usuń
  13. a ja gratuluję tego, że już cały rok prowadzisz bloga, bo to znaczy że poważnie do niego podchodzisz :)

    i nie zrażaj się liczbami, każdy ma inne, a długie recenzje też są potrzebne w morzu tych krótkich i zdawkowych- uważam, że choćby nie wiadomo jak słodzić czytelnikom (że dzięki nim jest ten blog, że dla nich, itp) to koniec końców blog jest dla Ciebie, Tobie ma się podobać jego zawartość i Tobie ma sprawiać przyjemność jego pisanie... i mam nadzieję,że tak jest (a to rzekła "blogerka" od niespełna dwóch miesięcy, co nawet sama jeszcze nie wie, w jakim kierunku ma jej blog zmierzać);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, słomiany zapał nie zdołał mnie zwycieżyć skoro prowadze bloga już rok :P
      Będę działać dalej :) Choć pewnie rzadziej niż wcześniej...

      Usuń
  14. odnoszę się do tego konkretnego złotego koloru ;) jak pisałam: nie kryje nawet po 3 warstwach a na drugi dzień spore otarcia...

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj jak to szybko minęło :)
    Życzę byś miała jak najwięcej czasu dla swojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. u nnie też mało mało,ale co mi tam :D


    http://ilovemyplussize.blogspot.com/2013/01/niu-jer-d-niu-jer-d-prywata-rozdanie.html wpadnij do mnie ja już obserwuje twój świetny blog

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +