Obserwatorzy

poniedziałek, 18 marca 2013

Magic Shine L'ambre

Firma L'ambre jest ostatnio bardzo modna. Wystarczyła odpowiednia strategia marketingowa i voila! wszyscy pragną L'ambre. Sama jestem z wykształcenia m.in. PRowcem więc wiem jak to działa :) Tak czy inaczej ja swój pierwszy kontakt z tą firmą miałam jakoś w wakacje. W moim mieście jest taki fajny sklepik, który oferuje końcówki serii kosmetyków, gadżetów, różnych pierdół które nie sprzedały sie wraz z gazetami do których były dołączone. I to wszystko świeże, ładne i za bezcen...Uwielbiam ten sklep! Jeszcze gdyby zmienili obsługę...

Ale mnie to aż tak bardzo nie zraża i czasem zajdę do owego sklepiku. Przy ostatniej wizycie patrzę, a tu same cuda: błyszczyki L'ambre za 1,50zł, szminki Arcancil za 1,99zł (pewnie większość z Was nie kojarzy firmy...To stara dobra francuska firma, droga...). Brałabym szminki gdyby nie jeden szkopuł - stare. Łatwo poznać czy szminka jest stara - strasznie śmierdzi.

Wzięłam błyszczyk i poszłam do domu i od razu testowanie :P Niestety był tylko jeden kolor do wyboru. Poza tym prawie wszystkie macane - polki chyba nie dorosły do testerów...

Błyszczyk Magic Shine nr 3 L'ambre


Błyszczyk w formie nietypowej - nie wiadomo z której strony pociągnąć żeby się otworzył...Przez okienko widać jaki kolor bierzemy, chociaż z tym tak nie do końca...

A po otwarciu...


...dla mnie nowość - pędzelek w roli aplikatora. Tzn. wiem, że takie są, ale ja nigdy nie miałam :P Jak pędzelek czysty, śnieżno biały znaczy, że dziewiczy :P Przekręcamy iiii wygląda jakby tulipan rozkwitał - ukazuje nam się czerwona kropla błyszczyka. Pędzelek czerwony - już rozdziewiczony :P Jak w życiu :D

Aplikacja błyszczyka dla mnie dosyć trudna, bo mam małe usta, ciężko jest mi tak pomalować usta żeby nie wyjechać poza ich kontur. Poza tym to nie jest błyszczyk tylko super kremowa szminka w płynie! Więc szminka jest bardzo trwała - nigdy nie miałam tak trwałej pomadki, aż mi głupio było z nią siedzieć i poszłam ja zmyć mleczkiem. Swoją drogą mleczko Be Beauty jest bardzo smaczne :P Szminka jest bardzo kremowa i świetnie kryje. Poza tym nawilża niczym balsam. Nie wiem skąd pomysł producenta, ab nazwać produkt błyszczykiem, ta szminka nawet nie błyszczy...

Jest naprawdę świetna, ale jest jedno ALE! Kolor...


Kupując ją myślałam, że biorę bezpieczny zgaszony koral...Niestety po nałożeniu na usta zamienia się w krwista czerwień. Na mojej twarzy wygląda to bardzo wulgarnie, nie lubię.



Chyba go wrzucę do zakładki wymiankowej...

Błyszczyk L'ambre/sklep/2ml/1,50zł

18 komentarzy:

  1. Oooo... szkoda....
    Bo ja mam inny kolor, mleczny różyk, który jest prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam możliwosci wyboru, a 1,5zł to żaden majątek :P

      Usuń
  2. faktycznie wewnątrz wygląda całkiem inaczej ale i tak kolor ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurdę, ale różnica w kolorze.. To nie fair : P

    OdpowiedzUsuń
  4. jakiś kameleon z niego ;) ciekawy ten aplikator

    OdpowiedzUsuń
  5. to skarb miec taki sklepik :D
    po opakowaniu nie spodziewalam sie tak mocnego koloru :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie pędzelki ma też stila :) Ja je bardzo lubię :) Chociaż do mocnych kolorów i tak używam bardziej precyzyjnego pędzla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pędzelek niezbyt wygodny, bo mam małe usta :/

      Usuń
  7. Ja też chcę taki sklep! Toż to kopalnia cudowności :)
    A błyszyki z takimi pędzelkami lubię :) Kolorek to on ma konkretny...a tak spokojnie wygląda w opakowaniu :D

    Może w wollnej chwili dołączysz do akcji: rewitalizacja dłoni i stóp...czyli w oczekiwaniu na wiosnę :)
    http://antonina-guzik.blogspot.com/2013/03/akcja-maliny-rewitalizacja-doni-i-stop.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie kolor zupełnie inaczej na ustach wygląda niż w opakowaniu. Miałam kiedyś błyszczyk od avon z takim aplikatorem, bardzo go lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Usta bardzo fajnie prezentują się w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już cała twarz prezentuje się nie specjalnie...Chyba faktycznie mam delikatną urodę...

      Usuń
  10. Też mam ten błyszczyk i kolor niezbyt mi leży :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja kiedyś miałam korektor z takim aplikatorem-pędzelkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny produkt... Ale niezłą niespodziankę zrobił z tym kolorem^^

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +