Obserwatorzy

piątek, 9 stycznia 2015

Hello Autumn! Puder multicolour Essence

Puder kupiłam tylko i wyłącznie z powodu jego niezaprzeczalnej urody. Nabyłam go na jesieni, ale tak szybko minęła, że zaczęłam używać go dopiero zimą...:)

Hello Autumn! Puder multicolour Essence


Puder mieści się w plastikowym opakowaniu, charakterystycznym dla produktów marki Essence. Nie jest to jednak tandetny plastik, a bardzo trwały i solidny. Przynajmniej mnie nic się z nim nie dzieje :)
Jaki jest puder liściasty każdy widzi – jest po prostu piękny! Długo było mi go żal używać. Ale w końcu zaczęłam i jestem zachwycona. Kupując go nie nastawiałam się na jakiś specjalny szał. Po prostu jestem wzrokowcem i zachwyciła mnie jego uroda. Zresztą w przeszłości miałam już mapki bronzujące Essence i owszem były poprawne, jednak nie miały w sobie tego czegoś. Myślałam, że z tym pudrem będzie podobnie. Jakże się myliłam...


Puder składa się z czterech kolorów – białego, złotego, jasnego oraz ciemnego brązu. Nie wiedzieć czemu, myślałam, że jest matowy, a kolor ma przeciętny i nieciekawy. Ale wiecie co dzieje się po nałożeniu go na lico? Istny szał!

Oczywiście na żywo prezentuje się o niebo lepiej :)

Przepiękny złoty rozświetlacz z mnóstwem złotych drobinek. Nie taki dyskotekowy, tandetny, ale piękny szlachetny! Pięknie ożywia twarz przy okazji ją modelując. Pierwszy raz spotkałam się z tak fajnym produktem do twarzy.


Konsystencja pudru jest trochę oporna jak wszystkich produktów do twarzy Essence. Ale z dobrym pędzlem (mam swój pierwszy Hakuro i jestem zachwycona) świetnie współpracuje. Jest wydajny, używam go bardzo często, a listki jeszcze nie zdarte :P Mimo ciężkiej konsystencji, lekko pyli. Na twarzy utrzymuje się bardzo długo, nie zauważyłam też aby się ścierał. Mimo dużej ilości drobinek nie migrują one po całej twarzy tylko dodają jej blasku. Obecnie mamy zimę w pełni, a kosmetyk wygląda na bladym licu świetnie. Nawet nie śmiem sobie wyobrażać, jak pięknie będę wyglądać przyodziana w nim latem :) Jeśli jeszcze gdzieś przypadkiem uda Wam się natrafić na ten wspaniały kosmetyk koniecznie go sobie sprawcie. Jeśli nie, zazdrośćcie tym, którzy posiadają ;>

10 komentarzy:

  1. bardzo podoba mi się jego wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak nie lubię takich rozświetlaczy to ten jest nawet całkiem znośny

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest piękny! Próbowałam go dorwać, ale niestety, spóźniłam się na tę limitkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudny, ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. design przepiekny ma rozswietlanie tez na plus.ja aktualnie uzywam rozswietlacza z MUR.

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt końcowy bardzo mi się podoba. Muszę przeszperać swoją drogerie Natura.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +