Obserwatorzy

czwartek, 6 lutego 2014

Profesjonalny zestaw korektorów do zadań specjalnych 4 w 1 Wibo

Pamiętam, że ten korektor był trudno dostępnym obiektem westchnień niemal każdej kobiety podczas promocji -40% w Rossmannie. Mnie udało się go kupić tylko dlatego, że odwiedziłam drogerię nieopodal mojego domu (mniej uczęszczana) w pierwszym dniu promocji. W następnych dniach i drogeriach można było pomarzyć o korektorze. Około 8zł za 4 kolorowy korektor - świetna okazja.

Profesjonalny zestaw korektorów do zadań specjalnych 4 w 1 Wibo


Korektor zapakowany jest w plastikowe zakręcane opakowanie, które nie rozpada się ani samo nie otwiera. Na szczęście w sklepie był zabezpieczony dwoma naklejkami (być może folią, nie pamiętam dokładnie :)) Miałam więc pewność, że nikt tam paluchów nie maczał :D

Ze strony producenta:
  • kremowy korektor w formule 4w1
  • redukuje niedoskonałości cery
  • pomocny w przygotowaniu perfekcyjnego makijażu
Korektor 4in1 rozprowadza się równo i gładko korygując niedoskonałości, rozjaśniając przebarwienia skóry, kryjąc cienie pod oczami. Utrwala makijaż na cały dzień. Ma nowoczesne kompaktowe opakowanie.
Korektor o kolorze różowym maskuje sińce pod oczami, zielony kamufluje popękane naczynka. Kolor jasny beż - maskuje wypryski a ciemny beż - modeluje kształt twarzy.


Korektor zaraz po otwarciu bardzo smakowicie wygląda. Jak jakiś pyszny krem :D Do tego przepięknie pachnie! Uwielbiam ten zapach! Konsystencja korektora jest gęsta i kremowa, należy go bardzo uważnie rozsmarować.

Ale czy działa?

Najczęściej używam koloru różowego do zakrywania sińców pod oczami. Sprawuje się tam całkiem przyzwoicie. Działa na zasadzie rozświetlenia, można więc powiedzieć, że zakrywa sińce. Dodam tutaj, że nie mam worów pod oczami, ale zwyczajne niewielkie cienie jak jestem niewyspana czy zmęczona. Nie wiem tylko czy korektor czasem nie zapycha mi skóry pod oczami ;> Niestety składu kosmetyku brak :/

Kolor zielony zawsze był przeznaczony do ukrywania pryszczy...Tutaj ma zakrywać popękane naczynka...Ja popękanych naczynek nie mam, więc się nie wypowiem. Zdarza mi się za to, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem nanosić korektor na wypryski. Nie od dziś wiadomo, że zielony kolor niweluje czerwony. Na niego nakładam jasny beż żeby wpasować zmianę w kolor skóry. Stosuje również jasny beż samodzielnie na jakieś mniejsze zaczerwienienia. Jeśli chodzi o samo krycie pryszczy to według mnie każdy korektor tylko niepotrzebnie podkreśla zmiany skórne. Dlatego najlepszym wyjsciem jest podkład i puder, bez udziwniania :)

Kolor ciemny beż służy do konturowania twarzy. Jak dla mnie jest do tego za jasny (tzn. dla mojej karnacji, która wcale ciemna nie jest). Nie używam go zatem zgodnie z przeznaczeniem, a nawet w ogóle :) Czasami do maskowania pryszczy. Do konturowania mam bronzer Honolulu :)

Prezentacja kolorów: jasny beż, zielony, ciemny beż, różowy


Jestem zadowolona z korektora jako całości, bo to dobry deal :) W promocji za około 8zł dostajemy 4 kolorowy korektor o pojemności 14 g więc naprawdę sporo. Cena regularna to 12zł więc też nie ma tragedii.

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że ten ciemny jest taki jasny...

    OdpowiedzUsuń
  2. używam różowego codziennie pod oczy i sprawdza się idealnie :) chociaż jak się przesadzi za bardzo to wygląda się na chorą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tez go mam i lubię ale jak przesadzę pod oczami to tak jakbym długo chorowała i miała zemdleć ;P ogólnie jest fajny a najmniej używam zielonego koloru.

      Usuń
  3. Mój ulubieniec :) Pisałam o nim nie tak dawno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam tylko beżowych korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takich "kolorowych" korektorów jeszcze nie miałam, ale muszę przyznać, że mam ochotę go kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam korektorów no chyba że czasami pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio się nad nim zastanawiałam, ale wybrałam kamuflaż z Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten korektor i jestem mega zadowolona. Nie uzywam jedynie z tego ciemnego brązu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie są złe, ale...nie dają efektu wow. Nie utrzymuje się długo, nie kryje tak za dobrze. Ogólnie jest okej, ale już wolę podkładem to zakryć. Dodatkowo, denerwuje mnie to, że, jeśli chcę mieć jakiś trwalszy efekt, to muszę więcej tego nałożyć, a równie się to temu, że szybciej się kończy.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie są złe, ale...nie dają efektu wow. Nie utrzymuje się długo, nie kryje tak za dobrze. Ogólnie jest okej, ale już wolę podkładem to zakryć. Dodatkowo, denerwuje mnie to, że, jeśli chcę mieć jakiś trwalszy efekt, to muszę więcej tego nałożyć, a równie się to temu, że szybciej się kończy.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +