Obserwatorzy

niedziela, 6 lipca 2014

Loose Transparent Powder My Secret

Puder kupiłam podczas promocji -40% w Naturze. Kosztował mnie około 8,40zł, więc majątku nie wydałam :) Skończył mi się poprzedni, beznadziejny Stay Matt Rimmela i potrzebowałam czegoś nowego...Najpierw kupiłam prasowany puder Miss Sporty w Rossmannie, a za parę dni sypki My Secret. Niby nie przepadam za pudrami prasowanymi, ale i sypkie nie są łatwe w obsłudze - podczas aplikacji wszystko dookoła jest w pudrze. No i nie można go zabrać ze sobą...Dlatego posiadanie obu wersji uważam za zasadne :)

Loose Transparent Powder My Secret


Właściwie to skusiłam się na ten produkt, bo wiele blogerek go zachwalało. Po raz kolejny okazało się, że na recenzje koleżanek należy patrzeć przez palce...No bo jak wytłumaczyć fakt, że puder matujący świetnie matuje skórę tłustą, a z moją suchą sobie nie radzi? Czasem odnoszę wrażenie, że dziewczyny po prostu nie potrafią stosować tych wszystkich kosmetyków, które recenzują...


Puder mieści się w przezroczystym, plastikowym pojemniczku, widać przez nie zawartość. Pojemność kosmetyku to 12g.  Wewnątrz znajduje się sitko do dozowania produktu. Całe opakowanie bardzo mi sie podoba. Jest takie malutkie i skromne.


Puder ma kolor transparentny, zmierzający w odcień żółtego, co pozwala dopasować go do większości cer. Jest bardzo miałki co też jest plusem. Chociaż, podczas aplikacji wszystko w okół wygląda jakby przed chwilą odbywała sie narkotyczna uczta...:P Największym plusem jak dla mnie jest zapach pudru, bardzo ładnie pachnie.


Z obietnicami producenta nie do końca się zgadzam. Posiadam cerę suchą, jednak od czasu do czasu wyskakują mi na niej pryszcze. Poza tym czoło lubi mi się świecić z niewiadomych powodów...Na pewno nie jest to takie świecenie jak u osób z cerą tłustą.

Pudru używam przede wszystkim jako wykończenie makijażu. Taka kropka nad "i". Ale skoro ma matowić, to chciałabym aby tak rzeczywiście było. Niestety powyższy puder matowi dosłownie na chwilkę. Ma piękny odcień stapiający się z podkładem. Nie maskuje w żaden sposób. Niczego. Ani wyprysków, ani zaczerwienienia skóry (często mam rumieńce...:/). Produkt w stylu "leżę i pachnę", bo zapach to nie wątpliwie jego największy atut...:)

Miałyście ten puder? Jakie wrażenia?

26 komentarzy:

  1. szkoda że nie spełnia swoich obowiązków :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam dwa opakowania, jeszcze w starej wersji i byłam nawet zadowolona. Może coś namieszali w międzyczasie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że coś majstrowali...

      Usuń
    2. chyba się zmieniła firma. w starej wersji producentem był Piere Rene teraz Polbita

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam tego pudru. Wolę w kamieniu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sama nie wiem który wolę...:)

      Usuń
  4. Jeżeli matowi na chwilę to jest u mnie skreślony ! :]

    OdpowiedzUsuń
  5. mam, kupiłam zaraz po Tobie i w sumie przez Ciebie, bo tak ładnie wyglądał na zdjęciach :D

    podoba mi się w nim ze tak ładnie stapia się z podkładem, u mnie matuje przez jakąś godzine ;) w sumie lubię go, ale jak bym miała wymieniać za co to za wiele bym nie powiedziała :D

    a zapachu nie czuje żadnego od niego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to muszę jakieś mniej atrakcyjne zdjęcia zamieszczać :P
      Też go lubię, ale za co? Głównie za zapach :) Przywąchaj się :)

      Usuń
  6. Miałam go i szczerze, nie zrobił na mnie większego wrażenia :( a jestem posiadaczka cery tłustej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdza. Ja aktualnie poszukuję czegoś idealnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder w kamieniu Celebrity Eveline był całkiem fajny :)

      Usuń
  8. Mam ten puder i faktycznie nie matuje jakoś super, a poza właśnie strasznie się pyli i to mnie w nim najbardziej wkurza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też słyszałam o nim wiele dobrego , ale jakoś nie miałam okazji go wypróbować , ale po Twojej recenzji na pewno go już nie kupię . Szkoda że się u Ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja cera nie wymaga ode mnie używania pudru, więc u mnie jak już jeden trafi do kosmetyczki to jest w niej naprawdę bardzo długo, dlatego pewnie nie kupię tego, bo zanim wykończę swoje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder ulega przeterminowaniu, wiec po trzech latach raczę wyrzucić. Chyba, że etykieta stanowi inaczej, tj. krócej...

      Usuń
  11. narkotykowa uczta :D
    tego pudru jeszcze nie miałam, ale od tego typu produktów wymagam przede wszystkim matowienia więc nie kupię go na pewno

    OdpowiedzUsuń
  12. ja również raczej się z nim nie zaprzyjaźnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już mam drugie opakowanie tego pudru. I też mam cerę suchą. Z pudru jestem zadowolona jak na tak niską cenę. Zastanawiam się, czemu Ci nie przypasował...a może to wina podkładu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent obiecał krycie i matowienie, którego nie uświadczyłam dlatego też jestem średnio zadowolona...

      Usuń
  14. nie kusi, a jak jeszcze wszystko brudzi wokół to kiepsko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie był na mojej liście zakupów... Skreślam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go w poprzedniej wersji i był średni ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam go :( Chcę go poznać :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro z założenia jest matujący, a nawet tego nie robi to faktycznie słabo :(

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +