Obserwatorzy

środa, 17 grudnia 2014

Dwufazowy balsam do ciała Owoce leśne i masło Shea Avon

To miłość od pierwszego wejrzenia była...Raczej od pierwszego wtarcia i powąchania :P 

 Dwufazowy balsam do ciała Owoce leśne i masło Shea Avon


"Bogaty balsam o rozkosznym zapachu leśnych owoców.z połyskującymi drobinkami. Dwukolorowa formuła z masłem shea oraz witaminami C i E zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie, nadaje skórze miękkość i satynową gładkość. Balsam szybko się wchłania i pozostawia na skórze piękny zapach. Pachnąca, dwukolorowa formuła z masłem shea oraz witaminami C i E. Masło Shea wytwarzane jest z nasion afrykańskiego drzewa Shea i jest znane ze swoich kojących i nawilżających właściwości. Witamina C, która obficie występuje w owocach leśnych, stymuluje produkcję kolagenu w skórze, wzmacniając ją i zwiększając jej sprężystość. Witamina E to znany przeciwutelniacz, który pomaga zwalczać wolne rodniki, powstrzymując proces starzenia się skóry. Witamina E pomaga zachować zdrowy i młody wygląd skóry. Jak stosować:Rozprowadź po skórze, delikatnie masując"



To jeden z cudowniejszych balsamów, jaki miałam okazję stosować!  Jest mały (150ml), poręczny i ma piękna tubkę :D Ale to nie jedyne jego zalety :P Balsam przepięknie pachnie! Jednak wcale nie owocami leśnymi, a słynnym lizakiem Chupa Chups o truskawkowo-śmietankowym smaku. Wyobrażacie to sobie?! Uwielbiam! Jednak i to nie wszystko! Znacie już moje upodobanie do złotego blasku? Balsam nie dość, że obłędnie pachnie to jeszcze posiada iskrzące drobinki. Mnóstwo maleńkich iskrzących drobinek. Jestem zakochana w tym kosmetyku!


Ze spraw "technicznych", to opakowanie balsamu ma nietypowo wielki otwór...


Jednak w niczym to nie przeszkadza, ponieważ jest wyjątkowo gęsty. Ma także niespotykaną dwufazową formułę, objawiającą się dwubarwnością kosmetyku.


Balsam łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania, pozostawiając po sobie uczucie aksamitnej skóry, piękny zapach orz mnóstwo skrzących drobinek, które najokazalej prezentują się przy sztucznym świetle.

Na zdjęciu widać jedynie parę marnych iskierek :/ Aparat ze mną nie współpracować :/


Kosmetyk nie należy do wydajnych. Jest gęsty, ale na jedno smarowanie szło go całkiem dużo. Po niecałym miesiącu ma się już ku końcowi. Jednak nic to, bo w szafce czeka juz wersja z przyprawami i wanilią :D

Znacie ten balsam? Jeśli nie to polecam go wypróbować :)

7 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym balsamem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już wiem co muszę zamówić z następnego katalogu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez nie lubię tej błyszczącej poświaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach mnie ciekawi ale te drobinki mnie nie kuszą ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. znam oba balsamy i też je pokochałam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za drobinkami w balsamach.. ale reszta jest super :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +