Obserwatorzy

niedziela, 22 września 2013

Kolejny gadżet potrzebny jak świni siodło...

Jak dla mnie ten produkt jest zaraz za żelem do usuwania skórek - służy tylko i wyłącznie do wyciągania pieniędzy z portfela. Kupiłam go, bo mi sie pieniądze nudziły...w dodatku w cenie standardowej, czyli jakieś 9zł.

Baza peel off  Essence


O bazie dowiedziałam sie z innych blogów. Miała ona ułatwiać zmywanie lakierów brokatowych i tym podobnych. Ja co prawda lakierów brokatowych nie używam (dyskotekową dziewczyną nie jestem) i myślę, że taki lakier to obciach, ale za to lakiery piaskowe owszem. A zmywa się je równie opornie ;/

Pierwsza miła niespodzianka spotkała mnie po odkręceniu "cuda". "Udało" mi się złamać zakrętkę, więc lakier nie zakręca się, bo nie ma jak. Podejrzewam, że jakaś "dama" musiała wsadzać tam ryło i baza zaschła wraz z zakrętką na zawsze. Przysięgam, mogłabym zabić za testowanie kosmetyków w sklepach, od tego są testery!!!

Sama baza dobrze sie rozprowadza, na biało. Trzeba odczekać ok. 10-15minut aż baza stanie się przezroczysta. Straaasznie długo! A i tak nie wysycha do końca. Następnie nakładamy problematyczny lakier, u mnie piaskowy. I na tym koniec. Niby wszystko łatwo i fajnie. Niby. Pierwszy zarzut jest taki, że przy każdym nieostrożnym ruchu, lakier wraz z bazą sie zwija :/ Druga opcja jest jeszcze lepsza. Podczas kąpieli, zwłaszcza podczas mycia włosów, lakier schodzi płatami. Dramat!

W sumie można było przewidzieć, że baza będzie schodzić nie tylko wtedy kiedy trzeba. Wynalazek sam w sobie niezły, tylko wykonanie kiepskie.

Wiem, że teraz bazę można nabyć za 3,99zł, ale mimo to nie polecam.

Miałyście? Znacie? Jak u Was się sprawdziła?

Baza peel off/DN/ok.9zł

11 komentarzy:

  1. ja ją kupiłam tak o bo miałam kilka groszy w porfelu a taka baza zawsze się przyda. Pierwsza kąpiel a po moim lakierze i bazie nie zostało prawie nic..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, nie miałam pojęcia, że takie wynalazki są dostępne na rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. więc jednak nie jest mi potrzebna do szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo już jej nie używałam, ale z tego co pamiętam to kąpiele i mycie włosów baza i lakier nawierzchniowy wytrzymywały bez problemu, a obawiałam się własnie, że mogą podczas tych czynności schodzić. U mnie się sprawdzała.

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie nic podczas kąpieli nie schodzi. Baza trzyma się kilka dni w sumie tak jak normalna baza ze zwykłym lakierem.
    Ale tez mi się nakrętka urwała i musiałam przelać do innej, czystej buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie skusiłam się na nią, bo obawiałam się tego co napisałaś, że będzie mi odchodziła płatami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tej bazy, ale coś wątpię bym się skusiła..

    OdpowiedzUsuń
  8. niebardzo sprawdza się ta baza... lepszy nailtek jako lakier podkładowy

    http://pazoo-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm, a ktoś mi ją zachwalał... tylko kto to był ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam,mieć już też nie będę,bo muszę mieć trwały lakier.. a nie takie coś.. :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Może dlatego, że wcześniej była otwierana, robi takie cuda z lakierem?
    Nie wiem, ale z tego co wiem, wszyscy chwalą tę bazę.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +