Obserwatorzy

sobota, 7 września 2013

Co mi przybyło gdy mnienie było...Kolorówka

Dłuuugo mnie nie było, co nie oznacza, że pościłam z zakupami :P Kupiłam mnóstwo niepotrzebnych mi rzeczy i część z nich trafi do zakładki wymiana. Muszę tylko zdecydować bez czego mogę żyć...

  • Cienie:

- Poczwórne cienie MUA, jak widać na załączonym obrazku roztłukły się niemal w drobny mak...Nie wiem skąd zachwyt nad tymi cieniami na innych blogach...Kolory śliczne,ale co z tego?
- Dwa cienie z serii Velvet Touch Sensique,całkiem całkiem :)
- Różowy cień Manhattan,spodobał mi się kolor, ale nie wiem czy będę używać...
- Cienie Accessorize w pięciu odcieniach wraz z bazą pod cienie w tubce. Coś mnie te cienie nie przekonują...
- Trzy cienie Accessorize - dwa podwójne i jeden mono. Lubię :)
- Cień Catrice z jakiejś zaległej limitki.
- Fioletowy pigment Essence.
- Cień mono Pierre Rene - nie wiem po co mi kolejne złotko w kolekcji...

  • Mazidła do ust:

- Błyszczyk hamujący apetyt Eveline. Nie żebym wierzyła w takie rzeczy, ale jakoś tak mi się spodobał....
- Lip tint Essence. Tinty są ostatnio bardzo modne. Ten jest ok, ale nie jest tak trwały jak tinty Bell. Za to jest smaczny :)
- L'oreal Glam Shine - wygrana z Princessy - ulubieniec wakacji!
- Dwa lip tinty Bell - kolory niemal identyczne...Ale trwałość najlepsza z jaką się spotkałam.
- Szminko-błyszczyk Essence, już go pokazywałam, bardzo fajny produkt.
- Dwa błyszczyki-babeczki, ślicznie pachną i wyglądają.

  • Do rzęs:

- Dwie nowe zalotki - termiczna - jak jej używać, żeby był efekt?! oraz tradycyjna najtańsza i najlepsza jaką miałam do tej pory.
- Arabski kohl, używam, ale uczucia mam mieszane...
- Liner Astor, dostałam, chyba pójdzie na wymianę...
- Wreszcie zaczęłam kurację z Quickmaxem :)
- Mój najukochańszy tusz do rzęs Gigantic Volume Eveline - gdzie byłeś jak Cię nie było?! Kupiłam w Biedronce.
- Tusz Dolls Lash Wibo. Hmm...
- Tusz Maybelline Volum Express.

  • Do paznokci:

- Piaskowe Ados - odkrycie roku! Trwałością nie grzeszą, ale są takie piękne! Cena też mogła by być niższa...Podejrzewam, że w innych miastach/sklepach jest...
- Irysek Lemax - nie wiem dlaczego innym kojarzy się z marmurkiem...
- Lakier holograficzny, najdroższy lakier jaki kiedykolwiek kupiłam - 15zł...
- Dwa Metal Flipy Miss Sporty, porażka, a tak chciałam je mieć...
- Wysuszacz lakieru NYC - kolejne odkrycie roku!
- Odżywka w musie Wibo, hmm...
- Baza peel off Essence. Z nią wiąże sie "ciekawa" historia. Podczas odkręcania odłamał mi się kawałek plastiku z nakrętki i baza jest nie do zakręcenia...

Może jakieś sugestie od czego zacząć? Może jesteście któregoś z kosmetyków szczególnie ciekawe?

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Te z Bell są bardzo trwałe, ale niesmaczne :/

      Usuń
    2. haha zjadasz błyszczyki?:P..mnie one uczuliły XD

      Usuń
  2. Tez mam te błyszczyki z bell i powiem że sa kiepskie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lip Tint z Bell mam i bardzo go lubię:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne łupy tinty też się skusiałam i lakiery lemax

    OdpowiedzUsuń
  5. wow ale tego przybyło, pewnie nie wiedziałabym co używać :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +