Obserwatorzy

czwartek, 30 stycznia 2014

Zestaw oliwkowy Cien Med

Pisałam już kiedyś o szamponie oliwkowym Cien, z którego byłam bardzo zadowolona (klik). Całkiem niedawno znów była oferta z kosmetykami Cien w Lidlu. Miałam ochotę na szampon, ale zanim się wybrałam (do Lidla mi nie po drodze, na końcu miasta...), zostały tylko resztki kosmetyków. Zdecydowałam sie na żel do mycia twarzy oraz krem. "Skoro szampon by dobry to i one muszą" - pomyślałam.

Oliwkowy krem do twarzy Cien Med


W kremie pokładałam wielkie nadzieje, ponieważ moja skóra zimą jest w fatalnym stanie - jest przesuszona i dosłownie się sypie - płaty lecą mi z boków twarzy. Do tego pojawiają się różne niespodzianki w postaci pryszczy.

Krem mieści się w tubie, co jest bardzo wygodne i higieniczne. Zapakowany jest w kartonik. Jego pojemność jest spora, bo aż 75ml. Biorąc pod uwagę cenę - 9,99zł to niemal interes życia :P

Kosmetyk ma bardzo gęstą konsystencję, taką jaką lubię! Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Czoło się nie świeci, więc można od razu nakładać podkład :) Niestety zapach ma jakiś taki tani i sztuczny :/ Posiada filtr SPF 15. Kosmetyk jest raczej przeznaczony do cer niewymagających, bo oprócz nawilżenia nic więcej nie oferuje.


Jestem bardzo zadowolona z kremu. To pierwszy zimowy sezon, podczas którego nie mam sypiącej się skóry! Tak dobrze mnie nawilżył :D

Skład kosmetyku:


Oliwkowy żel do mycia twarzy Cien Med


Żel mieści się w przezroczystej tubie o pojemności 150ml. Kosztował 5,99zł, więc mało. Ma gęstą konsystencję, kolor przejrzysto zielony. Zapach, tak jak w przypadku kremu - tani i sztuczny.

O ile krem podbił moje serce (a raczej twarz...:), to żel zupełnie m nie spasował. Nie wiem, jakoś tak sie z nim nie polubiłam. W końcu to tylko żel, wiec nie ma co od niego wymagać cudów, powinien oczyszczać i pachnieć. Idąc tym tropem to owszem oczyszczał, ale już sprawa zapachu jest dyskusyjna...Poza tym zielony kolor nie należy do moich ulubieńców, więc tylko potęgował niechęć. Więc dlaczego go kupiłam? Bo Lubię kosmetyki z dodatkiem oliwki :)

Skład kosmetyku:


Przyznam szczerze, ze wcześniej nie czytałam składu, a tu tyle "modnych" parabenów...

Także podsumowując: krem-tak, żel-nie :)

Miałyście jakieś kosmetyki marki Cien?

4 komentarze:

  1. muszę w końcu wypróbować lidlowskie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałam się wybrać po kosmetyki z tej serii ale było mi ciągle nie po drodze i w końcu ich nie zastałam..

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie mam w pobliżu żadnego lidla. :( A szkoda, bo słyszałam, że dużo kosmetyków mają fajnych. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. krem mnie zaciekawił:*))pozdrawiam cieplutko!:*))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +