Obserwatorzy

czwartek, 14 sierpnia 2014

400ml męki...

Całkiem niedawno w którejś z gazetek urodowych Biedronki były dostępne płyny micelarne o pojemności 400ml za 7,99zł (chcę się do czegoś przyznać...Zawsze, ZAWSZE! podaję cenę co do grosza. Przez gardło by mi nie przeszło gdyby coś kosztowało 1,99zł, a powiedziałabym, że 2zł...Jestem wariatem?!). Do wyboru 3 warianty: nawilżający, matujący i łagodzący. Nie było zwykłego, więc wzięłam nieznany mi łagodzący. W sumie to nawet lepiej, mam wrażliwą skórę, po większości specyfików pieką mnie oczy...

Płyn micelarny łagodzący Be Beauty


Wszyscy znają i kochają podstawową wersję płynu micelarnego Be Beauty klik. Jest świetny. Tani, dobrze zmywa makijaż i odświeża cerę. Zatem płyn łagodzący powinien być jeszcze lepszy...Ale nie jest! To straszne, okropne i niesprawiedliwe, ale płyn podrażnia mi oczy. Moje delikatne oczęta, szczypią mnie po nim niemiłosiernie. Ledwo jestem w stanie doczołgać się do kranu żeby umyć twarz.

Ja głupia myślałam, że skoro jeden produkt z serii mi służy to z drugim będzie podobnie :/ Płyny różnią się składem. Nie wiadomo czy nie gmerali przy wersji podstawowej ;> Czy tylko ja zafundowałam sobie 400ml męki? Czy jeszcze ktoś z jego powodu cierpi?


50 komentarzy:

  1. ja kupuję tylko ten niebieski, szkoda, że ten się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  2. wypraszam sobie! nie kocham tej zwykłej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A zamierzałam kupić, ale dobrze wiedzieć jak to z nim jest;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad właśnie inną wersją BeBeauty... Jednak podstawowy nie ma sobie równych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja srednio za nimi przepadam.
    Trochę mnie szczypia w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znam tylko tą podstawową wersję i jak dla mnie jest całkiem ok, ale rzadko do niego wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten niebieski kupowałam bez przerwy

      Usuń
  7. Dobrze, że mnie ostrzegłaś, bo tak jak Ty, oczarowana wersją podstawową, pewnie skusiłabym się i na tą, jakby nie było mojego ulubieńca :D
    A z cenami to jesteś szalona haha :D ale ja też wolę podać konkretną cenę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa daj spokój. Mam nauczkę, trzeba być wiernym dobrym rzeczom :P

      Usuń
  8. nie miałam tej wersji, używałam niebieskiej jedynie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziwne, ze aż tak się różni od tego podstawowego. Ale ja i tak nie kupuję tych płynów Biedronkowych. Wolę micela z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie dziwne, ze skład ma nieco inny, ale żeby szczypać i to okropnie!?

      Usuń
  10. Ja też się zastanawialam ale jednak wzielam wersję podstawową i widzę a dokladniej czytam, że dobrze zrobilam, ze się nie skusiłam na inna wersje tego płynu.

    OdpowiedzUsuń
  11. podstawową wersję bardzo lubię, ale też zaryzykowałam i wzięłam nowość z tym, że tą drugą, zieloną do cery tłustej i mieszanej - na twarzy ok, ale zmywanie oczu to masakra, bo strasznie piecze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wprowadzili trzy nowe dziadostwa, ale po co?!

      Usuń
  12. Ani jednego, ani drugiego nie miałam. Hmm, ciekawe, że się różnią składem...

    ps. ja tam wolę mówić np. "dwa złote bez grosza" niż "złoty dziewięćdziesiąt dziewięć" ;-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kupiłam matujący ale jeszcze nie używałam. Jestem ciekawa jak się sprawdzi w takim wypadku :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj szkoda, że ten płyn to taki niewypał. Ja w sumie rzadko zmywam makijaż oczu micelami, ciekawa jestem jakby spisał się u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie używałam jeszcze żadnego płynu micelarnego z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja używałam tej [pdstawowej wersji i ona była dla mnie koszmarem,tak mnie zapłchało,ostatnio zrobiłam jeszcze jedną próbę i znowu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cerę zapchaną cały czas, ale nie obwiniałam nigdy micela...;>

      Usuń
  17. wyrzuć czym prędzej, po się katować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię wyrzucać...Będę używać jako toniku :) Do oczu kupię dwufazowca z Delii :)

      Usuń
  18. ja kupiłam do cery mieszanej i po nim też szczypią mnie oczy jak diabli:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze wiedzieć nie kupie, bo też mam wrażliwe oczyska :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie podstawowa wersja zaczęła szczypać w oczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może oznaczać, że zmienili skład na niekorzyść :/

      Usuń
  21. Nigdy szczerze mówiąc nie używałam ;d

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. W ogóle nie używam tych płynów.

    Ciekawe z tym podawaniem ceny co do grosza. Ja nie pamiętam dokładnie cen, chyba, że są jakieś naprawdę ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  23. Klasyczną wersję uwielbiam, ale w takim razie tej będę unikać :/

    OdpowiedzUsuń
  24. ja szczerze mowic tylko raz kupilam wersje standardowa,a teraz uzywam micela z Netto

    OdpowiedzUsuń
  25. ma szczęście nie skusiłam się na żadną z tych "nowych" wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo często używam niebieskiego i spisuje się dobrze, różowej wersji chyba nie było w mojej Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten zwykły lubię, a od tego będę się trzymać z daleka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Używałam tylko tej pierwszej wersji byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. tego nie używałam, ale mały standardowy spisywał się nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja go mam i uważam, że jest bardzo fajny, a mam superwrażliwe oczy :) Płyn micelarny to jednak subiektywna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałam się skusić na matujący ale odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiedziałam żeby nie kupować :D Słomiany zapał również mam, bardzo bardzo dlatego dodaje Cię do listy blogów które śledzę :) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze, że wzięłam podstawową wersję a nie tą łagodzącą ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. w USA zednego plynu micelarnego nie dostaniesz , szkoda!

    http://villemo20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja również nie wiem skąd zafascynowanie tym płynem.
    Piecze w oczy jak cholera.

    OdpowiedzUsuń
  36. to kolejna recenzja, która potwierdza, że to jeden wielki bubel, a szkoda, po podstawowa wersja jest niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie polubiłam tych biedronkowatych produktów ;P

    OdpowiedzUsuń
  38. Ojjak dobrze, że po niego nie sięgnęłam, bo bym męki miała te same co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. mnie również płyn strasznie szczypie w oczy, dlatego pewnie nie zużyję go do końca. :(

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +