Obserwatorzy

środa, 26 marca 2014

SO BIO przeciwzmarszczkowy krem ujędrniający Róża Anjou

Krem otrzymałam do testów od sklepu Matique, dzięki portalowi Uroda i Zdrowie z okazji Światowego Dnia Kosmetyków. Lata lecą nieubłaganie, więc trzeba rozpocząć na dobre profilaktykę przeciwzmarszczkową. Dla niedoinformowanych - w tym roku kończę 29 lat, ale nikt mi tyle nie daje i to nie z uprzejmości. Nie raz wynikały z tego różne zabawne sytuacje...Ale nie o tym miał być post.

 SO BIO przeciwzmarszczkowy krem ujędrniający Róża Anjou


Zapewne firma SO BIO jest Wam mało znana, więc kilka słów na jej temat:

SO BIO etic wykorzystuje bioróżnorodność w służbie najpiękniejszej wśród wszystkich kreacji – kobiecie. W przeciwieństwie do środków chemicznych, natura szanuje i służy integralności ludzkiego ciała.
SO'BiO étic®: organiczne, etyczne produkty.
SO BIO étic projektuje i produkuje swoje certyfikowane organiczne kosmetyki i produkty do higieny czyniąc dary natury dostępnymi dla wszystkich, w etyczny sposób.
SO BIO étic oferuje pełną gamę produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, kosmetyków, produktów do higieny i aromaterapii.
Wszystkie te produkty posiadają delikatny, naturalny zapach. Mają miękką i delikatną strukturę odpowiednią do wszystkich typów skóry i łatwe w użyciu opakowania oraz składy przyjazne środowisku.
Produkty SO’BiO étic® są ceryfikowane przez ECOCERT, spełniają również wymogi karty Cosmebio.

Krem mieści się w gustownym opakowaniu z pompką typu air-less. Przy pierwszym zetknięciu z kremem zaskoczyły mnie trzy rzeczy: zapach -  taki organiczny, trudny do zidentyfikowania, podejrzewałam nawet, że krem jest zepsuty...A miał być różany...To był główny powód mojego połakomienia się na niego; kolor - znów mój błąd, nie doczytałam, że krem ma za zadanie nadawać morelowy ton skórze; konsystencja - bardzo rzadka, trzeba uważać, żeby nie spłynęła z palca. Pierwszy raz spotkałam się z kremem o takich właściwościach.


Po otrząśnięciu się z "szoku" przystąpiłam do stosowania kremu. Używałam go przez trzy tygodnie (tzn. używam go nadal).
Krem nakładam codziennie rano. Ze względu na jego właściwości barwiące skórę trzeba robić to bardzo uważnie, żeby nie było smug. Po tym trzeba umyć ręce. Jest to bardziej lekki krem tonujący. Rzeczywiście nadaje morelowy koloryt cerze. I tu pojawia się minus - można go używać tylko na dzień, bo w nocy wytarłabym wszystko w poduszkę :/ Niemniej jednak cera po jego nałożeniu wygląda na świeżą i promienną. Oczywiście nie zakrywa większych niedoskonałości, ale jak ktoś ma ładną cerę to już nie musi nakładać fluidu. Krem dostępny jest w jednym odcieniu - morelowym i z tego względu będzie pasował osobom z żółta tonacją cery.


Tak jak wspominałam wcześniej krem jest bardzo rzadki, dla mnie zbyt rzadki. Mam suchą skórę, a i krem przeciwzmarszczkowy kojarzy mi się z dużą porcją nawilżenia, której tutaj nie ma. Co prawda producent zaleca posiadaczkom suchej skóry nakładać go na krem nawilżający, więc trzeba mieć dwa kremy...Stosowałam go głównie samodzielnie i czułam ten niedosyt nawilżenia.W przypadku posiadania suchej cery lepiej nakładać go na krem na dzień.


Ten innowacyjny krem łączy działanie przeciwzmarszczkowe i natychmiastowy efekt wygładzający. Aktywne składniki przeciwzmarszczkowe zawarte w kremie redukują powstawanie zmarszczek dając efekt jędrności i liftingu. Subtelny morelowy ton, możliwy do uzyskania dzięki naturalnym pigmentom, odświeża wygląd cery i daje naturalny, świeży koloryt. Krem z łatwością się aplikuje i całkowicie wchłania. Posiada delikatny, kwiatowy zapach.

W serii kosmetyków Róża Anjou SO BiO oferuje aktywne składniki przeciwzmarszczkowe. Organiczna róża Anjou pochodzi od francuskich producentów, którzy od lat specjalizują się w uprawach organicznych, a przy tym zatrudniają osoby niepełnosprawne.

W dalszym ciągu hodowany zgodnie z ponadczasową tradycją, ten klejnot Anjou został umieszczony w linii kosmetyków SO BIO, łącząc szlachetność, piękno i zmysłowość.

Stosowanie
Skóra normalna - stosować zamiast kremu na dzień. Skóra sucha - stosować po kremie na dzień.

Tak jak wcześniej wspominałam, nie wyglądam na swoje lata, więc i jakichś specjalnych zmarszczek się nie dorobiłam. Mam drobne zmarszczki mimiczne, nie mam problemu ze zwiotczałą skórą. Także w kwestii usuwania zmarszczek nie mogę się wypowiedzieć. Mam nadzieję, że stosowanie powyższego kremu opóźni ich powstawanie. W końcu to krem PRZECIWzmarszczkowy, zatem logicznie rzecz biorąc ma przeciwdziałać powstawaniu zmarszczek. Efekt liftingu jest - w moim przypadku głównie dlatego, że mam suchą skórę i niedostateczne nawilżenie powoduje jej ściągnięcie :) Nie lubię tego uczucia. Krem szybko się wchłania, ale trzeba go uważnie rozsmarowywać, żeby nie było smug. Nie zauważyłam zapychania cery, a to wielki plus. Z pewnością przyczyniły się do tego naturalne składniki kremu. Cena kremu jest dość wysoka - 59,90 zł, ale zawiera same organiczne składniki, więc warto w niego zainwestować.

Skład
Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water*, Coco-Caprylate, Rosa Gallica Flower Water*, Glyceryl Stearate, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Glycerin*, Simmondsia Chinensis (Jojoba Seed) Oil*, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil*, Olus Oil (Vegetable Oil), Benzyl Alcohol, Fagus Sylvatica (Bud) Extract*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, CI 77891 (Titanium Dioxide), Sodium Stearoyl Glutamate, Parfum (Fragrance), Xanthan Gum, CI 77492 (Iron Oxides), CI 77491 (Iron Oxides), Mica, Citronellol, Lactic Acid, Tocopherol, Hydrogenated Vegetable Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Dehydroacetic Acid, Rosa Gallica (Flower) Extract*, Candelilla Cera (Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax), Geraniol, Linalool, Limonene, Benzoic Acid, Coumarin.
*z rolnictwa ekologicznego

Dziękuję sklepowi Matique za udostępnienie produktu do testowania.

Znacie kosmetyki SO BIO? Co o nich sądzicie?

Krem SO BIO/Matique/50ml/59,90zł

12 komentarzy:

  1. Jestem totalną zwolenniczką kremów i kosmetyków ogólnie naturalnych, organicznych oraz ekologicznych, ten krem muszę sobie kupić, ponieważ takie delikatne tonowanie skóry jest idealne na lato, bomba!!! Dzięki za super recenzję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę krem tonujący od ciężkiego fluidu w lecie :)

      Usuń
  2. Zaintrygował mnie ten krem jednak raczej po niego nie sięgnę, mam w planach zakup kremu z gocranberry...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie dla mnie zdecydowanie, ale opakowanie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest ładne, skromne, ale profesjonalne :)

      Usuń
  4. Świetne ma opakowanie :)
    A sam krem nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jesteś jeszcze bardzo młoda :)

      Usuń
  5. Opakowanie powiedziałabym, że takie troszkę jak dla nastolatek ;) Kremik ciekawy, plus za ten żółty odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nastolatek? Nie wydaje mi się...:) Większość osób ma skórę w żółtej tonacji, więc u większości się sprawdzi :)

      Usuń
  6. Skład ma piękny! Ogromy plus za to :))
    Taki trochę krem BB z niego, przynajmniej mi się z takowym kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja muszę pomyśleć nad pielęgnacją przeciwzmarszczkową. skład ma dobry i ta róża Anjou mnie zaintrygowała. Uwielbiam różane kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +