Obserwatorzy

poniedziałek, 24 lutego 2014

Loki na szmatkach

Dziś pokażę jak w prosty sposób wyczarować na swoich włosach piękne i trwałe loki bez użycia niszcielskich lokówek, wałków, papilotów, prostownic (...) oraz bez żadnych środków do stylizacji. Do wykonania potrzebne są jedynie 4 kawałki szmatki (u mnie pocięta koszulka). Długość i szerokość należy dostosować do rodzaju swoich włosów. A ilość do grubości loków jakie chcemy uzyskać. Na moje bardzo długie i geste włosy wystarczą 4 szmatki o długości ok. 30cm i szerokości ok. 5cm. Operację przeprowadzamy na suchych włosach.

Oto szmatki


Krok po kroku (zdjęcie można powiększyć):


1. Najpierw przyczepiam szmatkę spinką do głowy. Należy zostawić jakieś 10 cm szmatki, żeby móc później ją związać.
2. Owijam włosy ciasno wokół szmatki.
3. Aż powstaje coś na kształt rurki z kremem :D
4. Gdy skończymy, zawiązujemy dwa luźno zwisające końce...
5. Na dwa węzełki, żeby się podczas snu nie rozwiązały.
6. Mamy na głowie cztery precelki, z którymi idziemy spać. Nie jest to wygodne zwłaszcza przy moich preclach...

Rzut na włosy z góry...I to jest mój prawdopodobny kolor włosów, nie rudy!


Z taką piękną fryzurą idziemy spać, a rano budzimy się i...


1. Odwiązujemy węzeł i delikatnie wyciągamy szmatkę. Moje włosy oczywiście owinęły się w nią jak można najmocniej...
2. Naszym oczom ukazuje się takie coś...
3. ...a tu 4 takie coś :D

Teraz należy roztrzepać włosy. Ja trzepię po prostu głową w tył i w przód i gotowe :D


Zdjęcie wyszło takie sobie. Ciężko zrobić samemu sobie zdjęcie i w dodatku tyłem :P Wyszły całkiem piękne loki. Z lewej strony mniej się postarałam, szmatka mi zjechała :P Należy zaczynać jak najbliżej głowy, bo inaczej przy głowie włosy będą proste. Jestem w piżamce! Ta fryzurka odejmuje sporo centymetrów z włosów, tym samym ukazując moją zaginioną pod nimi talię...Ostatnio doszłam do wniosku, że moje włosy dodają mi kilogramów. Nie wiem czy ich nie wycieniuję...Bo obcinać ich nie chcę, ale wyglądać przyciężko też nie fajnie. Zresztą same widzicie jaką mam figurę...

Zbliżenie...Właśnie z powodu tych zdjęć wstawiłam to z moim kolorem włosów...Mam na końcówkach pozostałości rudości, ale lampa błyskowa zdecydowanie przesadza.


Pomysł na loki za pomocą szmatek zaczerpnęłam z Youtuba. Chciałam sprawdzić jak się robi loki prostownicą, bo wydawało mi się to niedorzeczne. I nadal wydaje. Po kiego niszczyć włosy robiąc loki! Mnie się fajnie mówi, bo mam falujące, podatne włosy...Jednak dziewczyny, które mają takie włosy, wiedzą że z nimi jest większy problem niż z prostymi. 
I tak o to zupełnym przypadkiem trafiłam na filmik o nieszkodliwym kręceniu włosów. Nie pamiętam nazwy vlogerki/blogerki, ale miała takie długie rudo-kasztanowe włosy...Może znacie?

Taka metoda robienia/podkreślania loków bardzo mi się podoba. Robi się je szybko, efekt jest naprawdę fajny, a i trzymają się długo. I to wszystko bez środków do stylizacji! Ja mam akurat podatne włosy i żadnych środków nie potrzebuję, ale same znacie swoje włosy i wiecie czy musicie je wspomóc czy nie :) Jedyne co mi przeszkadza w tej metodzie to to, że trzeba je robić na suche włosy. A ja myję włosy codziennie na noc...Dziś się "poświęciłam" i nie umyłam :)

Co myślicie o tej metodzie? Stosowałyście? Podoba Wam się efekt jaki daje?

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Pewnie, że świetny i do tego nie niszczy włosów, a to bardzo ważne :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej metodzie. Sama nie muszę meczy się z kręceniem, bo mam naturalne loki. Ale gdybym potrzebowała kędziorów, pewnie kręciłabym je na szmatkę. Nie toleruję suszarek i lokówek, bo szkoda mi włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są falujące z natury, ale nie zawsze...Zawsze mam rano niespodziankę w kwestii fryzury - albo sa lekko falujące, albo kręcone, czasem bywają puszysto=proste...

      Usuń
  3. ja robię czasem na 'gazetę' :D tzn. dawno nie robiłam, bo wyszłam z wprawy, ale kiedyś potrafiłam takie kręcić co drugi dzień :) niedługo spróbuję znowu :)
    pięknie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam o tym sposobie tylko troszkę innym wykonaniu ale ten wydaje się przyjemniejszy. na pewno będę próbować na swoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej metodzie od sąsiadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny pomysl! Ale u mnie sie nie sprawdzi-moje wlosy niczemu sie nie dadza! Ani na goraco, mokro, sucho, z piankami, lakierami i bez... Skret znika po 30 min i tyle zabawy :( a w 100% proste nie sa! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie są proste to powinny być podatne...Jak ja bym chciała mieć włosy bardzo kręcone albo po prostu proste. Tak żebym wstała z łóżka i mogła wyjść z domu...

      Usuń
  7. bardzo fany sposób i nie niszczy włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt fajny, ale chyba wolę standardowe papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mojej długości i ilości włosów musiałabym mieć sporą armię takich papilotów. I sporo cierpliwości...

      Usuń
  9. jeszcze nie próbowałam tego sposobu ale efekt jest Wow , muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny efekt, chyba sama wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na prawdę super loczki wyszły :)
    Kiedyś słyszałam o kręceniu na takie szmatki czy gazety, ale nigdy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiłam sobie takie loki. Nawet na komunię takie miałam :p Ale teraz mam krótsze włosy i strasznie brzydko wyglądam, jakbym miała trwałą, taki baranek na głowie :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne loki ! aż mi się żal zrobiło moich obciętych

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, piekne loki! musze kiedys wyprobowac ten sposob :))

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +