Obserwatorzy

środa, 13 maja 2015

Pastel Pepper Lovely

Pastel Pepper to jedna z najnowszych serii lakierów Lovely. Chociaż seria to za dużo powiedziane - zawiera tylko dwa kolory - błękitny oraz przygaszony pomidor :)

Pastel Pepper Lovely


Lakiery bardzo przypominają popularne jakiś czas temu marmurki Lemax z tą różnicą, że drobinki w Pastel Pepper mają nieregularny kształt. 


Najpierw nabyłam lakier w kolorze błękitnym, ale efekt tak mi się spodobał, że wzięłam drugi. Nie obraziłabym się gdyby firma Lovely wprowadziła więcej odcieni do oferty. 


Lakier ma dobrą konsystencję, jednak do pełnego i zadowalającego krycia potrzeba aż trzech warstw. Nie ukrywam, że zmywanie go nie należy do przyjemności. 

 Z lampą błyskową


W świetle dziennym






Koszt lakieru to 8zł z hakiem. Macie? Znacie?

sobota, 9 maja 2015

"...a ile z tego masz na koncie?..."

...czyli znów dałyśmy się nabrać na tanie numerki znanych sieci drogerii :) Iluzja oszczędzania zadziałała również i na mnie, zawsze zresztą działa, nie tylko jeśli chodzi o kosmetyki. Tym razem jednak bez zbędnych zachwytów, podobnie jak u innych blogerek. Wszystko co nabyłam to czyste zachcianki...

Oto na co skusił mnie Rossmann:


Pięć lakierów, w tym cztery piaskowe. Dwa z serii Baltic Sand i dwa z nowej serii Summer Sand. Po wstępnych testach, nową serią nie jestem zachwycona...Różowy lakier z serii Pastel Pepper kupiłam, bo mam już niebieski i jestem zachwycona :) Kupiłam również maskarę Curling Pump Up Lovely, miałam wcześniej - jest świetna :)

A tu dwa nowe piaski Baltic i dwa stare :P


W Drogerii Natura promocja była lekko "naciągana", bo żeby otrzymać rabat -40% należało kupić min. 2 produkty.

Nabyłam wodoodporny puder matujący Catrice. Po wstępnych testach jestem zadowolona :)


Zaczęłam gustować w różach. Róż Essence tak bardzo skojarzył mi się z latem, że kupiłam go bez mrugnięcia okiem :) Patrzcie jaki ładny - neonowe połączenie różu z pomarańczą :)


Z ciekawości kupiłam bronzer Kobo o niespotykanym chłodnym odcieniu - ostatnio mój ulubieniec :) Polecam!


Skisiłam się na kolejną, już czwartą paletkę matowych cieni My Secret. W domu zauważyłam, że kolory się powielają...


Oraz kompletny niewypał, póki co - szminka z serii I Love Nude Essence. Jest niesmaczna w smaku i słabo pokrywa usta.



Tyle :)