Obserwatorzy

wtorek, 17 lutego 2015

Grzebyk do rzęs Inglot

Grzebyków do rozczesywania rzęs miałam całe mnóstwo. Każdy z nich miał plastikowe ząbki, które po pewnym czasie wyginały się i łamały :/ Pewnie znów kupiłabym jakiegoś plastikowego dziada, gdybym nie odkryła, że istnieją grzebyki o metalowych ząbkach. Taki w swojej ofercie ma między innymi Inglot.

Grzebyk do rzęs Inglot


Grzebyk wykonany jest z plastiku oraz stali nierdzewnej. Jest składany niczym brzytwa co nie do końca mi odpowiada. Wprawdzie zapobiega to uszkodzeniu ząbków, gdy mamy w zwyczaju nosić takie akcesoria w kosmetyczce, jednak przy użytku stacjonarnym nie ma to głębszego sensu.


Grzebyk mam już od kilku miesięcy i spisuje się całkiem nieźle. Właściwie to porównywalnie ze zwykłymi plastikowymi grzebykami. Jak dla mnie ząbki mogłyby być nieco cieńsze i gęściej osadzone. 


I taka mała uwaga. Grzebyki Inglota są pakowane w przezroczyste opakowania, jednak są w nim złożone jak na drugim zdjęciu. Oczywiście po zakupie i przyjściu do domu czekała mnie niespodzianka: nierówno i licho ułożone ząbki. Jak na grzebyk, który kosztował mnie 16zł, słaba niespodzianka. Zaniosłam go oczywiście do reklamacji i o mały włos, a musiałabym czekać dwa tygodnie na rozpatrzenie. Jednak sprzedawczyni wymieniła mi go cichaczem na nowy zgrabny egzemplarz, o który było dosyć ciężko. Większość grzebyków miała coś nie tak z ząbkami. Także sprawdzajcie je przed zakupem :)

Osobiście nie wyobrażam sobie makijażu bez grzebyczka do rzęs. Zawsze je przeczesuję miedzy nałożeniem kolejnych warstw. Grzebyczek Inglota jest całkiem okej. Mimo iż licho wygląda, żaden ząbek mu nie wypadł, a sam sprawnie składa się i rozkłada.

Używacie grzebyków do rzęs? Słyszałyście o grzebykach z metalowymi ząbkami?

niedziela, 15 lutego 2015

Chusteczki zmywające lakier do paznokci Jelid

Jakoś ostatnio straciłam serce do pisania bloga. W ogóle nic mi się nie chce. Jakiś czas temu, podobnie jak inne blogerki otrzymałam chusteczki do zmywania lakieru do paznokci Jelid i jak zwykle z opóźnieniem, ale chciałam o nich napisać słów kilka.

Chusteczki zmywające lakier do paznokci Jelid


W kartonowym pudełku mieści się 50 sztuk chusteczek. Każda z nich jest osobno zapakowana. Chusteczki są nasączone zmywaczem jednak nie tak żeby z nich kapało. Mają miły, bliżej nie zidentyfikowany zapach. To drugi zmywacz w mojej karierze, który nie roztacza smrodu na całe mieszkanie :)


Czytałam już wiele opinii na temat tych chusteczek i według mnie zawsze były krzywdzące...Osobiście wypróbowałam je na każdym rodzaju lakieru, więc moja opinia jest jak najbardziej obiektywna.

Tak wygląda rozłożona chusteczka, gotowa do użycia. Jej wymiary to ok. 5,5cmx5,5cm :)


Producent zapewnia, że jedna chusteczka jest w stanie zmyć aż 10 paznokci. Jak jest w rzeczywistości? Dokładnie tak samo jak z każdym innym zmywaczem, mianowicie:
- jedna chusteczka jest w stanie zmyć zwykły lakier bez udziwnień z 10 paznokci,
- do lakierów ciemnych w tym czerwieni są potrzebne 2-3 chusteczki,
- lakier piaskowy udało mi się zmyć 3 sztukami. Dodam, że był to lakier piaskowo-brokatowy z Lovley, wiec ciężki kaliber :)
- ostatnimi czasy Wibo wypuściło nowe lakiery piaskowe z dodatkowymi paprochami i tu chusteczki nie dają rady. Ale to nic, bo zwykły zmywacz też nie... 

Sposób użycia oraz skład:
 

Także podsumowując, czy nie jest tak, że chusteczki radzą sobie dokładnie tak jak każdy inny zmywacz? Na to wychodzi :) W dodatku są wygodniejsze i zawsze możemy mieć parę sztuk w torebce na wszelki wypadek. Podczas wyjazdów również się przydadzą :) Cena całego opakowania to około 20zł.


Jakie jest Wasze zdanie na temat tych chusteczek?