Obserwatorzy

środa, 12 lutego 2014

Placki ziemniaczane bez tarcia...

...czyli co zrobić z żółtkami, które mi zostały po zrobieniu domowego ptasiego mleczka? Mój blog z pewnością nie jest (i nigdy nie będzie) blogiem kulinarnym, gotować nie lubię. Wczoraj koniecznie  "musiałam" zrobić ptasie mleczko domowym sposobem i zostały mi 3 żółtka. A cóż można zrobić z żółtek? Żółtkową jajecznicę? bleee. I tu zrodził się szatański pomysł...Zrobię szybkie placki ziemniaczane na śniadanie.

Potrzebujemy:

- Puree ziemniaczane w proszku
- żółtko
- łyżkę mąki
- łyżkę oleju

Sposób przygotowania:

Puree zalewamy gorącą wodą i mieszamy (ma być gęste). Dodajemy żółtko, mąkę i znów mieszamy. Smażymy na gorącym oleju na złoty kolor. Z tego "przepisu" wychodzą 4 sztuki, czyli w sam raz na jeden posiłek.


Oczywiście placki z proszku to nie to samo co z żywych ziemniaków, ale jak człowieka "przyciśnie" to może być :)

A Wy miewacie jakieś kreatywne kulinarne pomysły?

PS. Ptasie mleczko wyszło przepyszne, ale wygląda lekko niewyjściowo, bo mi się foremka przechyliła i z jednej strony jest bardzo chude, a z drugiej grube,więc nie będę zamieszczać zdjęć...Najważniejsze, że smaczne :)

12 komentarzy:

  1. dobra rzecz... warto mieć w zanadrzu

    OdpowiedzUsuń
  2. jak człowieka "przyciśnie" :)
    Według mnie fajne np. na wakacjach, mało czasu itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to syf, ale bym ten syf spróbowała dla porównania.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak się robi takie ptasie mleczko ? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W necie jest pełno przepisów, ja wybrałam najprostszy: 3 białka, 3 łyżki cukru, 2 galaretki. Wpisz te składniki w przeglądarkę to Ci wyskoczy cały przepis :)

      Usuń
  5. Mnie bardziej skusiłoby to ptasie mleczko:)Ale nie teraz jestem na diecie więc mogę jedynie myśleć o racuszkach owsianych:P
    Zapraszam do mnie: kissiess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem na diecie i dlatego zrobiłam ptasie mleczko zamiast kupić gotowe :)

      Usuń
  6. Szczerze powiem, że takie placki z torebki to jednak są bardzo średnie ;p Ogólnie staram się nie jeść takich rzeczy, ale np. gorący kubek - rosół albo ogórkowa pijam. ;) Czasami można. Choć zdrowe to nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie ma to prawda. Ale z drugiej strony, co teraz jest zdrowe? Trzeba mieć w zanadrzu jakiś gorący kubek na "czarną godzinę"

      Usuń
  7. Witaj Kochana,
    dziekuje za przepis, placuszki na pewno pyszne :)
    Przy okazji zapraszam Cie na mojego bloga, na ktorym wlasnie losuje moja bizuterie CHARLOTTE.
    Bede sie cieszyc, jak Ci sie spodoba :)
    Usciski
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam w kuchni eksperymentować i wykorzystywać wszystkie produkty, tak aby nic się nie zmarnowało wiec Twój pomysł na wykorzystanie-super:))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +