Obserwatorzy

niedziela, 27 kwietnia 2014

Masło do ust Nivea

Masło do ust Nivea znają chyba wszyscy. Ja jak zwykle zapoznaję się z opóźnieniem :P Już wcześniej miałam na nie ochotę, ale jakoś się nie składało. To cena nie ta, to brak funduszy, poza tym mam mnóstwo smarowideł do ust. Ale tak bardzo podobało mi się to metalowe pudełeczko, że w końcu musiałam je mieć :P I nadarzyła sie okazja - wyprzedaż w Biedronce, cena 4,99zł.

Masło do ust Original Nivea  


Masełko mieści się w poręcznej metalowej puszeczce. Pojemność ma naprawdę sporą, bo aż 16,7g. Puszka nie sprawia problemów przy otwieraniu, sama również się nie otwiera, więc można nosić ją w torebce. Konsystencja masła na początku była twarda i zbita, jednak w miarę użytkowania stała się bardziej plastyczna.


Masełko ma biały kolor, na ustach staje się przezroczyste - logiczne :) Dobrze nawilża, pozostawiając ochronną warstwę na ustach. Nie wchłania się, a działa powierzchniowo. Całkiem go polubiłam, jednak mam żal co do zapachu. Nie było w sklepie wyboru, dlatego wzięłam to co było - wersję Original. Byłam święcie przekonana, że będzie mieć taki sam smak i zapach jak pomadka ochronna z tej serii, czyli waniliowy. Niestety tak nie jest, masełko jest całkowicie bezwonne :/

Producent:
"Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.
Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.
Dostępne cztery wersje zapachowe (masła mają identyczny skład, różnią się tylko aromatem):
- malina,
- wanilia i makadamia,
- karmel,
- Original (wersja bezzapachowa)"

No tak...powyższa informacja mnie doinformowała :P Wielkim minusem dla większości użytkowników będzie z pewnością sposób aplikacji - najlepiej robić to palcem :P Też nie lubię, ale da sie z tym żyć :P

Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492

Parafina w składzie może zapychać skórę i w moim przypadku istotnie tak jest :/ Zrezygnowałam już całkowicie z kremów do twarzy zawierających ten składnik. W masełku Nivea skład był akurat podany,ale na wielu kosmetykach do ust go nie ma :/


Znacie? Który wariant zapachowy jest Waszym zdaniem najlepszy?

czwartek, 24 kwietnia 2014

Moje pędzle do makijażu

Dzisiaj postanowiłam zebrać i opisać pokrótce wszystkie moje pędzle. Pokrótce, bo większość doczekała się obszernej recenzji. Pędzle kompletuję sobie sama, są wśród nich różne modele i marki. Kupno całego zestawu może i jest bardziej opłacalne, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wszystkich będę używać. Obecnie mam już większość pędzli, która mi potrzebna, ale narzędzi pracy nigdy dosyć :D

Pędzle do makijażu twarzy


Zbliżenie


Kolejno, od lewej:
  • Pędzel do pudru Revlon - dobrze mi służył, ale krótko, bo około dwóch lat. Obecnie już go nie używam, bo drapie. Recenzja - klik.
  • Pędzel do pudru Ecotools - bardzo dobry pędzel. Mam go dopiero 5 miesięcy i mam nadzieję, że jeszcze wiele wytrzyma :) Recenzja - klik.
  • Pędzel do różu Ecotools - tak jak wyżej. Recenzja - klik.
  • Pędzel do różu/bronzera Elf - zakup życia to nie był, głównie ze względu na jego wielkość, jest bardzo mały. Używam go do bronzera, ale mam zamiar kupić coś lepszego i większego.

Kolejno, od góry:
  • Pędzel kabuki Essence - to był zakup życia, kosztował dyszkę! :D Mam go parę ładnych lat, a on wciąż taki sam! Używam do rozświetlaczy. Recenzja - klik
  • Duży pędzel do pudru H&M - kupiłam pare lat temu z myślą o pudrze sypkim, ale nic z tego nie wyszło, strasznie drapie, nie polecam. Recenzja - klik.

Jeśli chodzi o makijaż twarzy, jest skromnie. Póki co tyle pędzli mi wystarczy. Szaleństwo zaczyna się jeśli chodzi o makijaż oczu...

Pędzle do makijażu oczu


Zbliżenie


Kolejno, od lewej:
  • Trzy pierwsze pędzle mam od czasów szkoły średniej. Dostałam w prezencie cały zestaw, te się uchowały. Nic specjalnego,włosie sztuczne i średnio przyjemne.  Szczoteczki do brwi nadal używam, dwóch do cieni sporadycznie...
  • Pędzel do powiek Ecotools - przyzwoity, kupiony w przyzwoitej cenie - 8zł.
  • Kolejne dwa to pędzle do cieni Avon. Srebrny mam już ok 10 lat! Jest nadal jak nowy, polecam te pędzle, jeśli jeszcze są dostępne. Drugi mam krócej ok. 6 lat i też nic mu nie ma :D Cena - 12,90zł. Polecam!
  • Kulka oraz flat top W&- jestem z nich bardzo zadowolona. Recenzja - klik.
  • Pędzel do smużenia Elf - dobry pędzel, sprawdza się przy malowaniu małych elementów i rozcieraniu.
  • Pędzel dwustronny H&M - z jednej strony kulka z drugiej pędzel skośny do eyelinera. Używam kulki do nakładania ciemnych cieni w zewnętrznym kąciku oka. Skośnego używam do malowania dolnej linii rzęs, eyelinera nie stosuję...Recenzja - klik.

Kolejno, od lewej:
  • Dwa grzebyki do brwi i rzęs - nie wyobrażam sobie makijażu bez rozczesania rzęs. Pierwszy z nich jest zakończony gąbką-kulką, rozcieram nią czarną kredkę. Drugi mam, bo kosztował 1zł :)
  • Dwa kolejne, w kształcie podobne, różni je włosie. Pierwszy jest zrobiony ze sztucznego, śliskiego. Do cieni średnio się nadaje, prędzej do korektora. Drugi ma całkiem fajne włosie, ale nie wiem czy jest prawdziwe czy nie. Każdy z nich kosztował ok. 5zł.
  • Dwa pędzle z gąbką - właściwie to nie wiem po co mi. Nie używam takich...
  • Dwa skośne - kupiłam za 1zł sztuka, jeden do korektora, drugi do kresek. Za 1zł zawsze się przyda i są naprawdę dobre. 
  • Ostatni, krótki boroczek, wyjęty z jakichś cieni, na pewno się przyda, jest drobny i z włosia :)

Na tym nie poprzestanę, bo już upatrzyłam sobie urocze pędzle Essence z najnowszej (?) kolekcji ;> Do oczu też coś pewnie jeszcze wpadnie :P

wtorek, 22 kwietnia 2014

Odżywka do włosów kręconych Isana Hair Professional

Dzisiaj kontynuacja tematu włosowego. Połakomiłam się na odżywkę Isana z trzech powodów: cena - 4,99zł, pojemność - 500ml oraz obietnica podkreślenia loków. Tak, w miarę upływu lat uzmysłowiłam sobie, że kręcone włosy są fajne, a i ja w prostych średnio wyglądam (ale lepiej się w takich czuję...). A, że moje włosy są niezdecydowane czy są kręcone czy proste to raz pomagam im w jedną stronę raz w drugą, a i tak żaden sposób nie działa :/

Odżywka do włosów kręconych Isana Hair Professional


Odżywka mieści się w dużej, skromnej, plastikowej butli. Z wyglądu faktycznie przypomina kosmetyki profesjonalne. Ma fajne zamknięcie, takie z dziurką w korku. Nie wiem jak to się fachowo nazywa, jeśli w ogóle :P Tak czy inaczej łatwo wydobyć odpowiednią ilość z butli.


Odżywka ma gęstą, treściwą konsystencję. Taką jak lubię, nie spływa włosów.


Włosy po jej użyciu łatwo się rozczesują, a to już świetna wiadomość. Ja jednak jestem najbardziej rozczarowana brakiem podkreślenia skrętu. Po to ją kupiłam, a ona nic w tym kierunku nie robi :/ Może moje włosy są za długie i za ciężkie żeby się pięknie kręcić? Może coś robię źle? Czasami podejrzewam, że wcale nie mam falujących włosów, bo żadna odżywka tego typu się na nich nie spisuje ;> Co prawda włosy dzięki niej są ładne i lśniące, ale ja się pytam: gdzie te loki?!

Producent:
"Odżywka do włosów kręconych wspomaga witalność i naturalną sprężystość loków aż po same końce, ułatwiając w sposób optymalny ich rozczesywanie. Specjalna formuła pielęgnacyjna z pantenolem i prawdziwymi proteinami z pszenicy pielęgnuje zniszczone włosy, dodając lokom blasku. Odżywka dostarcza intensywnego nawilżenia - aby loki wyglądały na zadbane, a skóra głowy była zdrowa. Do codziennej pielęgnacji, nie zawiera silikonów i parabenów, pH przyjazne dla skóry.
Wmasować delikatnie w wilgotne włosy, pozostawić na krótko, następnie starannie spłukać. W razie potrzeby zabieg powtórzyć. Do osiągnięcia optymalnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie szamponu do włosów kręconych Isana Hair Professional"

Skład: 
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Stearamidopropyl Dimethylamine, Panthenol, Hydrolized Wheat Protein, Niacinamide, Quaternium-87, Propylene Glycol, Distearoylethyl Hydroxyethymonium Methosulfate, Polyurethane-14, Amp-Acrylates Copolymer, Aminomethyl Propanol, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Linalool, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Lactic Acid, Sodium Hydrixide.

Nie uważam, że wyrzuciłam pieniądze w błoto, bo to tylko 4,99zł za 500ml odżywki, ale szkoda, że nie podkreśla loków. Ale dobrze, że włosy można po niej sprawnie rozczesać :)

Włosomaniaczki, może Wy znacie jakieś sposoby czy kosmetyki, które podkreślają skręt loków? Podzielcie się :P

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Dobra, zła i świetna wiadomość...

Lakiery piaskowe Wow Glamour Sand Wibo pokazywałam już każdy z osobna. Dzisiaj pokażę je razem. Mam trzy z czterech dostępnych odcieni. Najbardziej przypadł mi do gustu różowy - idealnie współgra z moją karnacją. Czarny z turkusem też jest śliczny, a fiolet taki sobie...Mam w planach kupno czarnego, ale nie wiem czy się uda...I tu następuje dobra wiadomość - lakiery z tej serii są aktualnie wyprzedawane za 2,99zł. I tu od razu zła wiadomość - to "Cena na do widzenia", więc już więcej nie zakupimy migoczących piasków. Muszę przyznać, że te lakiery wyjątkowo firmie Wibo wyszły, więc po co je wycofują?

I kilka pożegnalnych zdjęć :P Tym lakierom lampa błyskowa bardzo służy. Mojej skórze już niekoniecznie :/



W Rossmannie, w którym byłam zastałam tylko karteczkę "Cena na do widzenia"...Jutro będę próbować zakupić ostatni czarny odcień. I tylko 2,99zł...

Ale miała być również świetna wiadomość...I jest! Już jutro rusza w Rossmannie akcja -49% na kosmetyki kolorowe!!! Będzie trwać aż trzy tygodnie - do 11 maja, każdy pod znakiem innego działu kolorówki. I tak:
  • 22.04-27.04 - TWARZ - podkłady, pudry, róże, bronzery, korektory
  • 28.04-04.05 - OCZY -  tusze, cienie, kredki, eyelinery
  • 05.05-11.05 - USTA i PAZNOKCIE - szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery, produkty do pielęgnacji paznokci
Doszły mnie słuchy, że Drogeria Natura nie chce być gorsza i szykuje -40% na kolorówkę, ale nie wiadomo czy to prawda...

To byłyby już dwie świetne wiadomości :D Ja sie niestety póki co nie obkupię, ale potrzebuję dobrego pudru matującego. Co polecacie? Stay Matt Rimmela miałam i jest o kant dupy potłuc...Co Wy zamierzacie kupić?

niedziela, 20 kwietnia 2014

Szampon miód i cytryna do włosów suchych i zniszczonych Joanna

Szampon miód i cytryna z Joanny to jeden z moich ulubieńców. Jest duży - 500ml - i tani - w promocji kupimy go za 5zł :) Jak już wiecie, do tematu odżywek i szamponów podchodzę ekonomicznie, butla musi mieć co najmniej 400 ml żebym na nią spojrzała :P

Szampon miód i cytryna do włosów suchych i zniszczonych Joanna


Szampon mieści się w sporej, mało poręcznej, plastikowej butli o pojemności 500 ml. Butla jest przezroczysta, dzięki czemu można kontrolować ilość zużytego szamponu :) Proste zamykanie na klik, przez które szampon może się wylać, tak jak mnie podczas robienia zdjęć...


Szampony tego typu są przeze mnie określane jako "czyste" dlatego, że są przezroczyste, a co za tym idzie, mam wrażenie, że lepiej oczyszczają włosy niż szampony kremowe, ciężkie. Takie szampony można z powodzeniem stosować do zmywania olejów.

Konsystencja jest rzadka, ale przyjemna :) Żółty apetyczny kolor, taki jak miód. Swoją drogą jeszcze niedawno miód mnie nie zachwycał, ale im człowiek starszy tym bardziej tolerancyjny :) 


Najlepszy w szamponie jest jego zapach. Śliczny, miodowo-cytrynowy, ale nie jest ani zbyt mdły ani zbyt orzeźwiający. Jest w sam raz. Utrzymuje się na włosach cały dzień. Czasem jak mi zapachnie to zastanawiam się co to, a to moje włosy :P

Moje włosy po jego użyciu są lśniące i puszyste zarazem. Dodatek miodu je nawilża, za to cytryna sprawia, że są lśniące i  wygładzone. Włosy są takie jak lubię sypkie i takie "dziewicze" w wyglądzie, jak u dziecka :) Jedyne co mnie zastanawia, to czy czasem nie wysusza mi skóry głowy...Mam po nim taki jakby łupież przy nasadzie włosów. Ale nie wiem, bo tak czy inaczej mam łupież, który zwalczam innym szamponem :)

Skład szamponu


Szampon bardzo lubię i wracam do niego jak tylko nadarza się okazja (promocja). Przeważnie kupuję go w Kauflandzie. Znacie jakiś szampon Joanny godny polecenia?

Szampon Joanna/Kaufland/500ml/4,99zł (promocja)

sobota, 19 kwietnia 2014

Karmel & Cynamon kremowy peeling myjący do ciała Tutti Frutti Farmona

Peeling Tutti Frutti podobnie jak żel OS kupiłam w Rossmannie w promocji "Cena na do widzenia". Kosztował jedyne 6,39 zł za 250ml, więc powiedzmy że jakiś tam interes zrobiłam :P

 Karmel & Cynamon kremowy peeling myjący do ciała Tutti Frutti Farmona


Podoba mi się jego opakowanie, proste ale nowoczesne. Pojemność kosmetyku to 250ml. Opakowanie zamykane na klik, samo się nie otwiera.


Kosmetyk łatwo wypływa z opakowania, ponieważ nie jest specjalnie gęsty. Jest raczej z tych rzadszych, nie spływa jednak z dłoni czy z ciała. Naszpikowany jest maleńkimi drobinkami, których jest bardzo dużo. Jako, że mam delikatną i wrażliwą skórę drobinki wydaja mi się bardzo ostre. Moja skóra po użyciu jest zaczerwieniona (jak po większości tego typu kosmetyków).


Na pewno ciekawi Was zapach. Otóż miałam kiedyś krem piernikowy do smarowania pieczywa z Lidla i peeling pachnie dokładnie tak samo, czyli bardzo smacznie i intensywnie :) Jednak po nałożeniu na skórę daje się wyczuć, nieprzyjemną jak dla mnie, nutkę takiego ordynarnego cynamonu. Także w butelce zapach tak, ale jak wyjdzie z butelki to trochę mniej :P Tak jak pisałam peeling ma ostre drobinki, dzięki czemu dobrze złuszcza naskórek. Ze względu na dość specyficzny zapach polecam na zimniejsze pory roku :)

Składniki aktywne

Peelingujące drobinki jojoba, łupinki orzeszków macadamia, ekstrakt z białych trufli, pantenol, inutec

Składniki INCI

Aqua (water), Acrylates copolymer, Sodium laureth sulfate, Cocamidopropyl betaine, Glycerin, Polyurethane, Parfum (fragrance), Simmondsia chinensis (jojoba) seed powder, Macadamia ternifolia shell powder, Panthenol, Tuber aestivum extract, Inulin, Styrene/acrylates copolymer, Sodium chloride, Disodium edta, Sodium hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, Coumarin, Cinnamal, Caramel colour e150d, CI 16255.

Peeling Farmona/DR/250ml/6,39zł (Cena na do widzenia)

piątek, 18 kwietnia 2014

Małe new in...

Kupiłam całkiem niedawno paletkę neonowych matów My Secret, a dzisiaj dokupiłam inne kosmetyki z wyprzedaży w Drogerii Natura.

  • Matów nie lubię to fakt, ale jak je pierwszy raz zobaczyłam tą paletkę wiedziałam, że muszę ją mieć. Jest pewien typ makijażu takimi właśnie cieniami, który zwala mnie z nóg...Lato będzie nasze :P Udało mi się kupić w mini promocji za 12,49zł.

Prezentacja - same przyznajcie, szał jest :D Kto czuje się namówiony? ;>


A tu po porządnym tarciu chusteczką...Jak widać cienie nie odpuszczają :D

  • Pigment Essence - nr 06 Wow it's Orange. Jak dla mnie to ładny koral z drobinkami. Cena 3,99zł. Do wyboru jest mnóstwo innych odcieni.
  • Essence Beauty Beats - błyszczyk kupiony z ciekawości - jak to miętowy kolor? Cena 6,99zł.

  • My Secret o smaku Cappucino - błyszczyk kupiony z litości :P Pisało na nim "Kup mnie" i kosztował 2zł :D Byłam przygotowana na to, że może być stary i chyba tak jest, mimo iż był niemacany, w blistrze...Wydaje się lekko zjełczały w smaku...Kolor przeraza, wiem, ale na ustach wygląda ładnie :)

Do którego z kosmetyków czujecie się namówione, a może zniechęcone :)?

czwartek, 17 kwietnia 2014

Żel pod prysznic Chocolate & Orange Original Source

Tego żelu nie trzeba nikomu przedstawiać, a już na pewno blogerkom, bo swego czasu atakował niemal z każdego posta...Ja swój pierwszy kupiłam niedawno, nie ma co ukrywać był w promocji - 3,69zł. Za tą cenę mogłam wypróbować. Cena regularna mnie nie przekonuje (ok. 10zł). Nawet dwa w cenie jednego to dla mnie za dużo, jak za żel o pojemności 250ml...

Żel pod prysznic Chocolate & Orange Original Source


Nie da się ukryć, że połączenie czekolady z pomarańczą jest najlepszym połączeniem smakowym i zapachowym, jak dla mnie. Uwielbiam ten smak i zapach! Mówię tu oczywiście o mlecznej czekoladzie, bo gorzka to zgroza. Nie lubię tyć z rzeczy niesmacznych ;> 

Żel mieści się w nietypowej plastikowej butelce o pojemności 250ml. Mało. Zamykana na klik i stawiana na zakrętce. 


Kosmetyk ma gęstą, galaretowatą konsystencję, dzięki czemu jest mniej wydajny. Dlaczego? Po nałożeniu na gąbkę galareta lubi spaść, a i do ciała też się chętnie nie przyczepia :/ Całkiem dobrze się pieni :)


Za to zapach...Obłęd! Pachnie dokładnie tak jak oryginalne Delicje, które nie są moim ulubionym produktem (10 biszkoptów z galaretką za taką cenę?!), ale zapach możecie sobie porównać i wyobrazić. Najlepsze jest to, że ta pyszna woń długo utrzymuje sie na skórze.

Obietnice producenta oraz skład produktu


Gdyby konsystencja była trochę rzadsza byłoby idealnie, bo dzięki zapachowi rzeczywiście "Nie zawiera rutyny". Zła wiadomość jest taka, że powyższy wariant zapachowy nie będzie już dostępny w Rossmannie. Nie wiem czy w ogóle go wycofują czy tylko z Rossmanna...Szkoda, bo pachnie naprawdę smacznie i niepowtarzalnie.

Żel OS/DR/250ml/3,69zł (promocja)

środa, 16 kwietnia 2014

Krem do rąk 5,5% Urea Isana Med oraz rękawiczki bawełniane For Your Beauty

Dzisiaj ostatnia już recenzja kosmetyków otrzymanych do recenzji od firmy Rossmann. Ten krem już tyle razy przewinął się na blogach, że nie wiem czy kolejny post pochwalny jest mu potrzebny. Do kompletu z kremem zrecenzuję bawełniane rękawiczki For Your Beauty.

Krem do rąk 5,5% Urea Isana Med oraz rękawiczki bawełniane For Your Beauty


Krem do rąk 5,5% Urea Isana Med


Krem mieści się w standardowej tubce o pojemności 100ml. Jeśli mam być szczera to sama z siebie bym się na owy krem nie skusiła. Dlaczego? Z powodu wyglądu tubki - nieciekawa, skromna, taka "lekarska". Sama nie wiem, ale mam jakąś taką niechęć do nieciekawych wyglądem rzeczy oraz do zdrowych żelek czy cukierków - od razu wydają mi się twarde i niesmaczne. I gdzie tu przyjemność? Ale w końcu nie szata (graficzna) zdobi krem ;) 
Otwarcie jak w przeważającej ilości kremów na klik.


Konsystencja gęsta, taka aksamitna. Trochę się różni od innych kremów. Lekko sunie po dłoniach, szybko się wchłania, nie pozostawia po sobie tłustej warstwy. Pozostawia jednak uczucie "niewidzialnych rękawiczek", bardzo miłe :) Świetnie sobie radzi z suchą i przesuszoną skórą. Dłonie są gładkie i elastyczne. Mimo całej wspaniałości kremu mam jeden poważny zarzut - krem nie pachnie! Tzn. pachnie, ale bardzo delikatnie i nie do końca wiadomo czym. A ja lubię ładnie pachnące kosmetyki...


Producent: Krem z 5,5% zawartością mocznika (urea) obficie nawilża skórę rąk i zapewnia jej intensywną pielęgnację. Krem został opracowany specjalne dla potrzeb bardzo suchej i szorstkiej skóry. Mocznik jest naturalnym, występującym w organizmie czynnikiem nawilżającym, który wiąże wodę i chroni skórę przed wysuszeniem. Specjalna kombinacja takich składników, jak masło shea, pantenol, gliceryna i witamina E intensywnie nawilża skórę i w ten sposób przyczynia się do wygładzenia szorstkiej powierzchni skóry. Krem daje się łatwo rozprowadzać i szybko się wchłania. Mocznik w wysokiej koncentracji zapobiega chropowatości skóry rąk. Nie zawiera barwników ani parabenów. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.

Skład: Aqua, Urea, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Ether,Butyrospermum Parkii Butter, Pentaerythrityl Distearate, Phenoxyethanol, Dimethicone, Panthenol, Sodium Lactate, Tocopheryl Acetate, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Methylisothiazolinone, Lactic Acid, Sodium Hydroxide 

Rękawiczki bawełniane For Your Beauty


Rękawiczki bawełniane. Tak jak w przypadku skarpetek bawełnianych, wiedziałam że można nabyć takie rzeczy, ale nigdy nie myślałam o nich na poważnie.

W opakowaniu  otrzymujemy dwie rękawiczki, rozmiar, pewnie uniwersalny. Piszę pewnie, bo jeśli wziąć pod uwagę moją budowę to mam ręce dziecka...W ogóle taki całokształt nazywa się kobiecą sylwetką, zatem ręce i stopy muszą być w takim przypadku zgrabne :P Chodzi mi o to, że rękawiczki są na mnie za duże i rano budzę się albo w jednej albo w żadnej...Producent mógłby wprowadzić chociaż dwa rozmiary, bo jest trochę kobiet o małych dłoniach :) Chociaż ja żadnej nie znam...Jedną, ale ma 158cm wzrostu wiec logiczne, że ma małe ręce :D


 

A jak mają się właściwości rękawiczek? Tak samo jak w przypadku skarpetek, nakładam grubą warstwę kremu na ręce i zakładam rękawiczki. Na noc oczywiście. Również wytwarza się w nich przyjemne ciepełko, które potęguje działanie kremu. Takie rękawiczki to kropka nad "i" w pielęgnacji dłoni. Wiadomo krem działa, ale jak się go wspomoże to efekty są jeszcze lepsze. 


Krem do rąk okazał się świetny. Rękawiczki też są w porządku, tylko ten rozmiar :/ Miałyście któreś z powyższych? Jakie wrażenia?


czwartek, 10 kwietnia 2014

Wiśnie w czekoladzie

Cienie do powiek to coś co lubię w kosmetykach kolorowych najbardziej. Najbardziej lubię te o satynowym wykończeniu lub iskrzące lecz niezbyt nachalnie. Maty i cienie w kremie do mnie nie przemawiają...Ostatnio będąc w naturze kupiłam paletkę cieni Catrice z wyprzedaży za 9,99zł. Urzekło mnie zestawienie kolorów przywodzące na myśl wiśnie w czekoladzie :)

 Poczwórny cień do powiek 070 Mud Spencer & Coralle Hill Catrice


Cienie Catrice mimo iż mają skromne opakowania są nad wyraz wytrzymałe. Nigdy też nie otwierają się same z siebie, takie silne mają zatrzaski :) Pojemność ceni jak zawsze u Catrice mała - 2,5g...

Paletka od razu skojarzyła mi się z podgrzewaczami o zapachu wiśni i czekolady ze względu na podobne kolory :)
Tak jak wspominałam urzekły mnie kolory przywodzące na myśl wiśnie w czekoladzie. To była miłość od pierwszego wejrzenia - już w sklepie widziałam piękny makijaż jaki nimi stworzę :) Paletka zawiera cztery kolory - 3 satynowe i jeden matowy róż. Satynowe mają zadowalającą pigmentację, a mat jak to na mat przystało jest tu najsłabszym ogniwem. Niestety niknie podczas makijażu :/ Cienie ładnie się łącza i rozcierają. Najlepsze jest to, że takie beże i brązy pasują do każdego typu urody.

Na poniższej prezentacji mam dwie warstwy cieni


Mam sporo złotych, beżowych i brązowych cieni, więc te odcienie nie były dla mnie nowością. Za to takiego ciemnego brązu jeszcze nie miałam. Bardzo mocny czekoladowy. Myślę, że z powodzeniem nada się do podkreślania brwi, jeśli ktoś używa do tego celu cieni :)


Znacie ta paletkę? Jeszcze teraz można ją dorwać na wyprzedażach w Naturze, choć z tego co się orientowałam to zeszłoroczna limitka. Niemniej jednak udało mi się kupić niemacaną :D

Paleta cieni Catrice/DN/2,5g/9,99zł

sobota, 5 kwietnia 2014

Masło do stóp FussWohl oraz skarpetki bawełniane For Your Beauty

Dzisiaj kolejna recenzja produktów, które otrzymałam od firmy Rossmann. Stwierdziłam, że przedstawię je w komplecie, mianowicie

Masło do stóp FussWohl oraz skarpetki bawełniane For Your Beauty


Masło do stóp mięta i limonka FussWohl


Masło mieści się w plastikowym, odkręcanym pojemniku o dużej pojemności - 200ml. Pierwszy raz spotykam taki wielki produkt do stóp. Produkt zabezpieczony jest sreberkiem i słusznie, dzięki temu wiem, że nikt tm nie grzebał obniżając wartości kosmetyku.


Masło jest bardzo gęste, treściwe. Rozsmarowuje się całkiem dobrze, ale wszystko zależy od ilości nakładanego kosmetyku. Raz nakładam mniejszą ilość i szybko się wchłania, innym razem nakładam więcej i wkładam skarpetki, ale o tym zaraz.


Produkt ma zapach mięty z limonką. Mięta jest częstym bywalcem kosmetyków przeznaczonych do stóp, natomiast z dodatkiem limonki spotykam się pierwszy raz. Dodaje ciekawej nuty do zapachu. Mnie się podoba, zapach jest świeży i przyjemny. Sama nie przepadam za miętą, więc masło o samej miętowej woni, raczej by mi nie odpowiadało.

Producent i skład 


Masło dzięki swojej konsystencji świetnie nawilża stopy, czyniąc je miękkimi i delikatnymi. Nakładam codziennie na noc i rano stopy są miękkie i nawilżone. Chciałam tutaj zaznaczyć, że nic nie zastąpi peelingu i pumeksu :) Zatem najpierw trzeba doprowadzić stopy do porządku, a następnie pielęgnować i nawilżać. 

Skarpetki bawełniane For Your Beauty


Niby wiedziałam, że można nabyć takie rzeczy jak skarpetki  bawełniane do pielęgnacji stóp, jednak nigdy nie myślałam o ich zakupie. Przecież mam mnóstwo skarpetek, więc po co mi specjalne?

W opakowaniu mamy skarpetki sztuk dwie, rozmiar uniwersalny...Jako, że jest to bawełna zmieszana z elastanem, trochę się rozciągają, ale cudów nie ma. Jak dla mnie to przedział między 38-41. Sama mam szczupłe 38 i na mnie są przyduże, na szczęście nie spadają mi w nocy :)


Tak jak pisałam wyżej czasem nakładam dużą porcję masła na stopy i zakładam te oto skarpetki. Nawet specjalnie nie wsmarowuję :) Ma to swoje efekty uboczne w postaci żółknięcia skarpetek...Tak czy inaczej skarpetki wspomagają dobroczynne działanie kosmetyku. Zauważyłam, że po ich nałożeniu wytwarza się przyjemne ciepełko (mam problem z zimnymi stopami, więc zawsze śpię w skarpetkach). Rano stópki niemowlaka gwarantowane :D


Skarpetki piorę ręcznie, bo boję się, że nadoją się w pralce, a wtedy to już na pewno je pogubię we śnie :)

Zarówno z masła jak i ze skarpetek jestem bardzo zadowolona. Tworzą doskonały duet, ale osobno też spisują się świetnie.


Miałyście to masło lub skarpetki? A może jedno i drugie?