Obserwatorzy

środa, 14 października 2015

Chcę Wam kogoś przedstawić...

Oto Baran


Baran skarbonka


Po cóż mi taki kompan?
 Otóż uznałam, że jest świetny, kosztował 1,50zł, jestem spod znaku Barana no i...jest świetny :D

I co taka stara baranica jak ja chowa do Barana? 
Ano hajsy. 
I to nie byle jakie - wymyśliłam sobie, że będę tam wrzucać kasę, gdy uda mi się sprzedać moje ciuchy na olx czy vinted. 
Niestety wrzucam dopiero od niedawna, więc suma nie za duża...

Pieczołowicie zebrane hajsy można wydać na nowe niepotrzebne ciuchy i kosmetyki :P
Ale spokojnie.
Baran ma w podwoziu korek, toteż nie pójdzie na rzeź ;>


Pozdro od Barana :D


10 komentarzy:

  1. " w podwoziu korek" hahaha :D ja próbowałam wrzucac do skarbonki reszty z zakupów, ale raz zbrakło mi na pizze i rozwaliłam metalową skarbonkę hantelkiem xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziak :D. Ja mam całą szafę ciuchów... i nie oddaję bo "może jeszcze się zmieszczę" albo coś w tym rodzaju xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też ciuchy, których nie wyrzucam przez sentyment...Ale z resztą się żegnam, bywa że bez żalu...

      Usuń
  3. Kochana takie skarbonki to super sprawa, ja jednak preferuję (i Tobie także polecam) metalowe puszki bez możliwości wydobycia zawartości. Sprawiłam sobie takie z mamą. Po jakimś czasie (wcale nie długim) rozcięłyśmy i ... szok. Mama miała ponad 300 zł, a ja lekko powyżej 500 zł. Dodam, że skarbonki wcale nie były jeszcze takie pełne... :)

    Zapraszam na rozdanie i na najnowszy wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metalowa bez możliwości podkradania, mówisz...? Hmm...Nie wiem czy dorosłam do takiej :P

      Usuń
  4. Jest słodki :) Skarbonki to fajna sprawa! Ja w swojej zbieram drobne a gdy uzbiera się większa suma, wymieniam je w sklepie i mam dodatkowe pare złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zaczęłam wrzucać drobniaki do skarbonki ostatnio ;) za niedługo napiszę na blogu na co zbieram.

    OdpowiedzUsuń
  6. Baranek super :)
    Sama posiadam świnkę skarbonkę i co nieco do niej wpada ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gdy pozostawiasz po sobie ślad w postaci komentarza.
Wiem wtedy, że nie piszę posta tylko dla siebie :)
W przeciwnym wypadku uruchamia mi się "słomiany zapał"...:(
Na komentarze odpowiadam pod danym postem, jeśli nie zapomnę...
Niestety, nie mogę dodawać komentarzy w Google +