Obserwatorzy

sobota, 2 lutego 2013

Wymianki

Opcja wymiany kosmetyków między blogerkami to świetna sprawa. Można pozbyć się czegoś co nam nie podchodzi lub czegoś co się nam dubluje. W ostatnim czasie poczyniłam dwie wymianki. Niestety nie mogę powiedzieć żebym w obu przypadkach była zadowolona.

Pierwszą wymiankę poczyniłam z blogerką Capelllibeli. I tu nie byłam zadowolona, bo jakby na to nie patrzeć zostałam oszukana :/

Oto co sobie wybrałam:


Dwa sera antycellulitowe 400ml i 250ml miały być użyte odpowiednio 1-2 razy oraz 1 raz. Dostaję paczkę i co się okazało? 400ml serum jest zużyte aż do pomarańczowej kreski! Zatem ile go zostało? Jakieś 100ml! Drugie serum też było uszczuplone bardziej niż miało być. Gdybym wiedziała, że niebieskiego serum jest tak mało w życiu bym go nie chciała. Ewidentnie są to stare resztki. Nie muszę dodawać, że ja wysłałam uczciwa paczkę, podając wcześniej stan faktyczny produktów. Dziewczyna chciała mi coś dosłać, ale olałam sprawę. Wiecie co mnie najbardziej wk....ło?W ostatnim mailu napisała, że "...nie ma wyrzutów sumienia, bo nie zrobiła tego specjalnie". Jeśli ktoś nie jest w stanie odróżnić 100ml od 400ml to nie mój problem. Za długo żyję na tym świecie żeby wierzyć w przypadki i przeoczenia.

A oto druga wymianka poczyniona z Siouxie i tu wszystko przebiegło w miarę sprawnie ;)


Mam więc co "testować" :) Podkładem Rimmel jestem wstępnie zachwycona :D Pięknie pachnie :)

Zatem podsumowując. Jeśli zdecydujecie sie na wymianke ze mną, miejcie na względzie, że wszelkie oszustwa ujrzą światło dzienne. To samo sie tyczy przysyłania starych kosmetyków - potrafię odszyfrować daty produkcji. Jestem na tyle "chamska", że robię print screeny wymienianych rzeczy, wiec zmienianie danych po przysłaniu mi nieuczciwej paczki, jest po prostu żenujące.

13 komentarzy:

  1. Tak się powinno robić - ostrzegać przed nieuczciwymi blogerkami.

    Ja już od jakiegoś czasu myśle o wymiance, ale chyba nie mam co zaoferować :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Eveline niestety w przypadku serum antycellulitowego o pojemności 400 ml troszkę "oszukuje" nas na dzień dobry, bo butla jest wielka a produktu nie jest po sam jej czubek.

    Powiedziałabym zatem, że dostałaś coś koło połowy produktu. Miałam dwie butle tego serum i za każdym razem jego "ilość wyjściowa" w opakowaniu była taka sama a tym samym lekko drażniąca oczy bo widząc dużą butle, spodziewamy się, że będzie pełna (a w tym przypadku pusta przestrzeń jest naprawdę spora).

    Nie zmienia to jednak faktu, że bez wątpienia produktu dostałaś mniej niż powinnaś wg obietnic poprzedniej właścicielki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już kiedyś serum w butli i przyznam, że wolę w tubie, bo butla jest nieporęczna i strasznie opornie serum z niej wychodzi. Pamiętam, ze baaardzo długo go używałam, więc wiem ile czasu trzeba aby zużyć aż taką ilość.

      Usuń
    2. Napisałaś, że serum jest "do pomarańczowej kreski" - chodziło mi więc o to, że wyjściowa ilość produktu w butli to drugie tyle czyli gdzieś w okolicach loga firmy :) - przynajmniej moje dwie butle, które posiadałam prosto ze sklepowej półki miały właśnie taką wyjściową ilość produktu.

      Pod koniec serum naprawdę ciężko wydostać, zwłaszcza, że dużo produktu zostaje na ściankach opakowania. Ja swoje butle zawsze rozcinałam i przenosiłam do innego opakowania jeszcze około 50 ml produktu zatem przeciąć warto :)

      Nie twierdzę, że nie zostałaś oszukana ilością produktu bo zostałaś. Napisałam tylko, że moim zdaniem jest tego więcej niż 100 ml, co zresztą widać nawet wizualnie.

      Usuń
  3. Ciekawa jestem tego pudru Virtual - będę czekała na Twoją opinię..

    A co do wymianek..Hm..no cóż - to ryzyko. Jednak człowiek ma nadzieję, że ta druga osoba okaże się uczciwa..Przykro mi, że tak wyszło. Mam nadzieję, że mimo to nie zniechęcisz się do wymianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder Virtual wzięłam tylko dlatego, że miałam z nim do czynienia dawno temu - (ok. 7 lat temu). Był wtedy całkiem podobny z tym, ze miałam żółtą wersję, więc lepszą dla mnie :) Według mnie jest dobry tylko i wyłącznie do ciała, ponieważ jest to puder sypki i ma mnóstwo drobinek. Oczywiście jak byłam młodsza to używałam go na całą twarz i świeciłam sie jak bombka choinkowa :P Ach, młodość...
      Przyznam, że teraz jestem trochę zawiedziona, bo puder sprzed lat pięknie pachniał, a ten jakby nie...

      Usuń
    2. Też właśnie kojarzę ten puder sprzed kilku lat a daaawno nie widziałam go z żadnej drogerii..
      No cóż chyba będę musiała go gdzieś naocznie pobadać :)

      Usuń
  4. Ja się właśnie dlatego nie lubię wymieniać. Znając moje szczęście na pewno trafiłabym na kogoś kto nie bardzo rozumie zasady wymianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uuu to lipa z tą wymianką... ;/ ja chyba bym nie chciała się tak wymieniać z prawie obcą osobą... no chyba, że to by była jakaś dziewczyna która już dłużej blogowo znam... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszałam Cię chyba z cztery razy, zaproponowałam oddanie pieniędzy za to serum bądź kupienie takiego samego i wysłanie Tobie, bądź zaproponowałam Ci serum BingoSpa również całe i nowe napisałaś że nie chcesz bo chodzi o zasady. Cała reszta gwoli ścisłości przecież była ok i sama to przyznałaś. A nie miałam wyrzutów ponieważ naprawdę nie zrobiłam tego celowo, jednak poczułam się w obowiązku wynagrodzić Tobie to że poczułaś się oszukana, ale nie chciałaś. Nie rozumiałam Twojego zaparcia, pisałaś że już nie raz zostałaś oszukana więc rozumiałam Twoją złość tym bardziej że pisałaś że jesteś impulsywna, ale napisałam Tobie żebyś przemyślała sprawę na spokojnie i dała znać, miałaś prawo się wkurzyć, ale ja chciałam naprawić swój błąd który popełniłam nie do końca świadomie, nie dałaś mi szans. Z góry założyłaś że chciałam Cię oszukać. Są oszuści na tym świecie to prawda, ale są też ludzie którzy po prostu popełniają błędy a potem chcieliby się zrehabilitować, swoją upartością nie pozwalasz aby ludzie wynagradzali Ci krzywdy które Tobie zrobili. Naprawdę jest mi przykro, że tak wyszło i tu na forum przepraszam Cię raz jeszcze bo nie miałam zamiaru w żaden sposób oszukać, szkoda tylko że nie pozwoliłaś mi naprawić błędu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się zgadza i wszystko zawarłam w powyższym poście. Jako zodiakalny Baran czuję sie w obowiązku być uparta i jestem bardzo. Ja w ogóle w życiu nie mam farta i zawsze wszystko co złe spotyka właśnie mnie...Nie będę się wdawać w dyskusje. Nigdzie nie obiecałam, że sprawa ne ujrzy światła dziennego.
      PS. Po tym jak napisałam Ci o prawie pustym balsamie zmieniłaś szybko dane w "wymiance", że był użyty 2-3 razy, a nie dwa - to najlepiej świadczy o chęci oszustwa. Dziękuję za uwagę - sprawa zamknięta.

      Usuń
    2. Tak masz rację nie ma co dyskutować. Dziękuję pozdrawiam.

      Usuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +