Obserwatorzy

niedziela, 26 stycznia 2014

Kosmetyczny ulubieniec ostatnich miesięcy

Nigdy bym nie pomyślała, że taka dziewczyna jak ja może się zakochać w kosmetyku do przyciemniania brwi. Zawsze myślałam, że takie kosmetyki to dla blondynek, które brwi nie posiadają...A jednak, stało się. W przypływie Rossmannowej promocji przybyłam, kupiłam i zakochałam sie bez pamięci :P

Tusz do stylizacji brwi Wibo


Jestem ciemną szatynką i na brwi narzekać nie mogę, ale mam do nich dwa zastrzeżenia: na żywo są i je widać, a już na zdjęciach wypadają całkiem licho :/, sa długie i proste, więc często żyją własnym życiem. Poza tym w jednej z brwi mam kolczyk, a kto ma taka ozdóbkę, ten wie jak brew potrafi sie przy takim lokatorze "zdziadzić".

Przechodząc do samego tuszu. Ma głęboki, brązowy, lekko lśniący kolor, konsystencję odpowiednią, jednak zalecam usunąć ze szczoteczki nadmiar tuszu, żeby sobie skóry nie pociapkać. Mnie się parę razy udało...Tusz szybko zasycha, a wtedy nic go nie jest w stanie ruszyć - dlatego nie polecam plamienia skóry :)


Kosmetyk mieści się w opakowaniu charakterystycznym dla tuszy do rzęs. Wieść blogowa niesie, że istnieją dwa rodzaje szczoteczek: jednak gruba i puchata, druga cieniutka. Na domiar "złego" nigdy nie wiadomo jaką się trafi...Mnie sie wydaje, że te grube szczoteczki to pozostałość zeszłej serii i teraz można spotkać tylko te cienkie. Mnie się udało :)


Ten rodzaj szczoteczki perfekcyjnie modeluje brwi. Nadaje się nawet do tych całkiem cieniutkich.

Oto efekt jaki daje tusz - pięknie podkreśla brwi, nadaje im pożądany kształt, który pozostaje nietknięty przez cały dzień, można delikatnie uzupełnić braki w ubrwieniu :) Spojrzenie nabiera większej głębi, a twarz wyrazu. W połączeniu z ciemnymi włosami przeistaczamy się w prawdziwą latynoską piękność :P


Tak, wiem - zdjęcie jest słabej jakości i nic na to nie poradzę. Ni jestem ani informatykiem, ani fotografem, a do dyspozycji mam aparat kompaktowy.

Z tego co wiem tusz występuje wyłącznie w ciemnobrązowym kolorze, wiec dla blondynek czy rudych może być odrobinę za ciemny.

Ja jestem tym kosmetykiem zauroczona i z pewnością będę do niego wracać.

Tusz do brwi/DR/9,5ml/ok. 5,50zł (promocja -40%)

13 komentarzy:

  1. Bardzo go lubię :) Jakoś wcześniej nie podkreślałam brwi z natury są ciemne, a cieniami jakoś nie potrafię ich naturalnie podkreślić. Ten żel jest dla mnie wybawieniem, dyscyplinuje brwi w prosty sposób bez moich większych umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Też mam ciemne brwi, ale żyją własnym życiem i potrzeba im tej żelowej dyscypliny :P

      Usuń
  2. Mam go i mnie nie zachwycil, uzywam zeby go zuzyc ale szalu nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to mój pierwszy taki kosmetyk do brwi, ale moje oczekiwania spełnia :)

      Usuń
  3. Moje brwi też zawsze były niewidoczne na zdjęciach. Stosowałam więc hennę z różnymi skutkami. Teraz odkryłam Refectocil, chyba najlepszą z henn. Niedługo zrobię jej recenzję. Nie myślałaś o hennie? Problem z głowy na dłuższy czas, nie trzeba się mazać codziennie. A do ujarzmienia wystarczy wtedy przezroczysta odżywka albo jakiś żel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się zapędziłam z tymi niewidocznymi brwiami...Nawet na pewno :P Jestem ciemną szatynką i brwi też mam tegoż koloru, ale ja bym chciała żeby były takie piękne,idealne itd (moje indywidualne zboczenie :P). Henna z pewnością nie jest mi potrzebna :)

      Usuń
  4. Też go mam i bardzo lubię. Jestem blondynką, ale delikatny efekt uzyskuję poprzez przeczesanie ich po aplikacji tego cudeńka starą szczoteczką po tuszu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie czyje potrzeby dbać o brwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre brwi to podstawa. Najpiękniejszy makijaż nic nie da jeśli brwi będą niewidoczne, a co gorsza niewyregulowane...

      Usuń
  6. ja swój kupowałam wieki temu i mój posiada dwa razy większą szczotę ale mimo to bardzo go lubię - jednak u mnie żel to za mało jeszcze w ruch idą cienie aby to wszystko jakoś wyglądało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak myślałam - szczoteczka-grubas to pozostałość poprzedniej serii. To ja aż tylu zabiegów na brwi nie potrzebuję, nawet też żel to wybryk :P

      Usuń
    2. ale Ty masz bardziej obfite brwi - moich prawie nie ma :) więc dodatkowe podkreślenie jest potrzebne :)

      Usuń
  7. nigdy nie używałam kosmetyków do brwi, ale może spróbuję. obserwuję

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +