Obserwatorzy

sobota, 13 kwietnia 2013

Balsam odbudowa i nawilżenie Mrs. Potter's

Się ma dłuuugie włosy to i duże butle się do nich stosuje. Ekonomiczniej :) Zwłaszcza kiedy ktoś tak jak ja musi myć włosy codziennie. W każdym bądź razie jakiś miesiąc temu zakupiłam balsam Mrs. Potter's Aloes i Jedwab. Wiedziałam, że będzie dobry, bo szampon z tej serii był świetny!

 Balsam odbudowa i nawilżenie, aloes i jedwab Mrs. Potter's






Balsam mieści sie w standardowej jak na produkty Mrs. Potter's butli, o pojemności 500ml. Cena jeszcze lepsza niż pojemność, bo niecałe 7zł - lubię to! Gorsza wiadomość jest taka, że jak sie ma włosy po pępek to takie pół litra przy codziennym stosowaniu starcza na około miesiąc. Przy założeniu, ze nie stosujemy nic pomiędzy.

Balsam konsystencję ma gęstą, treściwą, przyjemną, nie spływającą z włosów. Zapach obłędny, lubię go. Szampon z tej serii ma taki sam zapach - logiczne...:P

Ale najważniejsze w takim kosmetyku, w każdym kosmetyku jest jego działanie.

Producent:

"Aloes, proteiny jedwabiu i biała herbata. Balsam zawiera nawilżający ekstrakt z aloesu, wygładzające proteiny jedwabiu oraz regenerujący ekstrakt z białej herbaty. Efekt: włosy są zregenerowane, lśniące i łatwiej się rozczesują. Sposób użycia: nanieść balsam na wilgotne włosy i spłukać"

Działanie balsamu całkowicie pokrywa sie z obietnicami producenta. Włosy są widocznie i odczuwalnie nawilżone. Aż świecą! A niełatwo uzyskać połysk przy falujących, wrednych włosach...
I skręt jest ładniejszy, a nie taki rozczapirzony :/ Włosy łatwo się rozczesują, a to chyba najważniejszy atut balsamu do włosów jak dla mnie. Jeśli po czymś nie mogę rozczesać włosów, to nie ma co mówić o dalszej współpracy. Zapach, o którym już wspominałam, utrzymuje sie cały dzień.

Skład produktu


Balsam kupiłam w Kauflandzie. Zarówno on jak i szampony Mrs. Potter's były objęte promocją - niecałe 7zł za 500ml to naprawdę grosze.

Teraz mam chętkę na odżywkę arganową Kallos, ale to jak wrócę do domu, bo w Kołobrzegu panuje jeszcze stary ustrój - dwa sklepy na krzyż i to kiepsko zaopatrzone :/ Już od paru lat sie dziwię, czemu takie miasto jak Kołobrzeg, które żyje w dużej mierze z turystyki i Niemców, którzy tu przyjeżdżają nawet poza sezonem, stoi w miejscu. Tu są jeszcze sklepy PSS Społem z artykułami gospodarstwa domowego. Wiecie, takie jak za komuny...Dramat! 

I jeszcze coś śmiesznego na koniec: uczyłam sie języka niemieckiego przez 5 lat w szkole średniej i nie umiem ani jednego słowa. Wiecie dlaczego? Bo każdy wyraz w języku niemieckim brzmi jak rozkaz rozstrzelania!!! Buahaha!!!
Oczywiście przesadzam, że nie znam ani jednego słowa, ale z powodów historycznych powyższego języka nigdy sie nie nauczę! I kropka!

Naprawdę nie mam żadnej "fanki" w Kołobrzegu ani w promieniu 10km? Nudzę się tu sama!

Balsam/Kaufland/500ml/ok.7zł

16 komentarzy:

  1. często bywam w kauflandzie, jak go spotkam na jakiejś fajnej promocji to wyląduje w koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ta marka to totalna porażka - nigdy więcej nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  3. o, nawet mam ten balsam na półce w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie się zastanawiam, gdzie mogę znaleźć kosmetyki z tej firmy, teraz już wiem żeby poszukać ich a kaufie :) Ja jestem powiedzmy z niedaleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli skad,jesli mozna wiedziec? dzisiaj robie nalot na Kolobrzeg :p

      Usuń
    2. Białogard, 30-40 km od Kołobrzegu :)

      Usuń
  5. ja z mazur to troszke daleko :)
    kiedys lubilam odżywki tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozśmieszyłaś mnie tym rozstrzelaniem hahaha ;-) Ja jestem z Koszalina, tzn obecnie mieszkam w UK, ale jak wakacje to tylko w Koszalinie ;-) I zgadzam się, Kołobrzeg jest srasznie zapyziałym miastem jeśli chodzi o sklepy :P

    A odżywka ciekawa, szkoda że nie mam do niej dostępu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Koszalin nie ma dostępu do morza...Byłam tam raz i zachwycona nie byłam...:) Kołobrzeg jest w dupie za murzynami. Nie wiem jak komus może sie podobać to miasto...

      Usuń
  7. poluje na niego i poluje i coś mi nie idzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +