Obserwatorzy

środa, 11 września 2013

Odkrycie roku!!!

Odkrycie dla ,nie, bo pewnie większość z Was już odkryła (zwłaszcza większość lakieromaniaczek). Ja lakieromaniaczką nie jestem i wiele razy wspominałam, że paznokci malować nie lubię, ale lubię gdy sa pomalowane. Po prostu męczy mnie proces czekania aż wyschną, a jak jeden paznokieć mi się zepsuje to "gumuję" wszystkie itd...

Dlatego też przy okazji robienia zamówienia na Allegro,wrzuciłam do koszyka wysuszacz lakieru NYC:

Turbo Dry Top Coat NYC


Firma, czy może seria NYC pochodzi od Sally Hansen, więc chcąc nie chcąc musi mieć dobre produkty do paznokci.

Powyższym wysuszaczem jestem oczarowana. Bardzo ułatwił mi życie. Wystarczy pomalować nim paznokcie w dwie minuty po nałożeniu lakieru bazowego, odczekać chwilkę i gotowe! Możemy wracać do swoich codziennych czynności.Nie trzeba czekać godzinami aż paznokcie wyschną, nie trzeba na nie chuchać i dmuchać niecierpliwie przed ważnym wyjściem...

Zapłaciłam za to cudeńko tylko 4,99zł i będę do niego wracać(o ile uda się go jeszcze znaleźć...).

Wysuszacz lakieru NYC/Allegro/9,7ml/4,99zł

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam :) Ja jestem wierna seche vite :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rzadko używam przyspieszaczy, ale mam ze dwa różne w razie nagłej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja go tez mam i tez bardzo lubię :) Szczególnie za konsystencje, bo jest rzadki i bardzo łatwo się nim maluje. Niestety rozmazuje wzorki stempelkowe, wiec tu muszę używać czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze a robiłam zamówienie i mogłam go miec ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widzialam go na polkach nyc... mam seche vite, sally hansen i golden rose-sa okay ale nadal szukam idealu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo ! Brzmi ciekawie , nic tylko się w niego zaopatrzyć !

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tym produkcie, ale marka jest świetna mam z niej cienie i kilka produktów :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele razy na niego spoglądałam, ale nigdy nie wzięłam , teraz na pewno spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +