Obserwatorzy

środa, 6 lutego 2013

Magnetycznie

Dzisiaj pierwszy produkt firmy Grashka, a mianowicie...magnetyczne opakowanie na cienie do powiek :)


Opakowanie jest małe, okrągłe i czarne - wszelki kurz jest na nich natychmiast widoczny...Wykonane z plastiku, zapakowane było w urocze pudełeczko z wytłaczanymi kwiatami :) Nie widziałam żeby samo opakowanie było w sprzedaży...W środku ma bardzo mocny magnes/folię magnetyczną, do której raz przyczepiony cień nie chce się odczepić. Zauważyłam również, że jest niemal identyczne jak opakowania cieni Wibo holografic.


A tak prezentuje się cień w środku...


Tak szczerze mówiąc to nie wiem jeszcze, który z cieni zamieszka w tym opakowaniu. Na razie mieszkają każdy w swoim blistrze.

W sumie fajna sprawa z takim wyjmowanym cieniem, bo zawsze można sobie dokupić sam wkład jak sie cień skończy i elegancko włożyć. Cienie Grashka są sprzedawane normalnie w opakowaniach oraz jako wkłady - są wtedy tańsze.

Tak, to opakowanie dla jednego cienia już mam a do recenzji otrzymałam sześć...Nie posiadam żadnej palety magnetycznej ani nawet nie jestem zwolenniczką przenoszenia pojedynczych cieni do palet. Po co do cholery?! A już największym koszmarem dla mnie jest jak widzę taką paletę wypełnioną cieniami z różnych parafii :/ Ani to ładne ani żadne - koszmar! Ale jak się posiada wkłady w blistrach to jednak wygodniej byłoby coś z nimi zrobić.


Potrzebujemy:
- piórnik kupiony specjalnie do tego celu w Kauflandzie za 2,49zł (kupiłam w lecie)
- magnesy lodówkowe


Szast-prast i gotowe :D


W tym przypadku tez nie wiem czy te cienie tam zostaną - piórnik jest dość głęboki i drażni mnie to ;/ Z całą pewnścią wygodniejsze to niż otwieranie sześciu blistrów...



6 komentarzy:

  1. ja wolę cienie w oryginalnych pudełkach :) jak mam w palecie, to gorzej mi się nimi maluje i nie skrzywdziłabym tak cienia :p

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne, pastelowe kolory :) a z piórnikiem świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wolę mieć cienie w paletkach magnetycznych bądź ogolnie paletkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne kolory brakuje mi tylko czarnego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię oryginalne opakowania - te w których cienie kupuje. Taki fiź..
    Po za tym ciekawa jestem tych cieni z Grashki..

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +