Obserwatorzy

poniedziałek, 7 września 2015

7 days?

Dzisiejsza opowieść będzie o "cudownym" lakierze do paznokci, który jak zapewnia producent, ma pozostać nietknięty przez 7 dni. Rewelacja - pomyślały wszystkie z Was...

Lakier Super Stay 7 Days Gel Nail Color Maybelline


Producent:

"Wzmacniający i długotrwały lakier do paznokci. Zawiera wapń, żelazo i silikon, które wzmacniają i utwardzają płytkę paznokcia, zapewniając jednocześnie kolor trwały nawet do tygodnia. Precyzyjna aplikacja"

Jako że byłam wczoraj w potrzebie zrobienia szybkiego manikiuru oraz miałam przed sobą dwa spotkanie biznesowe dzisiaj, mój wybór padł na powyższy lakier. Kolor jak najbardziej biznesowy nie rzucający się w oczy, aplikacja dosyć szybka i bezproblemowa. Lakier ma rzadką konsystencję, przez co trzeba uważać przy nakładaniu, bo tworzy prześwity. Pędzelek jest szeroki, więc wystarczy jedno pociągnięcie. Schnie szybko, aby pokryć paznokcie trzeba dwóch warstw. Tutaj wyliczanka zalet się kończy...




Jak widać na zdjęciach, lakier ma towarzystwo innego lakieru. Dlaczego? Otóż ten "cudowny, super trwały" lakier nie wytrzymał próby czasu w postaci kąpieli, 5 godzin po malowaniu...5 godzin to nie 7 dni, c'nie? Końcówki brzydko się starły, a że nie chciało mi się zmywać i malować drugi raz, musiałam się czymś poratować. Nieskromnie przyznam, że jestem stworzeniem kreatywnym, ale w sumie nic odkrywczego nie odkryłam malując końcówki topem. Koniec końców manikiur częściowo uratowany, a i efekt końcowy jest zadowalający. Poza tym taki spokojny lakier to nie moja bajka, on musi mieć towarzystwo :P

Towarzyszem jest top z Catirice


Razem tak, osobno nie :)


Podsumowując - lakier Super Stay 7 Days, daje radę, jeżeli leżymy i pachniemy. I nie jest tak, że użyłam go pierwszy raz. Dałam mu szansę po raz trzeci w różnych odstępach czasowych...

Są też dobre wieści. Nie wiem jak Wy, ale ja od dłuższego czasu marzyłam o Cotton Balls. Od dzisiaj są dostępne w Biedronce za 34,99zł! Mam, są świetne :D W internetach kosztują ok. 60zł. Z tego powodu kupiłam nawet zestaw nici, aby wykonać je samodzielnie i pewnie kiedyś się za to wezmę...

Do wyboru są cztery wersje kolorystyczne, ja wybrałam stonowaną - jestem na etapie kupna białej toaletki i będą mi się komponować...:)


I najpiękniejsza kula na świecie!


10 komentarzy:

  1. Ładne zdobienie:D
    Słodki koteczek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. oj to nie dla mnie, zawsze się mega irytuje jak lakiery po pomalowaniu praktycznie zaraz znikają...

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kupić Cotton Balls,ale ostatecznie się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. z topem faktycznie super wygląda :) a Cotton Bals już dziś widzę opanował dużą ilość blogerek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam kilka lakierów z tej serii i nigdy mi się tak nie przytrafiło. jestem zaskoczona.
    noo kicia najpiękniejsza kula, trzeba przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię ścierających się końcówek. A takie kule będę robiła sama na święta Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie wierzę w efekt 7 dni. Jak lakier daje radę 4 dni bez odprysków, to już jest bardzo dobrze. :)
    Ładny kolor, szkoda, że nawet 1 (!) dzień nie dał rady :(

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię różowe lakiery i też nie wierzę jak pisze że lakier wytrzyma 7 dni na paznokciach, chyba że bym nic nie robiła a to nie jest możliwe :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +