Obserwatorzy

piątek, 15 lutego 2013

Baza pod cienie i do ust Grashka

Baza Grashki jest czwartą bazą z jaką mam do czynienia, więc mam z czym porównywać. Do tej pory używałam kolejno:
  • Bazy Art Deco - 5ml/35zł - największe dziadostwo z jakim miałam do czynienia. Nie dość, że baza droga, to jeszcze jej mało. Ale to nic. W połowie pojemniczka zaschła na kamień...Do tej bazy nigdy nie wrócę. Chyba, ze ktoś mi ją da w prezencie :)
  • Bazy Joko Virtual - 5ml/11zł - bardzo dobra baza, nic jej nie brakowało, ale...
  • Bazy Hean - 14ml/12zł - ...ale to jest mój bazowy hit. Duża pojemność, stosunkowo mała cena. Spełnia swoje zadanie, jest wydajna, a co najważniejsze, mam ją przeszło dwa lata i nie dość że dopiero teraz sie kończy to jeszcze nie zmieniła ani trochę swojej konsystencji.
Ale skoro nadarzyła sie okazja przetestowania czegoś nowego, to dlaczego nie?

Baza pod cienie i do ust Grashka


Przyznaję sie bez bicia, ze byłam sceptycznie nastawiona do tej bazy. Mała, niepozorna...

Ze strony IGruszka (KLIK):

GRASHKA Eye and Lip Primer sprawi, że Twój makijaż pozostanie w idealnym stanie tak długo, jak tylko zechcesz.
Wyjątkowa formuła kosmetyku zapewnia idealny wygląd zarówno makijażu oczu, jak i ust. Dzięki bazie skóra znajdująca się na powiekach oraz delikatna powierzchnia ust, zostaną odpowiednio przygotowane do makijażu. GRASHKA Eye and Lip Primer posiada neutralny, cielisty odcień, a jej konsystencja ułatwia dokładną aplikację, co powoduje, że kosmetyki nałożone na bazę posiadają intensywny kolor, a jednocześnie makijaż wydaje się miękko nałożony na elastyczną i delikatną w dotyku skórę. Co najważniejsze, baza GRASHKA przyczynia się do niezwykłej długotrwałości makijażu oraz sprawia, że kosmetyki nie skawalają się w załamaniach skóry niezależnie od budowy oka. Nie musisz się również obawiać niekorzystnych warunków pogodowych.
GRASHKA Eye and Lip Primer jest bardzo wydajnym kosmetycznym niezbędnikiem. Dzięki odpowiednio dobranemu opakowaniu, podczas aplikacji nabierzesz bazy tylko tyle, ile właśnie potrzebujesz. Formuła sprawia jednocześnie, że kosmetyk nie wysycha.
W skład GRASHKA Eye and Lip Primer wchodzą składniki posiadające pozytywny wpływ na skórę. Przede wszystkim są to witamina A oraz Gamma-oryzanol - ten ostatni stanowi antyoksydant i jest naturalnym filtrem UV - wpływa więc na skórę antyzmarszczkowo, jak również wspomaga walkę z przebarwieniami, działa łagodząco i przeciwzapalnie.
Eleganckie opakowanie w modnym kolorze sprawia, że GRASHKA Eye and Lip Primer to dobry pomysł na prezent na każdą okazję.
Produkt nie zawiera konserwantów.

INGREDIENTS: HYDROGENATED POLYISOBUTENE, POLYETHYLENE, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, ETHYLHEXYL PALMITATE, MICA, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE-2, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, VP/HEXADECENE COPOLYMER, SILICA, STEARALKONIUM HECTORITE, ORYZANOL, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLENE CARBONATE, CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI77891


***********************************************************

Co ja o tym myślę?

Baza mieści sie w małym, plastikowym opakowaniu charakterystycznym dla cieni do powiek. Oprócz tego produkt zapakowany jest w ładne tekturowe pudełeczko. Bazy jest tylko 1,2ml. Zdziwiła mnie ta pojemność. Nie da sie ukryć, ze to najmniejsza baza z jaką sie spotkałam. 


Dzięki nietypowemu opakowaniu aplikacja bazy jest mocno ułatwiona, bo wystarczy przejechać po niej palcem. W ten sposób nabieramy tylko tyle bazy ile rzeczywiście potrzebujemy. Konsystencja bazy jest bardziej zbita i gęsta niż innych baz z którymi miałam do czynienia. Zarówno konsystencja jak i kolor przypominają korektor. Baza jest beżowa, ładnie pokrywa powiekę. To wyróżnia ją spośród innych baz które miałam. Dzięki beżowemu kolorowi łatwo stapia sie ze skórą, podczas gdy inne bazy przy nieumiejętnej aplikacji były widoczne. Mam tu na myśli zwłaszcza moją ulubiona bazę Hean, która jest taka sino różowa i często w pośpiechu gdzieś mi tam zostawała w kącikach :) Ponadto baza jest bezzapachowa, co jest plusem dla alergików.


Jednak najważniejszym zadaniem bazy pod cienie do powiek jest przedłużenie żywotności cieni na naszych powiekach. I w tym miejscu jestem bardzo zadowolona, bo nie odbiega właściwościami od innych baz. Innymi słowy cienie nałożone rano trzymają sie aż do wieczora.

Ja tu cały czas o powiekach, a to w końcu pierwsza baza pod cieniu i do ust, więc co z ustami?! Wstyd (a może nie wstyd?) się przyznać, ale nie mam szminek...Tzn. drogą wymianki nabyłam dzisiaj dwie sztuki, ale nie wiem jak to będzie, bo to szminki błyszczykowe...Na moje oko baza została stworzona do trwałych kryjących pomadek.

Nałożyłam mimo to bazę na moje wątłe usta (mam małe usteczka i używam błyszczyków, ot co :P) i mogę powiedzieć tylko tyle, że baza zrównuje usta kolorystycznie z resztą twarzy - mamy wiec neutralny punkt wyjścia dla różnych szminek.

Bazę można nabyć drogą kupna w sklepie internetowym IGRUSZKA (KLIK) za 12,90zł, a gdy baza nam sie skończy możemy kupić sam wkład za 7,90zł i włożyć ja na miejsce starej lub do palety magnetycznej.

Podsumowując

Baza firmy GRASHKA jest bardzo dobrym produktem, który spełnia swoją rolę - przedłuża trwałość cieni do powiek. Wyróżnia ją cielisty bezowy kolor, który doskonale stapia sie ze skórą. Ponad to jest to pierwsza baza przeznaczona również do przedłużania żywotności szminki na ustach. Na plus również opakowanie - nabieramy tylko tyle bazy ile potrzebujemy. Poza tym płaski, mały pojemniczek nie zabiera dużo miejsca w podręcznej kosmetyczce. Ja jednak zawsze biorę pod uwagę aspekt ekonomiczny, czyli stosunek ceny do pojemności oraz wydajność produktu. Za 12,90zł (lub 7,90zł wkład) dostajemy 1,2ml produktu - mało. Ciekawa jestem na jak długo mi starczy ta baza. Póki co ubytek znikomy. Jak ją wykończę, dam znać na ile wystarczyła.


Baza GRASHKA/IGRUSHKA/1,2ml/12,90zł/7,90zł wkład

10 komentarzy:

  1. Ja mam jak na razie z Ingrid i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam bazy zakupionej w Tesco firmy f&f i również jestem z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. super, mam nadzieję, że jest wydajna.. ja obecnie mam elfa i jest średnia, jak mi się skończy, to tą chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, czy okaże sie wydajna, bo naprawdę maleńka jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. To nic że jest mała ja mam z ArtDeco i nie mogę jej skończyć. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bazy z Art Deco też nie mogłam skończyć, bo zaschła na kamień w połowie opakowania.

      Usuń
  6. też posiadam bazę z Ingrid i jest przyzwoita... fajny blog także obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baza jest ciekawa. Podbija też ładnie kolor cieni, szczególnie tych z Grashki.

    OdpowiedzUsuń
  8. to co mi się podoba to skład , wypada o wiele lepiej niż np. baza Hean czy Virtual

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +